"Ryszard Ochudzki" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:

: > Ale nie moze tego robic wszedzie, gdzie sie mu podoba. Ja np. lubie
spokoj i
: > przepedzilbym spod swojego domu przekupke glosno zachwalajaca swoj
towar,
: > ale jezeli kobiecina bedzie chodzila od mieszkania do mieszkania - to
prosze
: > bardzo.
:
: A ja nie lubie jak mi rozni do drzwi stukaja.

Zatem przegoni Pan tego rodzaju handlarzy i bedzie to Pana swiete prawo - po
to sa sklepy, zeby w nich handlowac. Tak wiec ja bede gonil te wrzeszczace
pod domem, a Pan te, ktore chodza od drzwi do drzwi, i wreszcie w okolicach
naszego domu oraz wewnatrz domu zapanuje porzadek. I o to wlasnie chodzi.

Wobec tego jak sobie
: handlarz bedzie stal na chodniku to mi mniej przeszkadza.

: Konsumpcja narkotykow rzadko odbywa sie w miejscu ich kupna wiec nie
: wiem co tu uciazliwego.

Uciazliwi sa klienci i sprzedawcy, a odleglosc od miejsca zakupu? Brama
najblizszego budynku.

: No moze pan woli zeby kupowali w jednym miejscu a ewentualnie spozywali
: pod pana domem na chodniku, bo niby czemu nie?

Temu nie, ze nie lubie widziec roznych obslimpancow pod swoim domem.

:
: > Ja takze
: > jestem zwolennikiem legalizacji narkotykow, ale nie uwazam, iz nalezy
nimi
: > handlowac wszedzie, gdzie sie da. Podobnie nie zgodzilbym sie, zeby
: > handlowano alkoholem pod kosciolem lub moim domem. Taki juz wredny
jestem i
: > juz.
:
: Pan nie moze miec zbyt duzo do gadania. Grunt jest publiczny,

Grunt jest publiczny, ale to nie oznacza, ze kazdy moze na nim robic, co mu
sie zywnie podoba. I tak jak napisalem wyzej, pogoilbym z tego publicznego
gruntu wrzeszczaca przekupke, to tak samo pogonilbym handlarzy narkotykow
lub alkoholu. Jezeli zatem tak wlasnie postapil JKM, to postapil slusznie.


: > Czyzby cukrem handlowala mafia?
:
: Nic takiego nie napisalem.

Jezeli wiaze Pan zranienie nozem JKM z handlem cukrem - to niby co Pan mial
na mysli?


: Gdyby ktos na
: > niego napadl, to z pewnoscia nie wahalby sie on z doniesieniem na
policje -
: > zapewniam Pana.
:
: Czyli tak:
: Nie chce wpolpracowac z policja poniewaz nikt na niego nie napadal.

Tak dokladnie jest.

: Skoro nikt na niego nie napadl to sam sobie kose w brzuch wsadzil.

No coz, ma Pan wyobraznie dosc uboga i widzi Pan jedynie 2, mozliwosci:
napad albo samookaleczenie. A nie wpadlo Panu do glowy, ze mogla to byc
jakas zabawa i zwiazany z nia nieszczesliwy wypadek? Np. ucze kogos obrony
przed atakiem nozem, ten ktos ma zamarkowac cios, a ja pokazac jak sie
obronic, ale zagapilem sie i zostalem zraniony? Zycie jest bogatsze w rozne
dziwne przypadki, niz sie Panu wydaje.

: Dlaczego zatem nie powie tego policji wprost?

Bo nie ma ochoty i wcale mu sie nie dziwie. Jest to jego osobista sprawa i
co ma ktos wycierac sobie nim pysk? Pan sam daje przyklad braku kultury
cieszac sie z czyjegos wypadku, a nie jest Pan odosobniony w niecheci, a
nawet nienawisci do JKM. Niby po co mialby dawac takim jak Pan radoche? A
tak to poplujecie sobie i zapomnicie o sprawie. Proste - nieprawdaz?


: Przepraszam, ale ten facet to blazen kompromitujacy pewne idee.

Ja wielu ludzi takze nie lubie, ale zadnemu z nich nie zycze nieszczescia.
Tym sie roznimy w swojej osobistej kulturze.

: A wracajac do cukru: watpie zeby JKM mial cokolwiek
: > wspolnego z tego rodzaju przekretami, zas zrodlo na ktore sie Pan
powolal
: > nie jest godne zaufania.
:
: Owszem, ale sprawa z cukrem i UPR-em byla, poniewaz pan Pawlak to
: potwierdzil. Nie wierzy pan panu Pawlakowi?

A dlaczego mialbym wierzyc komus o nazwisku Pawlak, zreszta o ktorego
Pawlaka chodzi? Czy o tego z PSL-u, czy o kogos innego? Moze to ten z
"Samych swoich" - trzecie pokolenie???

: > JKM zarabia legalnie dostatecznie duzo, aby nie
: > pakowac sie w kryminalne afery
:
: Nie jest to zaden powod dla ktorego nie miesza sie w kryminalne afery.
: Np. Bierezowski, OJ Simpson.

OJ Simpson jest zwyczajnym morderca, a nie hochsztaplerem. Co do
Bieriezowskiego nie wypowiadam sie, bo nie wiem kto w Rosji jest w ogole
uczciwy sposrod ichniej wierchuszki politycznej i gospodarczej. Ale sa
ludzie, ktorzy wola miec spokoj i dobry zarobek, niz niepokoj i kolosalny
zarobek. Do nich zaliczam JKM.

:
:
: > : i tu panska uwaga ze "jest to chwalebne" jest raczej makabryczna.
: >
: > Dlaczego handel cukrem ma byc makabryczny?
:
: Moj Boze, poniewaz ja pisalem o wsadzaniu noza w brzuch, pan dopisal
: "jest to chwalebne"

Ja pisalem o chwalebnym handlu cukrem, a nie o nozu w brzuchu, prosze
uwazniej czytac teksty.


: > Znam ludzi, ktorzy swietnie posluguja sie komputerem, a nie potrafia
wbic
: > gwozdzia w sciane i tluka sie po palcach. Czy moglbym wiedziec, co w tym
: > jest zabawnego?

: Jak ma pan inne poczucie humoru albo Wodza w estymie to ja tu nic nie
: pomoge.

Owszem, mam inne poczucie humoru i nie bawia mnie zdarzenia typu upadek
czlowieka na sliskiej jezdni, wpadniecie kogos do kaluzy i podobnie nie bawi
mnie to, ze jakis programista potlukl sobie palce przywbijaniu gwozdzia do
sciany.

Janek

Odpowiedź listem elektroniczym