Stanislaw Blaszczak wrote:

> "Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> >
> > >
> > > No i potwierdzil pan to co napisal pan Michal. zarabiacie - moze nie
> > > wszyscy - przy garach,
> >
> > Obojetnie przy czym Polacy zagranica nie zarabialiby swoich pieniedzy, bo
> > przeciez one nie sa Pana, to najwazniejsze jest ze uczciwie pracuja a nie
> > kradna.
>
> Czy z mojej wypowiedzi wynika takie oskarzenie.

To nie bylo zadne oskarzenie, jak Pan sugeruje, to bylo typowe wysmianie sie z
czyjejs pracy, ze pracuje przy garach. Ja po przyjezdzie do USA tez przy nich
pracowalem trzymajac na raz az 3 prace (mycie garow przez 3 wieczory w tygodniu,
w sobote praca w nocy u Polaka w piekarni oraz przez 5 dni praca na tokarkach
CNC na pelny etat) i sie tego Panie Blaszczak wogole nie wstydze, bowiem na
utrzymaniu mialem zone oraz dwoje dzieci. W koncu od czegos musialem zaczynac
bowiem nie liczylem na to, ze ktos mi cos da lekka reka.  Raczej wiedzialem, ze
moze mi zabrac tak jak biora Panscy przelozeni zwiazkowcy oraz Pana wodz
sprzedajacy kawalek po kawalku Polske, co sie zwie grabieza!!!

> Wtracil pan w pol zdania i
> zmienia pan sens.

Zadna zmiana sensu  zdania a jedynie bylo to zwrocenie uwagi na Pana lewicowa
bezczelnosc. Mysle, ze uczynilem to bardzo skutecznie bo wydaje mi sie, ze sie
Pan polapal, ze zbyt daleko zagalopowal i teraz stosujac metode raka chce sie
wycofac.

>
>
> > W koncu zadna praca czlowieka nie chanbi.
> > Pan jako zwiazkowiec powinien
> > to wiedziec i powinien wstydzic sie wysmiewac z tych, ktorzy myjac garki w
> taki
> > sposob na utrzymanie rodziny zarabiaja.
>
> Gdyby pan odniosl sie do pelnej mojej wypowiedzi nie pisalby pan takich
> glupot.

Swoje glupoty to sam Pan potwierdza piszac ponizej:

> Pisalem tylko o tym, ze tam zarabial przy garach a przyjezdzajac do
> Poslki rznal wielkiego Amerykanina z lamana polszczyzna.

Jeszcze raz Panie Blaszczak, mycie garow w USA w czyjejs restauracji jest takim
samym zajeciem jak bycie bankierem w nie swoim banku czy tez dyrektorem nie
swojej firmy. Po drugie, jeszcze nie wiadomo gdzie ten ktos zamieszkiwal i czy
mial sposobnosc wogole porozumiewac sie po Polsku w swoim srodowisku, ze jego
akcent az sie tak zmienil. W koncu to nie ludnosc tubylcza ma sie porozumiewac w
jego jezyku ale ona ma sie dostosowac do panujacych tu obyczajow, jezyka oraz
warunkow aby moc przezyc, o ile osobnik jest odpowiedzialny!.

> Gdyby przyjezdzal i
> uczciwe przyznal sie,ze jak ciezka pracowal i czym rzeczywiscie w Stanach
> jest - nie byloby problemu.

A co to Pana obchodzi, co on tam robil i robi? Co to jest Pan z UB-e aby chcial
o nim wszystko wiedziec? Jezeli ja Panu powiem ze ciezko pracuje to czy mi Pan
ulzy w mojej niedoli? Ja za PRL-u w latach 70 pracowalem po 65 do 80 godzin
tygodniowo, czy mi Pan w czyms pomogl ze sie musze z tego Panu spowiadac? To
tylko za komuny spogladano na osobnika jego ubior zewnetrzny oraz palce w
pierscieniem zastanawiajac sie skad on ma pieniadze?

>
>
> > Nie kazdy moze isc do pracy i
> obijajac
> > sie klepiac durnoty w zwiazkowa klawiature do tego z czyjegos uczciwego
> zajecia
> > wprost szydzic.
>
> Co pan sugeruje? Ze ja w pracy sie obijam? Ze siedze za biurkiem w siedzibie
> ZZ stukam w nie swoja klawiature? Skad ma pan takie wiadomosci?

Od jednego z Pana wspolpracowanikow, ktory mi to przyslal listem prywatnym.
Czyzby sklamal?

>
>
> To co panu napisze, moze zdziwi pana, ale po pierwsze: nie jestem
> zwiazkowcem na etacie i nie zyje z pracy zwiazkowej, jest to moja
> dzialalnosc czysto spoleczna i grosza z tego nie mam.

