> : > A jezeli Pan nie poptrafi zrozumiec prostego tekstu i
> : > czyta Pan to, czego w nim nie ma, to jest to panski
> problem.
> :
> : To jest raczej panski problem,
> 
> Niby dlaczego moj?

Stwierdzi pan ze jest problem.
Stwierdzil pan ze jest to moj problem.
Ja problemu nie dostrzegalem, ale skoro pan mowi ze jest, a ja wiem ze nie jest to moj 
problem, jest to zatem predzej panski problem.

> To Pan ma problemy z pojmowaniem tekstow, a nie ja,
> zatgem nie ja mam powod do zmartwienia.

Alez drogi panie, wlasnie ma pan klopot z pojmowaniem.
Rozumie pan? Nie? tak wlasnie myslalem....


> : > Bo zaklada podwyzke podatkow, ale skad ma  to
> wiedziec lamer pasnkiej klasy?
> :
> : Slowa "lamer" nie ma w moim slowniku jezyka polskiego.
> 
> Prosze sobie kupic nowszy, te sprzed I-szej wojny
> swiatowej sa juz nie w pelni aktualne.

Prosze podac jakiego wydania pan uzywa.


> To juz panska sprawa, co Pana bardziej przekonywuje:
> argumenty czy doswiadczenie.

Nie, nie jest to tylko moja sprawa. Sam sie pan pytal dlaczego ma to dla mnie jakies 
znaczenie, odpowiedzialem na panskie pytanie. Panski komentarz jest tu zbyteczny.
A skoro wstydzi sie pan wyjawic skad pan bierze na chleb moge tylko sobie przypuszczac 
ze wbrew panskim teoriom kryja sie za tym jakies socjalistyczne sprawki.

> : To jest wlasnie doskonaly przyklad panskiej
> : manipulatorskiej techniki dyskusji. Nigdzie nie
> : napisalem ze jestem "wielbicielem nauki radzieckiej",
> 
> Przeciez co chwila powoluje sie Pan na osiagniecia
> sowieckiej nauki,

Klamie Pan, "co chwila" oznacza "przynajmnie wiecej niz jeden raz". Ja sie powolalem 
tylko raz zatem reszta panskich klamliwych wywodow nie ma sensu.


> przyklad jest w tym liscie. Do jakiego zatem wniosku mam
> dojsc? Gdyby byl
> Pan wrogiem nauki sowieckiej, to by sie Pan na jej
> osiagniecia nie powolywal.

Przypomne tylko ze to pan powolal sie na konkretne osiegniecia nauki radzieckiej, 
chodzi o kukurydze.

 Skoro zatem zna Pan jej osiagniecia i potrafi
> zdefiniowac znane
> jej przypadki, 

Klamie pan, nie zdefiniowalem zadnego przypadku. Prosze podac cytat.

> to o ile nie jest Pan masochista, zaznajamial sie Pan z 
> nia poniewaz tak Pan chcial - ergo - jest Pan jej
> wielbicielem, QED.

1. Nie powolywalem sie co chwila.
2. Nie zdefiniowalem zadnego przypadku (przyklad z kukurydza byl panskiego autorstwa)
3. Nie podawalem zadnych przykladow osiagniec nauki radzieckiej.

ergo - lze pan, ale jako czlowiekowi choremu z nienawisci wybaczam to panu.

 
> : > Zdaje sie ze oni siali kukurydze z helikopterow, to
> tez jest ich wielkie osiagniecie,
> :
> : Ja o tym nie wiedzialem.
> 
> No to dosc niedbale sie Pan zaznajamial z ich pomyslami,
> prasa w latach 60-tych dosc czesto pisala o tym pomysle na wzrost plonow.

Jak najbardziej zatem podpada pan pod wlasna definicje wielbiciela nauki radzieckiej.
jest pan tez wielbicielem reformy sluzby zdrowia.
1. Co chwila pisze pan o jej osiagnieciach.
2. zdefiniowal pan przypadki.
3. Podal osiagniecia

ergo - jest pan wielbicielem reformy sluzby zdrowia autorstwa AWS.

