"Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
>
> >
> > Najwyrazniej jednak tekst okazal sie nie godny uwagi, bowiem z tego
tekstu
> > najwazniejsze bylo zlajanie mnie za forme przekazania tego tekstu, a nie
to
> > o czym on mowi. Zamiast tyle czasu zajmowac sie przemadrzaniem,
pouczaniem i
> > lajaniem mnie przez [najpierw] wlasciciela serwera, potem kolejno przez
> > innych wazeliniarzy pana wlasciciela, powinniscie panowie podjac
dyskusje o
> > tym, co dzis zajmuje w Polsce wiele uwagi. Bo w tej glosnej kwestii
nawet
> > dziennikarze mediow dotad lagodnie traktujacych Zydow za ataki na Polske
i
> > polskosc, potrafia otwarcie i glosno wykazac przesadnosc zachowan i
atakow
> > pewnych srodowisk zydowskich przeciw Polakom i Polsce.
>
> Nareszcie bardzo sluszna uwaga Panie Stanislawie. Mysle ze taka dyskusje
moglby
> Pan zaaranzowac w ROP-ie. Przyjechalbym na taki panel dyskusyjny aby
wyjasnic
> kilka spraw z przeszlosci z Olszewskim jako to bylo z tym jego slynnym
tekstem
> napietnujacym upiornych antysemitow, ktorym juz przed laty jako zawodowiec
> wywarzyl luke.
>

Widzisz pan, panie Januszewski, roznica miedzy mna a panem jest dosc wyrazna
w kwestii zodowskiej, w kwestii antysemityzmu. Abstrachuje tu od
Olszewskiego, tego co pan o nim wypisuje. Mi Zydzi absolutnie nie
przeszkadzaja o ile nie przestawiaja mi mebli w moim mieszkaniu wbrew mojej
woli. Panu Zydzi najwyrazniej przeszkadzaja tylko za to, ze sa Zydami - a to
juz jest ten tzw. antysemityzm i ja rowniez taki antysemityzm bylbym gotow
pietnowac, bo coz on za soba niesie pozytywnego? Nic, jedynie wzajemna
wrogosc dwoch narodow. Pytanie: po co? Natomiast trudno nazwac
antysemityzmem wskazywania dzialan pewnych srodowisk Zydowskich chcacych
upokorzyc Narod Polski za jakis epizod w historii, jeszcze do konca nie
wyjasniony. To jest z kolei przyklad antypolonizmu. Zarowno antypolonizm jak
i antysemityzm powinny byc pietnowane.

> > Z calym szacunkiem panie Januszu, ale kolegow to ja sam sobie dobieram.
>
> A moze ich Pan wskazac? Jezeli mi ich Pan wkaze to powiem  kim Pan jest?
>

Pan nie musi ich znac, bo i po co. Mam wielu w swoim srodowisku, w pracy, w
miescie. Czy pan kogokolwiek z nich zna? Nie, wiec po co to panu, do
kartotek pan chce ich nazwiska umiescic? Zostalo to panu po PRL-u?

SB






-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym