At 09:32 PM 1/8/01 +0100, you wrote:
>> Ciekawe z czego bierze sie taka chorobliwa nienawisc do Polakow za
>> granica? Z kompleksow, zazdrosci, glupoty...?
>
>Moze z tego, ze Polacy, ktorzy wyjechali tych co zostali uwazaja za
>totalnych glupcow, patrza z wyzszoscia forsy, ktora zarobili myjac gdzies
>tam gary, ale zawsze z wyzszoscia. Na coz te slowa o milosci ojczyzny, o
>rozkradaniu Polski i tak dalej, jak mowi to ktos, kto nie pracuje dla
>rozwoju Polski, kto placi podatki gdzies tam i tak dalej?
>Mozecie przeciez nazarabbiac dziki szmal i chyba tutaj wrocic, czy ciagle
>wam cos przeszkadza?
>ziemia tania jak barszcz, ludzie bez roboty...
>Kompleksow? Nie mam, mnie tutaj na miejscu sto razy lepiej. Zazdrosci? Tutaj
>moze nie zarabiam tyle co pomoc w hotelu w przeliczneiu, ale i tak jest to
>dla "statystycznego Kowalskiego" dzika kasa, wiec zazdroscic nie mam czego,
>mam za to jakies szersze perspektywy niz gdzies tam za oceanem czy Odra,
>glupoty? Nie mnie rozsadzac. Gdybysmy wszyscy tacy madrzy byli, to
>powinnismy sie gdzies wyniesc, a na granicy napisac: Zamkniete do odwolania.
>
>---
>"Angielski i niemiecki w pigulce" - 2 kursy na CD za 25 zl. Juz w kioskach.
> Kliknij http://www.strefacd.pl i wygraj kamere.
>---
Szanowny Panie Macierzynski
po raz kolejny udowadnia Pan ze to wlasnie tacy jak Pan,
stworzyli a teraz podtrzymuja mit o 'zlotej hameryce',
gdzie drogi sa wybrukowane zlotem.
Tacy wlasnie po przybyciu do 'zlotej hameryki' szybko
zauwazaja ze drogi nie sa wybrukowane zlotem,
czesto nie sa w ogole wybrukowane,
a w koncu ze to oni przyjechali po to by je brukowac.
Jesli Panu wydaje sie ze emigranci patrza na pozostalych
w kraju z wyzszoscia forsy i uwazaja ich za glupcow,
to prosze w pierwszej kolejnosci zmienic swoj stosunek do pracy
i do ludzi ktorzy 'dziki szmal' zarabiaja przy garach
lub jako pomoc hotelowa. Pomoze to Panu zrozumiec ze moga oni
cos niecos o gospodarce wiedziec, i przez zycie doswiadczeni
umieja niezle kradziez od zarobkow rozroznic,
a i tegim hochsztaplerom nabrac sie nie dadza;
stad czasem ich porady ktore Pan za 'wyzszosc' odbiera.
Ciesze sie ze w Polsce Panu sto razy lepiej, tak powinno byc,
wspaniale ze ma Pan perspektywy, zycze ich zrealizowania,
jak sie nie uda do zapraszam do siebie, micha zupy sie podziele,
ale to tylko na wypadek gdyby wstydzil sie Pan byc
"statystycznym Kowalskim'.
emigrant pianotworca
(nie mylic z producentem pianin)
Andrzej