Jest pan takze wielbicielem nauki radzieckiej wg. wlasnej definicji, juz dwa listy pan 
gada na ten temat.

> : > A skad wie, jaka posiadam wiedze.
> :
> : Acha, czyli zeby bajdurzyc na temat filatelistyki
> trzeba miec na ten temat jakies pojecie.
> 
> A z czego wynika panski wniosek? Nie widze zrodel dla
> slowa "Acha"

Czyli nie posiada pan wiedzy a bajdurzy pan na temat filatelistyki?
Prosze pana, ten watek poruszalem juz dwa listy wstecz, prosze sobie przeczytac 
jeszcze raz, moze cos do pana dotrze.

> Byc moze tkwi Pan wjakiejs niszy i
> wydaje sie Panu, ze widzi caly swiat.

Pan tkwi za to w jakiejs krypcie razem ze swoimi anarchistycznymi idolami.

> Moze jednak niech Pan sobie daruje czytanie, bo myslenie
> wparwdzie nie boli,
> ale nieprzyzwyczajonym podobno szkodzi, wiec Panu moze
> zaszkodzic.

No to co? co ma czytanie do myslenie?
Panski przypadek ilustruje ze niewiele.


> : Jako praktyk nie potrzebuje byc ekspertem w teoriach.
> 
> Nie jest Pan praktykiem. Jest Pan prostym mechanikiem i
> niczym wiecej.

Jako praktyk mam w nosie panskie teoretyzowanie.
> 
> : Pieniadze z praktyki mi wystarcza.
> 
> Nie na dlugo, gdy zniknie Pana nisza, bedzie Pan
> bankrutem

Moja nisza, drogi panie, ma sie calkiem dobrze. Lepiej od panskiej krypty.

> : > Wycinam to co zbedne. Jezeli nie zapoznal sie Pan z
> : > problemem u zrodel, to jest Pan niekompetentny, zatem
> : > panskie wywody sa bezwartosciowe - ergo - nie
> : > ma sensu sie zajmowac panskimi pogladami.
> :
> : Zatem swiadomie podejmuje sie pan dzialan ktore sa
> bezsensowne !!!
> 
> Nigdy, a panski tekst swiadczy o tym, iz nie zrozumial
> Pan poprzedniego akapitu.

Zajmuje sie pan moimi pogladami, co jak pan sam napisal, jest zajeciem bezsensownym.
Zatem swiadomie podejmuje pan dzialania bezsensowne. Co tu nie rozumiec ?  
 
> : Schizofrenia ?
> 
> Nie wiem na co Pan cierpi, ale mozliwe iz na
> schizofrenie.

Pytanie bylo skierowane do pana, ale najwyrazniej pan nie zrozumial.


> : > mozna spokojnie zwolnic 1/3 pielegnierek, a przy
> dobrej organizacji ich pracy, nawet polowe.
> :
> : Takie wyliczenia patykiem po wodzie
> 
> To jest opinia osoby miarodajnej, bo zainteresowanej -
> mowila to pielegnierka pracujaca w szpitalu na pelnym etacie, na 3.
> zmiany.

Ooo! to ja juz wiem, czy to jest jedna z tych pielegniarek czy kucharek ktore moga 
rzadzic panstwem jak to napisal panski teoretyk ideolog?
Prosze pana, to jest novum, "cala wladza w rece rad", to sie panu marzy, niech lud 
robotniczy decyduje! Brawo, drogi panie. Skoro jedna pielegniarka tak panu 
powiedziala, to tak musi byc! Uniwersalny sposob na rozwiazanie problemow sluzby 
zdrowia zostaly podany przez pielegniarke, anonimowa znajoma pana Jana Grylickiego!


> Janek

Ryszard Ochudzki


Odpowiedź listem elektroniczym