Witam! > Drobna przesada! Skąd te pesymistyczne prognozy. Może jakieś fakty? A > nie mity z przeszłości czy górnolotne stwierddzenia.
Coz. To nie sa niestety mity z przeszlosci. Niedaleko miejsca, w ktorym mieszkam pewna firma (gospodarstwo rolne) ma kilka sztuk tych aut (rozne wersje nadwozia). Maja je od nowosci, auta nie sa stare. Czesto je widuje na szosie i w terenie, ale najczesciej w warsztacie znajomego mechanika, u ktorego zdaza mi sie serwisowac swojego 22 letniego Patrola. Z rozmow z tym mechanikiem, prowadzonych tak "z babskiej ciekawosci", wynkia, ze te auta to niestety dno. Nie mam powodow, by sadzic ze ten czlowiek sie myli lub ma awersje do tej zacnej marki. Jedno jest pewne. Doswiadczenie w mechanice samochodowej ma, na tyle duze by odroznic auta kiepskie od tych lepszych. Do tego dochodza klopoty z dostepnoscia czesci zamiennych. > Czy inne samochody nawet zannych marek są takie nieskazitelne? Nawet > serwisowane nie są wzorem trwałości czy niezawodności. A ASO pożerają > ogromne pieniądze za obsługę. Wszystkie auta sie psuja, taki lajf. Problem w tym, ze niektore znacznie czesciej od pozostalych. > Powiem w ten sposób - np masz Terrano padnie Ci np sprzęgło raz, drugi raz > (bo jeździsz w terenie), znowu klękne coś tam. Ale sobie myślisz przecież to > Nissan. Takie Aro musi się psuć 10 razy bardziej. Błędne myślienie. To nie "bledne myslenie", tylko fakty, wnioski plynace z rozmow z wlascicielami tych aut (sam nim bylem), mechanikami i kolegami z listy. Jesli mowi to jedna osoba, to moze sie myli, lub ma akurat felerny egzeplaz, Ale jsli mowia tak WSZYCY, albo przynajmiej 9 na 10 osob, to cos w tym jednak musi byc. > Użytkownik Aro (z wyboru a nie tylko z możliwości finansowych) może być > bardziej zadowolony z auta niż nie jeden właściciel Toyoty/Nissan/Land R i > nie chodzi mi tu o to że cięszę się z tego co mam. Tu masz racje. Sam mialem Aro i bylem z niego BARDZO ZADOWOLONY, przedewszystkim dla tego ze je mialem. Byl to moj pierwszy samochod i w dodatku odrazu terenowy. Takie spelnienie marzen. Do dzis czuje stentyment do tej marki. Lezka mi sie w oku kreci, gdy widze przejezdzajace ARO. Dawnych wspomnien czar. Mlodosc, szkola przyjaciele, przygody. Ale zaraz potem przypominaja mi sie te gorsze strony bycia posiadaczem ARO. Te goresze wsomnienia jakos dziwnie koresponduja z tym, co czesto widze i o czym czasami mam okazje posluchac we wspomnianym warsztacie. Jednego jestem pewien NIGDY WIECEJ. > Kończąć - każdy powinien rozumieć/postrzegać Off-road w swój własny sposób i > mieć w d... co inni powiedzą na temat własnego stylu. Masz Nivę, UZA czy > Honkera czy X-traila, Twoja sprawa. Żałosne są co prawda SUv'y choinki z > plastykowymi bullbarami ale de gustibus non est disptendum. Wiesz, podobno mamy demokracje, a w tym ustroju wiekszosc ma racje. SUV'ow coraz wiecej niestety. Niedlugo byc moze kierowca terenowki z "dawnej szkoly", z wyciagarka, klatka bezpieczenstwa i paroma innymi dodatkami bedzie zalosnym przedstawicielem wymierajacego gatunku. Szkoda. Pozdr. MichalB = Wypisanie: [EMAIL PROTECTED] Admin: [EMAIL PROTECTED] = Archiwum: http://www.mail-archive.com/lista%40off-road.pl/
