"Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:


>
>
> > > Panie Ryszardzie...
> > > Dwa pytania: Gdzie sa te piaski w Texasie? i gdzie jest ten panski
> > argument
> > > w panskim postingu?
> > > Co do pouczania- nie rozumiem o czym pan mowi- kto niby pana, czy
> > > kogokolwiek poucza co ma pan robic, czy w Polsce, czy gdziekolwiek?
> >
> > Zdarzylo sie to nie jeden raz na tej i poprzednich listach.
>
> Gdyby nawet tak bylo to nie powinien sie za to obrazac a tym bardziej tego
> przypominac, bowiem zachowanie takie, a wynosze je ze swojej pamieci w
PRL,
> przypomina mi zachowanie komunistow, ktorzy ciagle sie obrazali, ze Polacy
w
> Anglii ich ciagle pouczaja. Byl to jeden wielki placz komunistycznych
gazet,
> ktory niezmiernie trwal od 1945 az do 1989 roku. Pan to g.., z tym ze juz
w
> ladnie zapakowanym papierze kupil. Nic mi nie pozostaje, Panie
Stanislawie, jak
> tylko Panu pogratulowac refleksu.
>

A niby w czym wy Polacy w USA czujecie sie lepsi, bardziej doswiadczeni i
madrzejsi od Polakow - krajowcow? Skad u was ta pycha co do waszego
znaczenia i waszej wyzszosci? Sami w duzej czesci s***rzyliscie za ocean,
gdy wam sie okazja nadarzyla, choc pamietam doskonale jakie byly problemy z
uzyskaniem paszportu na  Zachod i kto je czesto dostawal, a kto mial z tym
powazne problemy.

Trzeba bylo zostac i tutaj sie wymadrzac, moze cos dobrego z tego by
wyniklo.

> >
> >
> > > Gdzie pan widzi Polonie Amerykanska celujaca w tym procederze i czy
widzi
> > > pan jakas inna Polonie gdziekolwiek???
> >
> > Amerykanska: zarowno z USA jak i Kanady. Czy raczy pan twierdzic, ze
poza
> > Ameryka Polonia nie istnieje? A co z Polonia Australijska, Brazylijska,
w
> > Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji itd.?
>
> Pan Roman mieszka tutaj, czyli w USA, dlatego mowi o niej bowiem tutaj
widzi ja
> z bliska.

Dla mnie i dla wiekszosci Polakow "tutaj" to Polska nie USA, i patrzymy na
Polske przez pryamat Kraju nie emigracji.

> Po drugie, srodowisko te, jakby o nim nie mowic jednak jest tutaj
> nabogatsze, bo i pieniadz jest mocniejszy, oraz bardziej "chalasliwe", za
co im
> chwala oraz palma pieszenstwa sie nalezy.

To ze jest najbogatsze, chalasliwe i co z tego. Przez to jestescie lepsi?

>
> >
> >
> > > Jak do tego czasu to Ta Polonia Amerykanska, grzecznie sugeruje...ale
nikt
> > > nie slucha..przychodzi katastrofa i medrcy w Polsce np. nie maja nawet
> > pomp
> > > do tloczenia wody w czasie powodzi, srodkow medycznych,
> > sanitarnych...ktore
> > > natychmiast leca z Ameryki za darmo...pardon za pieniadze durnych
> > Polonusow,
> > > ktorym zal sie robi braci powodzian...
> >
> > Grzecznosc nakazuje nie wypominac tego co sie daruje, a jezeli pan w
zamian
> > czegos oczekiwal to pardon.
>
> Panie Stanislawie, nie wiem jak Pan Roman ale wydaje mi sie, ze tak samo
jak i
> ja osobiscie Pan Roman do Polonii Amerykanskiej  sie nie zalicza
(wnioskuje na
> podstawie tego, ze takiego stwierdzenia u Pana Romana nigdy nie
zauwazylem). Ja
> mowiac za siebie stwierdzam, ze jestem tylko Polakiem a nie jakims tak
czlonkiem
> Polonii, Polonii Amerykanskiej czy tez Amerykaninem polskiego pochodzenia.
A
> wiec, wydaje mi, ze to powinno byc Panu wstyd za to wlasnie, ze nikt z was
oraz
> ja osobiscie rowniez nie umiemy tej wlasnie Polonii Amrykanskiej
podziekowac za
> to co dla Polski i Polakow robila i robi. Przypomne, ze Pana wywod jest
bardzo
> wredny, i powinien Pan, o ile posiada minimum przyzwoitosci, sie nad nim
na
> przyszlosc zastanowic (jezeli to Panu zwisa to inna sprawa i wywod moj
prosze
> zignorowac).