Pracuje Pan w pogotowiu ratowniczym na kopalni. To tyle co moge teraz
powiedziec. Reszta innym razem jak bede mial humor. :)

>
>
> W pracy sie nie obijam i prosze wybic sobie wreszcie PRL-owski stereotyp
> polskiego robotnika.

Nie wiem jaki byl "stereotyp PRL-owskiego polskiego robotnika"? Natomiast wiem,
ze polscy robotnicy wowczas zapieprzali ile sie dalo aby utrzymac coraz wieksza
mase bezprodukcyjnej choloty, ktora sie mnozyla w tempie amerykanskich kakroci.
Wiem o tym z tego powodu, ze sam bardzo ciezko pracowalem aby utrzymac swoja
rodzine oraz dom dla niej wybudowac, podczas kiedy w wiekszosci udyplomowana
cholota zyla na kredyt wierzac ze komunizm jest najwieksza zdobycza jaka tzw.
swiat pracy mogl im zdobyc. Ponadto pelna poswiecenia prace polskich robotnikow
widzialem na swoje wlasne oczy bowiem w PRL-u mialem taki "przywilej" ze moglem
po kraju podrozowac. A Polske zjezdzilem wzdluz i wszerz, nie wspominajac Pana
kopalni!. Ponadto na wlasne oczy widze, jak w USA pracuje "PRL-owski stereotyp
polskiego robotnika", o ktorego pare rak bije sie kazdy wlasciciel oraz widze
jak pracuja "najpracowitsze" postepowe narody swiata. Pan na ten temat za
przeroszeniem g... wiesz, co nie jest Pana winna, ale nie powinien o tym wogole
dyskutowac!!!

> Dzisiaj obijanie nie w modzie i nie w cenie. Pracuje
> uczciwie od ponad 15 lat na dole kopalni jako pracownik fizyczny, przez caly
> ten czas nie mialem ani jednej dniowki na powierzchni, pracuje czesto, na
> okraglo nawet dwa, trzy tygodnie nie majac wolnej nawet soboty czy
> niedzieli. Niedziela czesto wyglada tak, ze rano ide do Kosciola, nastepnie
> zjem szybko jakis obiad i zasuwam na kopalnie, wcale nie po to by sie
> obijac.
>
> A co do klawiatury, to laskawy panie kupilem sobie komputer trzy lata temu
> za ciezko zarobione pieniadze i nie mam zwyczaju korzystac prywatnie z
> rzeczy, ktore maja sluzyc szerszemu ogolowi. Owszem, zakupiono na moj
> wniosek do Komisji Zakladowej "S" nowy komputer spelniajacy najnowsze
> standardy, ale nie dla mojej na nim pracy, a dla potrzeb Zwiazku w
> nowoczesnym zakladzie jakim jest firma, w ktorej pracuje.

Wiem, ze to bylo z Pana inicjatywy, bo o tym mowi mi list ktory otrzymalem, i
mowi on takze o tym, ze sie Pan tym komputerem "spejniajacym najwyzsze swiatowe
standarty w nowoczesnym zakladzie jakim jest firma, w ktorej pracuje" sie bawi.
:).  - Ciekawe, co???

>
>
> To tyle szczerosci panie Januszu. Radze zmienic stereotypy, bo rzeczywiscie
> nigdy pan do Polski nie wroci, ciagle bojac sie ZOMO, MO, SB, ORMO, a moze
> nawet Hansa Klosa i Czterech Pancernych.

Ja juz Panu powidzialem, ze boje sie Boga oraz balem sie swoich sp. Rodzicow. Do
Polski wroce wowczas kiedy uznam, ze zastaly spelnione warunki jakie sobie
postawilem.

>
>
> >
> > > ale gdy taki wyrwie sie na chwile do Polski wklada
> > > ciemne okulary, blyszczaca marynare i z lamanym akcente rznie wielkiego
> > > 'hamerykana". I choc tam na garach sie "dorabia" to procz nostalgicznych
> > > wypowiedzi, ani mysli wrocic na stale tutaj do Polski.
> >
> > Rodzina i obowiazki wobec niej to nie bazar lub budka z piwem gdzie
> pospolity
> > cinkciarz, cwaniak lub szuler po wzieciu pod pache zdobyczne zawiniatko
> moze sie
> > przemieszczac z chwili na chwile. Dla wielu Polakow powrot do Polski dnia
> > dzisiejszego w tym brak zamieszkania oraz pracy to dopiero bylaby
> tragedia.
> > Kilkanascie procent Polakow w samej Polsce jest bez pracy.
> >
>
> Pan kapitalizm poznal, jakies doswiadczenie stamtad wyniosl. Wie jak
> zarabiac pieniadze, zawsze moze pan wrocic, ruszyc glowa, wykorzystac swoje
> zielone i tutaj uruchomic interes. Ale po co ryzykowac, co?

