> Chcialbym widziec bohaterstwo pana R.Saula gdyby przyszlo mu brac udzial w
> akcji ratowniczej na dole kopalni po zawale, pozarze na dole (nie on nic
> wspolnego z pozarem na powierzchni) lub wybychu metanu czy pylu weglowego.
> Wyciaganie zmasakrowanych cial gornikow.
>
> SB
Opisze Panu, Panie Stanislawie:-) (chue, chue)
Zawal przyszedl nagle. Ta~pnel~o poteznie.
Przodki bite na calym polu wschodnim zostaly odciete.
200 -tu chlopa mialo zamknieta droge ucieczki.
Rysiek zorientowal sie blyskawicznie w sytuacji.
Znajdowal sie 40 metrow od zawalu w strone szybu
i podskoczyl do telefonu. Po chwili zglosil sie sygnalista:
czego chcesz? Juz po zjezdzie i......Zawal poszedl!
Wiesz co robic! To dzwon. Warknal:-) Z dala slychac bylo
glosny syk sprezonego powietrza. Zakrecic zawory,
przebieglo mu po glowie. Nie! bedzie czym oddychac.
Podszedl do poczatku zawalu.
Gorotwor sie uspokoil, ale Rysiek wiedzial, ze to cisza
przed burza. Co robic? Jest!! Wzdluz zawalonego chodnika
biegl drugi. Moze ktoras z przecinek jest zrobiona?
Mijal je po kolei. Pierwsza zaczeta, nie skonczona, druga
zasypana urobkiem, w trzeciej strop nie zakotwiony, w kazdej
chwili grozil zawalem. Cholera przydal by sie ktos
do pomocy. Szelest zwrocil uwage Ryska.
Kto tu jest? W swietle lampy wylonili sie
Batman i Supermen. Czesc Bat! Siema Superek!
Bez slowa wzieli sie do roboty. Czas naglil.
Rysiek samotrzec:-) zwijal sie jak w ukropie.
.....................................................................
.........................................................................
Bat i Superek ulotnili sie dyplomatycznie.
Uratowani gornicy zebrali sie pod szybem.
Klatka zeszla po dwoch godzinach.
Z klatki wysypalo sie kilkunastu ratownikow,
Staszek B:-) na ich czele patrzyl oniemialy. Wiwatom nie bylo konca.
Rysiek stal skromnie:-) z boku. Normalka:-)
Ludziom trzeba pomagac. Przeciez tak go uczono.
W ministerstwie wlasnie zebral sie sztab kryzysowy,
rozpoczeto narade jek uratowac ludzi z zawalu:-)
Starczy Panie Stanislawie?:-)
''O wiekszego trudno zucha jak byl Stefek...tfu!
Staszek....ops! Rysiek...........:-)))
Moc pozdrowien
Ryszard Saul