"CROM" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
> > NO, niech wiec pan sobie wroci do swojego tekstu, gdzie napisal pan z > > wyrzutem do mnie: "A co to znaczy uczciwie pracujacy?? > > a ludzie w PGRach to niby nieuczciwie pracowali???" > > Niech pan bedzie konsekwentny w slowach. > > Ironia panie Stanislawie, ironia. Pan twierdzi ze za ucziciwa prace nalezy > sie uczciwa placa - to ja sie pytam a czy PGRy nieucziciwie pracowaly?? > Dokladnie tak samo w wielu miejscach jak gornicy - i oni teraz nic nie > maja... > Panie CROM, to co pan pisze to juz nawet nie kpina to zwyly idiotyzm. Tak sie sklada, ze doskonale wiem jak pracowali robotnicy rolni w PGR-ach, bo widzialem to na wlasne oczy i doskonale znam prace pod ziemia. Jezeli robotnik rolny w PGR-ach udawal, ze pracuje bo komistyczna wladza i tak mu za to placila, to najwyzej zachwascilo sie pole. Gdyby tak samo gornik olewal sobie prace, to po prostu pozostalby na dole na wieki-wiekow. > > Jestem gornikiem [w sensie tym, ze pracuje pod ziemia w kopalni] i bronie > > tych, ktorzy ciezko pracuja na dole. Nie bronie prezesow, ktorzy na > ciezkiej > > pacy tych ludzi pasa sobie brzuchy. Dlatego staram sie panu wyperswadowac, > > aby odwalil sie pan od gornikow. Jesli ma pan dowody na przekrety w > > gornictwie i jest pan mocny w gebie [w co niewatpie], to niech sie pan > > czepia tych grubasow, ale nie zwyklych w czola pocie pracujacych gornikow. > > Gdzie pan widzial idacych na Warszawe prezesow. Ja widzialem, ale > jezdzacych > > do stolicy pieknymi limuzynami i napewno nie po to by protestowac. > > Prosze Pana - bajki to sobie pan moze ale nie mnie opowiadac. Przyklad - > dlaczego Solidarnosc nie chce zmienic swojej struktury na 16 - tak jak jest > wojewodztw tylko utrzymuje dalej 39 bodajze??? Jakie to ma znaczenie: 39 czy 16? Jak pan dobrze zauwazyl, nawet w poprzednim podziale administracyjnym liczba nie zgadzala sie z iloscia wojewodztw. < Dlaczego nie zmniejszoon > ilosc holidingow gorniczncyh - czyimi glosami do tego doporwadzono? Czyim > sprzeciwem raczej?? PRzeciez to bylo wymierzone w bonzow gorniczych... > Prosze mi powiedziec jakim prawem, cdem gornicy niszczyli elewacje Banku > Slaskiego - bo ten nie ch ial fiannasowac - czy gornicy w ciemnym komunizmie > zyja??? Gornik, ktory rzucal sruba, domagal sie tylko tego co mu sie slusznie nalezalo. Pan zas latwo wrzuca do jednego wora wszytskie problemy finansowe gornictwa. Na pytanie dlaczego nie zmniejszono ilosci holdingow weglowych odpowiada pan sobie sam na to pytanie. W czyim to bylo interesie? Zwyklego szarego gornika? To bonzowie weglowi maja i mieli duzy wplyw na te decyzje. > Prosze na te pytania odpowiedziec sopbie.. > Kolejna rzecz - a dlaczego moj mily Pabnie wiedzac ze prezesi zarabiaja > rtylre a tyle -= pozwalacie na taki przxekret? Prosze powiedziec? > "> rtylre a tyle -= pozwalacie na taki przxekret? " co to znaczy? PO jakiemu pan piszesz? > > A co mnie interesuja Lucznik albo pielegniarki? Gdzie ich ZZ? A czego chca > > pielegniarki? Ile pan zarabia? Ile zarabiaja pielegniarki? Czy korzysta > pan > > z uslug publicznej sluzby zdrowia? Czy jest pan zadowolony z ich uslug? > > Wiele pielegniarek jeszcze swoim zachowaniem nie wyszlo z PRL-u. Ja juz > > zrezygnowalem z publicznej sluzby zdrowia i korzystam z uslug prywatnej > > przychodni. Z te przychodni pielegniarki na Warszawe nie maszerowaly> Kogo > > pan broni? > > Sadzi pan, ze przywodczynie tych protestow chcialy wskurac cos dla sluzby > > zdrowia? To sie pan myli. Trzeba bylo popatrzec na ich plakaty wyborcze i > > zobaczyc po co byly im potrzebne te protesty. Akurat z mojego miasta > wywodzi > > sie jedna z najaktywniejszych pielegniarek bioracych udzial w tych > > protestach. Juz jedna przychodnie jako jej szefowa doprowadzila do ruiny. > > Takich panu trzeba? > > Dba pabn li tylko o swoja dupe i swoich znajomych. Widzi Pan - ile > pielegniarka zarabia a ile gornik? Czy pielegniarka ma molziwosc dostania > takiej odprawy? Ile zarabia pielegniarka a ile gornik? > A co do potrzeby - potrzeba mi Solidarnosci i ich zwiazkowcow.... moze > jeszcze kilka reform wprowadza... > Teraz z kolei potrzebni panu zwiazkowcy? > I jeszcze jedno - czy uwaza Pan ze ZZ ma na celu tylko i wylacznie ochrrene > pracujacych? O bezrobotnych to juz nie ma co mowic??? > Nie interesuje mnie co ma na celu czerwone OPZZ. > > Jaki stolek opanowal Konieczny? Bo wiem jaki stolek opanowal szef > > OPZZ-owskich zwiazkow gornikow. > > Konieczny to jeden welki oszolom - lewak i zadymiarz pelna geba. Na takich > jak on, jak Lepper i inni lamiacy prawo powinno sie wyslac sily porzadkowe. > Nie odpowiedzial mi pan jaki stolek opanowal Konieczny [to nazwisko tez pan co prawda przekrecil]. > > Pan jest zalosny! > > Byc zalosnym w oczach smiesznego clowieka to rozkosz dla smakosza... > Masohista czy ki diabel :( > > Bywaja takie dobra do ktorych nalezy czasami doplacic. Czekam az panu d*** > > do krzesla przymarznie, wtedy pogadamy. > > Prosze Pana... Jak dziecku... Czy Pan ne rozumie, bo tak sie pan zaperzyl, > ze ja nie chce wcale likwidacji gornictwa jako takiego. Ja nie chce zwalniac > wszystkich i ja nie twierdze ze wszsvcy jak ich liczyc gornicy to zlodzieje. Jak do tej pory tak pan pisal o gornikach - ale widze pewna transformacje i widze w tym swoj sukces. Bog zaplac, dobry czlowieku. I ze zlego moze cos dobrego wyrosnac - jak widac. > Ja twierdze, ze ZZ w gornictwie to jedna wielka mafia zyjaca kosztem reszty > spoleczenstwa. Ja twierdze, ze nalezy zamykac te kopalnie, ktore nie maja > szans na wydobywanie chociaz zeby wyjsc na zero, ja twierdze ze bbnalezy > zwalaniac gornikow w reszcie kopaln - tam gdziweistnieje przerost > zatrudnienia. Zwalniac - to lekko panu sie wybelkotalo. I co dalej? > Ja twierdze, ze gornikow pod ziemie nikt nie zagania - ze maja robote gdzie > indziej - tak jak rtreszta spoleczenstwa. Oczywiscie, ze nie zagania. Przeciez nie sa niewolnikami. Oni chca tam pracowac, pisalem to panu przeciez. I dlatego tez wszelkimi srodkami bronia swych miejsc pracy i mozliwosci utrzymania swych rodzin. > I to, ze za komuny im oddawana nabozna czesc sie skonczylo - teraz to jaest > taka sama grupa zawodowa jak kazda inna ot co. > I dlatego rownal by pan w dol, nie w gore? > > Ja pracuje na kopalni i do wegla w niej wydobywanego nie doplacam. Aluzja > > nie na miejscu. Co pan robi jesli laska - ja sie odkrylem przed panem. > > Studiuje (dzienne) , pracuje. > Pan nie doplaca - a prosze jesli laska wymienic reste kopaln do ktorych nie > doplacamy... > Jestem zwiazkowcem w swojej kopalni i w tej kopalni walcze o interesy pracownikow. To juz pozwala mi nie zgadzac sie z panem, to mi wystarczy. Reszta to pana problem. Nie pozwalam tylko rzucac blota na cale gornictwo, w tym na siebie. > > Ze