:> > Ja napisalem najprawdziwszy konkret.
:
:> Pan napisal domysly.
> Domysly pisze Pan
Byc moze, ale nie usiluje wmawiac innym ze pisze konkrety.
Te dwa stwierdzenia sie nie wykluczaja. Dobrze ze posrednio przyznaje mi pan racje.
>: > A czegoz chca pielegniarki, jak nie
>: podniesienia podatku, aby sfinansowac im podwyzki.
:
:> A gdzie w postulatach jest mowa o podwyzszeniu
:>podatkow?
> A skad niby maja sie wziac pieniadze na podwyzki dla nich?
> Z niebios???
Pod spodem pisze przeciez, zechce pan najpierw przeczytac
a potem zadawac pytania.
>: Tak ciezko to panu sobie wyobrazic?
>: A moze oczekuja tych pieniedzy zamiast zlomowatych
>: samolotow amerykanskich?
> Czyli nadal z podatkow
Pan, drogi panie, napisal (przypomne panu bo pan najwyrazniej nie pamieta co pan
wypisuje) ze z
PODWYZKI podatkow. Jak dla mnie jest roznica czy chodzi o podwyzszenie podatkow, czy o
skierowanie funduszy juz uzyskanych na inne cele.
Napisal pan, po raz drugi zacytuje w tym liscie:
" A czegoz chca pielegniarki, jak nie podniesienia podatku, aby sfinansowac im
podwyzki."
Ciesze sie ze przyznal sie pan do klamstwa, twierdzac ze pielegniarki jednak nie
chca podwyzki podatkow tylko tego zeby wyplacac im pensje z juz istniejacych podatkow.
No i to by bylo na tyle na temat panskich "konkretow".
> Janek
Ryszard