Widze, ze Pana wyobrazenie o zarabianiu pieniedzy oraz uruchamianiu interesow
jest takie same jak malego Rotshilda, ktory byl bardzo biedny ale postanowil
zostac milionerem. Zaczal od zebrania na ulicy i kiedy w kapeluszu oprocz centow
znalazl surowego ziemniaka, ktorego postanowil nie zjesc ale upiec i sprzedac
tym samym dochodzic do celu. A kiedy za tego upieczonego ziemniaka mogl sobie
juz ich kupic caly worek to mu zmarl rabin-dziadek, ktory zostawil mu w spadku
dosc pokazna kwote!.

>
>
> > > I co tam, ze ktos
> > > uchwala ustawe umozliwiajaca obcokrajowcom nabywac grunty pod
> dzialalnosc
> > > gospodarcza,. Grunty te nabedzie Niemiec, Belg, Francuz, Holender, moze
> ktos
> > > tam jeszcze - tylko nie Polak, ktory moglby wykorzystac zarobione
> pieniadze
> > > za granica, po to by zakupic tutaj grunt, otworzyc firme, dac prace
> Rodakom,
> > > wspomoc panstwo polskie.
> >
> > Pana wyobrazenie o otwieraniu firm oraz dzialalnosci gospodarczej jest
> takie
> > same jak tego malego Jasia co sie bawil w fabryke zapalek, dopoty, dopoki
> sobie
> > rak nie poparzyl.
> >
>
> Mam panie Januszu mala dzialalnosc gospodarcza oprocz pracy w kopalni. Nie
> jest to zloty interes, ale dorabiam sobie nimprzynajmniej do czynszu za
> mieszkanie, co pozwala mi od czasu do czasu zaoszczedzic pre groszy. Wiec
> niech mnie pan nie straszy, prosze sprobowac, a nie paplac glupot.

Nigdy w zyciu nie intersesowaly mnie zadne wszawe interesy. Jezeli napisze mi
Pan co produkuje albo jakie konkretnie swiadczy uslugi to mozemy podyskutowac.

>
>
> > > Im to nie w glowie - lepiej bic piane i pouczac
> > > jaki to narod w kraju glupi i daje sie na kazdym kroku rolowac.
> >
> > Kazdy ma jakies swoje zadanie. Pana zadaniem jest wciskanie kitu rodakom,
> ze
> > wszystko jest cacy, dobrze i z kazdym dniem jeszcze bedzie lepiej.
>
> Nie musze nikomu wciskac kitu, bo nie zajmuje sie tym.

Jak to nie? Przeciez czyni to Pan na tej liscie oraz w swoim zakladzie pracy?

> Oni sa na tyle madrzy
> ze doskonale wiedza w ktora strone swiat sie kreci, ale tez gdyby pana
> posluchali to zeby powybijaliby sobie ze smiechu o parapet.

>
>
> >  Robi
> to Pan
> > malo skutecznie bo wyniki wszelkich wyborow mowia same za siebie! Czyli, z
> 50%
> > polowa glosuje tak jak zycza sobie komunisci. Druga polowa tych 50%
> jeszcze na
> > chwile daje wam kredyt zaufania i za bardzo nie wie gdzie sie znalezc.
>
> A pan ma to w d**ie i ogranicza sie jedynie do krytyki. Dziekuje za uznanie,
> ale nie trafil pan, nie mam takiej wladzy bym przekonal 50% Polakow.

No to po co Pan sie pcha do wadzy skoro nie umie przekonywac? Lenistwo, brak
wyobrazni czy tez braki we wiedzy?

>
>
> >Natomiast
> > te nieglosujace 50% olalo juz was dosc dawno, do tego, takim szerokim
> lukiem.
> >
> > Janusz J.
> >
>
> Pana tez i nie powiem czym, bo to troche smierdzi.

Nastepnym razem jak bede w Oswiecmiu to wysle po Pana samochod ze swoim szoferem
aby mogl zobaczyl te tlumy co mnie "olewaja". Stracona dniowke na kopalni
pokryje w calosci a na otracie lez do kieszeni dam Panu gratisowo napiwek. :)

>
>
> SB
>
> X-UIDL: 6057
>
> X-UIDL: 6057
>
> --
>



Odpowiedź listem elektroniczym