porafili sobie to wywalczyc. Tamtym jak najbardziej wspolczuje, ze ich > > zwiazkowi bosowie dali sie przekupic. > > Oto cala kwintesencja pana podejscia. Komunistycznego, socjalistycznego, > lewackiego pojecia. Wywlaczyc - panie a od kogo wywalczyc? Z USa pan te > pieniadze bierze? Gornik jak i prezes sa w panstwowej kopalni - a jako taka > utrzymywana jest jesli nie zarabia z panstwowych pieniedzy - tych ktorcy > brakuje na s;luzbe zdroweia, na policje, na edukacje! Czyli jednym slowem - > pan chce jak za komuny kazdy sobie wywalcza. > a gdzie tu solidaryzm spoleczny? Prawicowiec nawet nie chrzescijanin.. > A gdzie panski solidaryzm spoleczny, zwlaszcza gdy pisze pan: zwalaniac. > > Kazdy z nich na te tone wegla pracuje, na swoj sposob. U mnie na kopalni > > stroz [straznik] barborki nie dostaje, bo nie jest pracownikiem kopalni. A > > Barborka nie bierze sie znikad - to idzie z tego samoego funduszu plac > > odpowiednio manipulowanego przez doskonalych ksiegowych. Dziwnie jakos po > > Barborce wyplaty sa lekko uszczuplone. > > Prosze sie juz nie martwic - ile ma pan pensji w roku? 13 czy 14??? Ma pan > ekwiwalenty a to za wegiel, a to za posilek?? > Chleba mi pan zaluje? Gdybym panu opisal historie ekwiwalentu za posilek w mojej firmie to dostalby pan czkawki. I napewno pieniadze na to nie ida z panskiej kieszeni, natomiast czyja kieszen napychaja to jest problem, z ktorym jako zwiazki tez walczymy. Narazie bezskutecznie. > > > Nie wiem nie chcial mi sie pochwalic. Ale przypuszczam, ze cieszylbym sie > z > > takich dochodow. > > Pewnie latwiej wyrwac babcie emerytvce ale nie prezesowi - czemu ich > utrzymujecie??? My? Jego chlebodawca jest Minister Skarbu, do niedawna pani Aldonka, a teraz niejaki Kaczmarek. Do niego prosze skierowac swoje uwagi, nam juz brakuje sil. > Moze dlatego ze sie oplaca ? W y nie ruszacie ich nio was. bo gdyby ktos > przyszedl z lbem na karku pozwalnial by i rozgonil cale to towarzystwo. > Ja wiem, ze geronicy pracuja ciezka - i nie zaprzeczam tego. Twierdzxe ze > inne grupy tez cioezko pracuja a nie maja takich socja;nych zabezpieczen i > tylu przywilejow. I pytam sie dlaczego? Niech sie pan ich zapyta, a nie wiesza psow na tych, ktorzy skutecznie sie bronia. Za komuny gornictwo lozylo na ZUS kupe forsy, teraz tez chce pan aby gornictwo zalatwilo wszytskie problemy, w tym i inych branz? > Ze nie potrafia sobie wywalczyc? A > czy to komuna? Toz to kapitalizm - przeciez gornicy sami tego chcieli to > niech teraz ponosza konsekwencje. Jakie konsekwencje. Cos zaczyna pan sie platac? > tak walczycli z komuna a chca kapitalizmy w sklepie a komuny pod ziemia. > albo rybkja albo akwarium. Gdyby porownal pan moja kopalnie za komuny pod ziemia i dzisiaj to neizle by pana zatkalo. I dlatego ciesze sie, ze mamy kapitalizm rowniez pod ziemia. > Mam tylko nadzieje, ze w koncuu trafi sie jakas Tacherowa i rozgoni na > cztery wiatry to towarzystwo. Tak jak z ursusem. > Efekt bedzie taki, ze wiecej Wrzodakow zasiadzie w Sejmie. > > Tyle ile dostana ze skladek czlonkowskich i ile wynegocjuja sobie z > > pracodawca [jesli chodzi o udostepnienie pomieszczen i innych potrzebnych > > dla funkcjonowania potrzeb]. > > Czy wieruszka zwiazkow zawodowych jest uytzymywana ze skladek zweiazkowych > czy dajae na to pracodwaca? Tylko osoby bedace na etacie sa oplacani przez pracodawcow. Niestety jest feler ustawy o ZZ i wcale nie po to by ulzyc finansowo zwiazkom, lecz po to by trzymac pod butem szefow zwiazkow. To feler, ktorego niestety w Sejmie nie udalo sie zwiazkowcom zmienic, czyli widac kto ma wiecej w Sejmie do powiedzenia. Zapewniam pana, ze taka sytuacja wcale nie sprzyja interesom ZZ. Z tego ciesza sie pracodawcy. > Ile jest zwiazkowcow - tylko pelniacych te funkcje w Pana kopalni - 3 na 1200 czlonkow "S"; 2 na 900 - OPZZ. ZZ "Kadra" zrzeszajacy osoby dozoru gorniczego nie ma zadnej takiej bo nie miesci we wlasciwej liczbie czlonkow. Razem 5 osob. > pelniacych czyli nic innego nie robiacych poza medrkowaniem. Za czyje > pieniadze oni pracuje? Czy placi kopalnia czy zwiazkowcy. > Kopalnia i napisalem panu na jakiej podstawie. Mnie to tez nie bawi, tak jest ustawa i odejscie od niej byloby lamaniem prawa. nalezy to zmienic jak najszybciej, tylko czy jest na to odpowiednia wola polityczna w Sejmie? Byloby to cholernie nie na reke pracodawcom. Umocniloby to role zwiazkow. > > To akurat juz ma pan z glowy - teraz paleczke przejma OPZZ-owcy. > > Ilu OPZZowcow jest w obecnym skladzie parlamentu. Nie wiem, prosze sobie wejsc na www.sejm.gov.pl . Wiem, ze tacy sa w szeregach SLD, UP. > Prosze powiedziec i sie nie osmieszac. Czy prrzewodniczacy jest w sejmie i > czy startowal? Ktory przewodniczacy? Moj nie. > Widzi Pan - poan jest czystym demagogiem. Nic wiecej. > Czy przewodniczacy to caly zwiazek, dlaczego robi pan z siebie durnia? > > > Kurcze, panie CROM - pan powinienes zajac miejsce Millera. Pardon, moze > > Kaczmarka - takis pan bystry jak cholera. I w glowie szybko liczy. > > Oni wszscy sie boja ruszcy mafie gornicza, kolejowa. Dlaczego? bo istnieja > zwiazki zawodowe. Dlatego tez nakaldaja coraz wieksze obciazenia podatkowe > duszac wszystko po kolei poza tymi sektorami - bo one sa pansrtwowe i mi > dupa albo przymarznie albo bedzie na jedym miejscu. (PKP) Nieprawda, taka polityka podatkowa jest najlatwiejsza forma sprawowania wladzy. Przeciez to dzielenie nie swoimi pieniedzmi. Niech pan zejdzie na ziemie. Tam siedza ludzie, ktorzy mysla przede wszystkim o tym jak wykorzystac swoje 5 minut bedac poslem, ministrem, premierem czy prezydentem. A potem chocby potop, oni juz beda ustawieni. A spoleczenstwo, kraj, gospodarka - zalata sie podatkami, zero wysilku umyslowego. Tutaj tkwi sedno sprawy panie CROM, ja wiem ze Balcerowicz inaczej panu poprzestawial klepki. > Tylko ze zwiazki zawodowe boja sie - ze jak sie pozwalnia pol ludzi - to one > straca sile przetergowa. Wiec chociaz widac, ze jest zle - to konserwuja ta > sytuacje. Pierwsze zdanie chyba jest logiczne, przezciez jak nie bedzie pracownikow, nie bedzie ZZ. Nawet slusznie, jesli dopusciliby to zniszczenia swiata pracy, to po jaka cholere maja istniec? Z druga czescia zdania jednak sie nie zgodze. > Dlatego uwazam, ze zwiazkowcy - tacy wlasnie zwiiazkowcy sa beznajdziejni i > sa zlodziejami. > Nie mniejszymi niz pan. Jeszcze pan mi sie nie pochwalil gdzie pan pracuje, wtedy ocenimy to moze szczegolowiej. > > Panie CROM, jesliby zsumowac moje skladki na kasy chorych i sposob jak > mnie > > publiczna sluzba obsluguje to stwierdzam, ze zaplacilem o wiele za duzo. > Tym > > bardziej, ze niejednokrotnie i tak musialem sporo dokladac z kieszeni. > > Nauczyciele? Ci jeszcze musza sie poduczyc. Ze swieca w bialy dzien > dzisiaj > > szukac prawdziwego nauczyciela. Czy ma pan dzieci w wieku