On Thursday 20 of November 2003 19:24, robert j. wozny wrote: > a w tym przypadku mamy wielkie g*, bo sterte potencjalnie dzialajacych > pakietow.
Blablabla. Ja mam potencjalnie działający desktop w takim razie. Ciekawym na czym ta potencjalność polega, bo imho on jest działający. > > A rozumiesz, że jeśli zrobisz w ten sposób, to w ciągu półtora roku na > > jednego dewelopera będzie przypadało maintainowanie dwóch linii > > dystrybucji? Jesteś > > zaraz? to mamy 4 developerow ? Mających czas i wiedzę, żeby prowadzić własne linie? Ja bym stawiał, że coś koło tego. > a wiesz co to jest EOL, EOS? i jak sie co one oznaczaja ? w momencie > wydania AC mozna dac RA EOL, w przypadku wydania WG RA otrzymalby EOS Żywotność Ra będzie imho zdecydowanie zbyt długa, żeby koniec linii mógł uratować niedobory kadrowe. Zobaczymy co blues powie. > i to jest najprostsza droga do tego, abys z demokratycznego PLD zrobil > autokratyczny twor. Kladziesz lape na AC - czyli PLD x.0 i nie > dopuszczasz aby nawet byla mysl o PLD x+1.0 - bo to by Ci odebralo > wladze. Gratulacje, pozbyles sie kloczka, aby sam nim sie stac (?)... Khm. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale decyzje odnośnie zawartości poszczególnych kawałków Ac zostawiłem ich maintainerom wychodząc z prostego założenia, że ja sobie mogę powiedzieć "W ac jest KDE2.2!", a jeśli spróbuję to wymusić, to skończy się na tym, że sobie sam będę to 2.2 updejtował. Dwa razy powiedziałem na ircu, że jeśli ludzie chcą w Ac jajka 2.4.20 cieciwowego, to wystarczy zrobić dyskusję na liście, czy komuś to specjalnie nie przeszkadza (skończyło się tym, że sam zrobiłem dyskusję - wyszło, że większego sprzeciwu nie było), po czym przygotować co trzeba w repo i puścić na buildery. Ja to bez problemu wrzucę na ftp. Gdyby na tym polegał 'autokratyzm' kloczka to byśmy go od paru lat całowali po dupie i nadal używali domeny pld.org.pl. > "ale ponieważ jestem właściwie jedynym będącym w stanie zrobić to co > trzeba, tak jak trzeba (tzn. zgodnie z moim planem), więc alternatyw > nie ma." (http://mmazur.jogger.pl) Wyrwane z kontekstu. Chodziło o oskryptowanie ftpa, które we właściwy sposób jestem w stanie zrobić ja, blues i ankry (?) z tego prostego względu, że nikt inny nie musiał się jak na razie użerać z siedmioma architekturami i nie jest w stanie zrobić tego oskryptowania tak, jak trzeba (jak trzeba == odpowiada mi, bo w końcu ja tego będę musiał używać). > nie mozesz zrobic AC opartych na jakis zalozeniach, skonczyc, wydac i > zabrac sie (na podstawie AC) do tworzenia nastepnej wersji ? Już napisałem dlaczego uważam, że to jest awykonalne. > EOL, EOS, plynne przejscie AC->WG, i nastepna (WG) oparta na > poprzedniej wersji. dzieki czemu, chce miec nowego oofice, to go > sciagam z WG i instaluje na AC (plus przy okazji upgrade > zaleznosci). Niestety wskutek _ZBYT DUZEGO SKOKU_ RA->AC takiego > czegos w prosty sposob nie daje sie zrobic ;P (no. do nastepnej zmiany > glibc'ow czy innych takich). Dla mnie proste, nie wiem jak dla > Ciebie. A możesz mi podać jakie miały by być różnice między AC i WG? Bo jeśli to by było kde i gnome, to skończyło by się na "słuchajcie... w katalogu WG jest kde i gnome, a resztę sobie zassajcie z Ac". Imho "katalog z kde i gnome" to jest definicja 'packu' do Ac. > > komu robić nowej wersji, a Ankry i Blues będą Ra zainteresowani pewnie > > jeszcze przynajmniej z rok, dwa. Qboosh by mógł, ale jest zbyt cenny, > > żeby > > Wiesz, w FreeBSD w pewnym momencie bylo przejscie a.out -> elf. Wiesz > jaki bylo wtedy zalozenie? Tak, zbackupowac dysk i przeinstalowac. W > przypadku RA->AC zmiana niekompatybilnego glibca wymaga praktycznie > wymiany calosci. wiec podobne zdarzenie jak tam. No właśnie! I dlatego też Ra będzie żyło jeszcz dłuuuugo z tego prostego względu, że na serwerach to *działa*, a upgrejd to by było niesamowite pierdolenie się. Ra zostanie zamknięte w momencie w którym blues i ankry przestaną się nim zajmować, nie prędzej. > mrozonka? jezeli RH, *bsd, czy inne przezywaja mrozonki to dlaczego > PLD nie moze? O ile mrozonka nie bedzie trwac 9 miesiecy oraz w jej > czasie nie beda wkladanie nowe rzeczy typu "a moze KDE 3.3 wlozymy?" > > W twoim podejsciu tworzymy nowe dystrybucje niekompatybilne ze soba > jezeli tylko wyjda jakies przeszkody w postaci glibc czy innych.... Hmmm. No to jeśli będziemy tworzyć dystrybucje minimalnie różniące się od siebie (żeby ułatwić przejście na nową wersję) i o krótkim żywocie (bo nie mamy ludzi), to powiedz, czym to się tak właściwie będzie różniło od mojego pomysłu na wiecznie aktualne Ac? Bo z punktu widzenia usera imho właściwie niczym (przy nowych liniach, będzie się musiał namachać z poldek.conf :), poza tym, że stworzenie nowej linii, nawet minimalnie się różniącej będzie czaso i zasobożerne i może powodować przestoje. I mówię ci to ja, który całe wakacje przepieprzył na stworzenie czegoś, co teraz jest przez coponiektórych określane jako 'słabe podstawy'. Pomyśl - płynne przejście jest dosyć chętnie robione przez adminów z tego prostego względu, że sami autorzy przestają wspierać starsze wersje i zostaje się z potencjalnie dziurawym systemem (vide Ra i jego proftpd, które mam *nadzieję* nie jest dziurawe). Natomiast w przypadku upgrejdów bardziej problematycznych (ala ra->ac), to wtedy dopiero robi się problem, bo jak się ma na X maszynach zrobić taki upgrejd, to człowiek woli wykorzystać maksymalnie obecną linię dystrybucji, póki to wszystko działa jak trzeba (vide długa żywotność Ra). I właśnie zaoszczędzenie ludziom konieczności tego typu upgrejdów (co przy krótkim EOL było by awykonalne) jest jedynym powodem, dla którego jest sens wydawać nową linię. -- Każdy człowiek, który naprawdę żyje, nie ma charakteru, nie może go mieć. Charakter jest zawsze martwy, otacza cię zgniła struktura przeniesiona z przeszłości. Jeżeli działasz zgodnie z charakterem wtedy nie działasz w ogóle - jedynie mechanicznie reagujesz. { Osho } __________________________________________________________ nie pytaj co inni zrobili dla pld, pomysl ile sam zrobiles