Ma pan jednak wyjatkowa zdolnosc zrazania sobie ludzi. Obserwujac pana po
kolejnych postingach dochodze do wniosku, ze panu jedyne co dobrze wychodzi
to przyklejanie innym etykietek i na sile obrazania ludzi. Niech pan mi
powie z reka na sercu, czy nazwalem pana wrednym, przyrownalem pana do
jakiegos komunistycznego debila? A czasami nie ukrywam nalezaloby sie panu.
Unikalem tego, poniewaz uwazam dyskusje na internecie, czasami ostre, jako
potrzebne, chocby dla poznania ludzi i ich pogladow, charakterow. Ale dla
pana jest to jak widac sposob na wyzyciu sie na innych, obrzucenia blotem,
na wyzywanie i przyrownywanie do wszystkiego co najgorsze.

Jezeli tam za oceanem reprezentuje pan w stosunkach miedzy ludzkich taki
styl rozmowy i zachowania, to szczerze panu powiem, wstyd mi za pana, ze
jest pan Polakiem. Nie jest moim zamiarem, by dyskutowac z panem po to aby
pozniej pan do mnie tak chamsko sie odzywal. Jezeli ma pan kompleksy z
jakichs powodow, to panski problem i raczej powinien sie pan udac do
psychologa a nie odreagowywac swoje niepowodzenia na liscie dyskusyjnej.

Wyglada na to, ze Polakom [?] z USA nie wolno zwrocic na nic uwagi, bo mozna
niezle zebrac. Ot, kwiat polskiej niezrealizowanej inteligencji.

> Wypowiedz Pana przypomina mi wystapienie Rakowskiego w
sierpniu
> 1989 roku kiedy po podzieleniu sie wladza z tzw. konstrukcyjna opozycja
> publicznie plakal robiac rachunek sumienia Narodu, ze zarowno ich jak i
jego
> samego nie rozumie oraz wytknal publicznie, ze jest wstydem aby Polonia na
> Zachodzie upominala sie o jakies podziekowania przypominajac co dla Polski
i
> Polakow zrobila (wowczas byla dosc duza presja Polonii zmuszania na
ekonomiczne
> zmiany).

Jezeli ma pan choc odrobine dobrego wychowania i minimum skromnosci, to wie
pan, ze jezeli daje sie cos komus od serca, to nie oczekuje sie podziekowan.
Jezeli ktos ma odrobine kultury to zapewne podziekuje, i napewno
podziekowal, a ze do pana te podziekowania nie dotarly, coz. Szkoda.

Najczesciej jednak ten kto dal, podziekowan nie oczekuje. Najglosniej jednak
krzyczy ten kto nie dal zlamanego grosza, lub dal najmniej. To tak jak z
taca w Kosciele.

>  Jeszcze raz - reasumujac, mowi Pan doslownie tym samym wrednym
> jezykiem jakim poslugiwali sie komunisci przez lata, uwazajac, ze to co
robi
> Polonia to jej zasrany obowiazek.

To nie jest jej obowiazek, ale panie Januszu nie jest to tez zadna laska.
Nie musicie sie wysilac, jezeli sprawia wam to klopot. Lepiej wroccie i
wlaczcie sie bezposrednio w odbudowe Polski.

> Byc moze, ze na tej liscie sa starsi niz
Pan i
> to pamietaja w szczegolach lub coskolwiek czytali na ten temat w
publikacjach.
>
> >
> >
> > > Oczywiscie nawet nikt nie pomysli o marnym dziekuje...
> >
> > Czy napewno nikt nie podziekowal za pomoc? Oj przsadza pan. Czy zatem,
chce
> > pan otrzymac list w zlotych czcionkach pisany z podziekowaniem?
>
> Zawstydzony Pana niewiedza, kultuta smaku oraz ignorancja - Janusz
Januszewski
>
> PS.
> Nie spodziewalem sie, ze kiedys takich bedziemy miec zwiazkowcow-
ignorantow
> nastepcow
>
> >
> >

Prosze tego co tu pisze nie ujmowac w szerokiej formie i przypisywac tego
wszystkiego do dzialalnosci ZZ. To co ja robie jako zwiazkowiec to naprawde
nie panska sprawa. Nie jestem zadnym wielkim zwiazkowcem, dzialam jedynie w
granicach firmy w ktorej pracuje i uwazam, ze robie to dobrze. Panskie
zdanie o ZZ moze by pan zmienil, gdyby mial pan okazje osobiscie poznac jak
moze wspoldzialac ZZ z Zarzadem firmy dla jej dobra. Dzieki takiej
wspolpracy jest to jeden z najlepszych zakladow w Polsce - moze dlatego jest
taka ochota czynnikow zewnetrznych by ja capna~c.

SB





-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym