Jan Grylicki wrote:
> 
> <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
> 
> : > Domysly pisze Pan
> :
> : Byc moze, ale nie usiluje wmawiac innym ze pisze konkrety.
> 
> Niestety, usiluje Pan wmawiac.

Znowu pan klamie. Prosze podac cytat na potwierdzenie panskiej opinii.

> 
> : >: Tak ciezko to panu sobie wyobrazic?
> : >: A moze oczekuja tych pieniedzy zamiast zlomowatych
> : >: samolotow amerykanskich?
> :
> : > Czyli nadal z podatkow
> :
> : Pan, drogi panie, napisal (przypomne panu bo pan najwyrazniej nie
> pamieta co pan wypisuje) ze z
> : PODWYZKI podatkow.
> 
> Ponownie zadaje pytanie, 

Owszem po raz trzeci.

a skad maja sie wziac te pieniadze? Czy
> potrafi Pan wskazac z czego zrezygnowac, bo z samolotow nie ma
> potrzeby rezygnowac, skoro ich jak dotad nie ma, a na ich podnajecie i
> tak trzeba bedzie podniesc podatki i zreszta podatki po raz kolejny
> podniesione beda.

Drogi panie, MON ma pewien budzet w ktorym zostaly zarezerwowane
pieniadze na samoloty. Na samoloty jest tych pieniedzy za malo.
Jak sie okazalo po negocjacjach. Przedstawiciele MON nie siadali do
stolu z pustymi rekoma. Ale co pan moze o tym wiedziec skoro od trzech
listow zadaje pan to samo pytanie. Nie kazdy ma czas tlumaczyc.

Reszte roboczych pomyslow podalem w pierwszym liscie, prosze sobie tam
zajrzec bo ja w przeciwienistwie do pana gdy stwierdzam ze ktos czegos
nie rozumie mimo prostych wyjasnien rezygnuje z marnowania czasu.

> Jakby Pan nie krecil pielegniarki nie chca sie wziac
> do uczciwej pracy, zgodzic sie na redukcje zatrudnnienia i
> sfinansowania podwyzek plac z tego, co pracodawcy zaoszczedza na
> placach zwolnionych pielegniarek. 


Drogi panie na ten temat nie pisalem.
Do czego ma sie odnosic stwierdzenie "krecil" ?
Czy do tego ze wmawia pan ze zadam podwyzki podatkow, potem twierdzi
ze place ida z isniejacych podatkow a potem znowu zawraca pan do
tematu podwyzki, caly czas twierdzac (w przenosni) ze pielegniarki
maja w swoich postulatach wzrost podatkow ????
 
Jesli chodzi o kretactwa jest pan niechybnie specjalista starajac sie
przeniesc dyskusje do innych aspektow. Mnie panskie pomysly nie wiele
obchodza, to pan oponuje przeciwko moim. Gdyby uznal to co pan
proponuje za godne uwagi to bym odpowiedzial, ale ja staram sie
zakonczyc te dyskusje a nie dac panu pola do oswiecania mnie na dobrze
znajome mi zagadnienia.

Rozmawialem z jedna z nich,
> pracujaca w szpitalu, ktory dosc cienko przedzie. 

No prosze, jak trzeba to ma pan te znajomosci. Niemal jak Gazeta
Wyborcza ktora tez ma zaufane, anonimowe zrodla.

Przyznala iz bez
> problemow mozna zwolnic 30% - inne beda mialy wiecej pracy ale nawet
> bez zmiany organizacji pracy poradza sobie z obowiazkami. Tyle ze ani
> pielegniarkom (im sie nie dziwie), ani Panu takie rozwiazanie nie
> przychodzi do glosu. 

Skad pan wie ze mi nie przychodzi? Po prostu nie wyslalem go na liste.
Panu nie przychodzi do glowy ze benzyna 96 oktanowa jest lepsza od 90
okt.
Panu nie przyszlo do glowy to co ja zaproponowalem, co mnie cieszy bo
najwyrazniej byly to nowatorskie propozycje. Szkoda tylko ze zamiast
wykazac ich blednosc mowi mi pan to co juz jest od dawna oklepane.
Niech pan zauwazy w swojej dumie ze nie zwalczam, i zwalczalem
"panskiego" pomyslu. Nie bede go jednak rozwazal i opinie na ten temat
zachowam dla siebie bo nie sadze by byl pan wart dodatkowych linijek
tekstu.



Chce Pan podnosic ich place bez ogladania sie
> nato, co one tak naprawde robia, jak duzo pracuja, ile z siebie daja.

Klamie pan znowu, nigdzie tego nie napisalem. Sprawa zwolnien i
wydajnosci nie byla do tej pory poruszana, a to dlatego ze nie pisze
wzorcow reformy zdrowia, tylko list na liste dyskusyjna. Nie bawi mnie
poruszanie samemu wszystkich mozliwych zagadnien
Nawiedzony maniak zwolnilby te 30%, madry polityk uspokoil by nastroje
dajac podwyzke  pozniej zwalniajac 30%. Te ktore mialyby za duzo do
stracenia nie protestowalyby, a przed podwyzkami solidarnosc w tej
grupie jest wielka. 
No ale zawsze mozna wyprowadzic wojsko i strzelac do tlumow ktore
lamia prawo.


> Dlaczego to one maja byc tak wyjatkowo traktowane? Przeciez inni musza
> zapracowac na swoje podwyzki zwiekszona wydajnoscia. Niby dlaczego nie
> one?

Nie wiem do kogo kieruje pan te pytania, ja na nie nie bede
odpowiadal.
> 
> Janek

Ryszard Ochudzki

PS Panski konfrontacyjny styl dyskusji nie odpowiada mi. Ogranicze sie
do wypunktowywania w panskich listach klamstw na temat mojej osoby i
nonsensow ktore moglyby uciec uwadze innych nie silac sie przy tym na
zadne glebsze refleksje. Doprawdy nie zasluguje pan na nie.
Milej rozmowy z panem Januszewskim.




-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym