<[EMAIL PROTECTED]> wrote:


: Jest pan leniem,

Niczego nowego mi Pan nie napisal, ja wiem o tym od dawna.

: >: Drogi panie, MON ma pewien budzet w ktorym zostaly zarezerwowane
: >: pieniadze na samoloty.
:
: > Ten budzet zawiera podwyzki podatkow m. in. na ten cel.
:
: Ten budzet juz jest,

Nie ma go, istnieje projekt budzetu a na temat samolotow zadne decyzje nie
zapadly - wiec o czym Pan pisze? Bo o konkretach z pewnoscia nie.

: Mowie o budzecie MON, drugi raz panu powtarzam.
: Budzet MON to nie to samo co budzet panstwa, panie praktyku.

Budzet MON jest fragmentem budzetu panstwa, panie lamerze.

:
: >: Reszte roboczych pomyslow podalem w pierwszym liscie,
:
: > Nie ma zadnych konkretnych propozycji,
:
: Bo to ROBOCZE POMYSLY.

To sa majaczenia, a nie pomysly.



: > Dlatego twierdze iz nie jest Pan ani teoretykiem, ani praktykiem
ekonomii.
:
: Dalej nie napisal pan jak to pan jako praktyk zarabia na siebie.

A co to Pana obchodzi? Pan gra na gieldzie zatem nie jest Pan ani
teoretykiem, ani praktykiem ekonomii - to juz ustalilem. A co do mojej
wiedzy, to mozna ja odczytac z moich listow, a gdzie pracuje i co robie nie
ma tu zadnego znaczenia. Znam gornikow dolowych - wybitnych znawcow golebii,
filatelistyki itp. Chociaz z zawodu sa gornikami, to potrafili poznac
ogromna wiedze z zupelnie innej dziedziny. Panskie listy swiadcza o tym, ze
ekonomia jest Panu obca.

: >: Do czego ma sie odnosic stwierdzenie "krecil" ?
:
: >Do panskich wyobrazen.
:
: Wyobrazeniami, zwlaszcza wlasnymi, nie mozna krecic.

Pan to potrafi - gratuluje.

:
: >: Czy do tego ze wmawia pan ze zadam podwyzki podatkow,
:
: >Ja to udowodnilem, tyle ze Pan tego nie pojmuje.
:
: Nic pan nie udowodnil.

Przeciez napisalem, iz Pan tego nie pojmuje. Co ja poradze na to, iz ma Pan
intelekt taki, jaki ma?

: >: > Rozmawialem z jedna z nich, pracujaca w szpitalu, ktory dosc cienko
przedzie.
:
: >: No prosze, jak trzeba to ma pan te znajomosci.
:
: > Ja przynajmniej sprawdzilem problem u zrodel - Pan nawet tego nie
potrafi.
:
: Po pierwsze, ja mam troche za daleko,

To juz panskie zmartwienie.


: Po drugie, raka mozna leczyc nie rozmawiajac z pacjentem - ale to pana
zapewne przerasta.

Mnie - tak, ja raka nie lecze w ogole, zatem rozmowa z chorym niczego mi nie
da.


: : > Chce Pan podnosic ich place bez ogladania sie nato, co one tak
naprawde robia,
: : > jak duzo pracuja, ile z siebie daja.
: :
: : Klamie pan znowu, nigdzie tego nie napisalem.
:
: > Prosze sie przyjrzec swoim pomyslom i wskazac, gdzie Pan widzi
powiazanie
: > wzrastu plac ze wzrostem obciazenia praca pielegniarek.
:
: Nudny pan sie staje. Niech pan jeszcze piaty raz zapyta.

He he he, prawda w oczy kole...

Janek

Odpowiedź listem elektroniczym