szkolnym? Bo ja > > mam, i wiem cos na ten temat. Wiecej dziecko wyniesie z tego co ja lub > > malzonka dziecku tlumaczymy, niz wyniesie z tej szkoly. Niestety musi > > chodzic, bo jest uczennica szkoly podstawowej a to jest obowiazkowe. > > Wolalbym zaplacic i prywatnie dziecko uczyc. > > Widzi Pan? Ja tez bym wolal. Ja do przychodni w zyciu nie chodze i nie > chodzilem panstwej (li tylko za komuny). > Tylko Pan i panu podobni przeciwstawiaja sie temu, zebym ja mial prawo > wyboru. Bo trzeba Pana utrzymywac. Jak pan taki cwany i mowi, ze nie > doplacam - to czemu sie nie sprywatyzujecie, oddzielicie? Idzcie na swoje. Kto sprywatyzujecie? Kopalnia? A wi pan, ze chcielismy. Proces ten zaczelismy w listopadzie 2000 roku, niestety inne byly plany pani minister i ona po swojemu zdecydowala o prywatyzacji. W tym miesiacu po szeregu tarapatach prywatyzacyjnych, w ktorych ZZ wcale nie przeszkadzaly pani minister wycofala sie z prywatyzacji kopalni. My nie mozemy sami sie prywatyzowac, poniewaz kopalnia nie jest nasza wlasnoscia. A zapewniam pana, ze mamy na tyle odpowiedzialna zaloge jak i dosyc madrych ludzi w Zarzadzie, ze dalibysmy rade przejac te firme na wlasnosc jako spolka pracownicza. Panie miniester liczyla jednak na duza kase w gotowce, w krotkim okresie. Skonczylo sie tak, ze kopalnia nadal jest wlasnoscia Skarbu Panstwa, a do kasy panstwa z prywatyzacji nie wlynal ani grosz, nie mowiac juz o wydatkach zwiazanych z przygotowaniami do prywatyzacji. Byly to calkiem nie male pieniadze. > Po co na garnuszku panstwa chcecie byc??? Nie chcemy, oj nie chcemy. > Zrobmy konkurencje? Gdybysmy sprywatyzowali te kopalnie, to bylibysmy o wiele bardziej konkurencyjni. Ale nie jestesmy i nie z winy pracownikow kopalni. Decyzje zapadaja w Warszawie drogi panie. > Ja nie bede juz mowiel - jak to stoczniowcye z Stoczni Gadnaskiej do Gdyni > nie chcieli dojezdzac.... > Albo ilu fachmanow z ukrainy te stocznie zatrudniaja, bo naszym nie chce sie > pracowac. > Ja mowie - zasilki temu kkomu sie neleza - a nie zasilek za bezdurno. > Oczywiscie, ze z abezdurno placic nie nalezy. Ale gdzie trzeba nalezy. > > Nie mniejszymi nierobami sa bronione przez pana pielegniareczki i > > nauczyciele. > > Ale ja ich nie bronie. Ja podaje za przyklad. Przeciez sam pan zauwazyl ze > sie obijaja i pracuja jak pracuja. A ja twierdze ze w gornictwie jest tak > samo. Ja twierdze, ze jest zasadniczo inaczej. I pan na ten temat fige [zeby nie pisac g***] wie. > tyle ze pan twierdzi ze jest ofiara systemu oi dlatego moze mnie pan > okradac... I mi pokazuje drzazge w oku pieleginarek nie widzac belki w swoim > Jesi panu ukradlem - zwrocil sie pan do mnie bezczelnie bezposrednio - prosze zlozyc pozew do sadu. > > Mysle, ze wystarczy i mnie i panu i pozostalym przy madrym zarzadzaniu > > panstwem. Pan niestety - wychowanek Koszernej - musi powielac pewne tezy, > bo > > jakze by inaczej. > > Akurat blad - ja na Rzepie sie wychowuje (tez zagranamiczna gazeta ;) Rzepa wcale lepiej nie pisze. To juz nie jest gazeta rzadowa. Pisze co chce, ot co. Przyklad z GROM-em ostatnio, czytal pan? > I panstwo nie jest po to, zeby dawac wszystkim na okolo - zarobi Pan? Swoja > praca? Prosze bardzo - ale nie kosztem innych. Ja zarabiam swoja praca i nie panskim kosztem. > Zeby wyjsc z dolka - nalezy isc sciezka prorozwojowa. > ale takie kule u nogi jak gornictwo, rolnictwo, hutnictwo, PKP nie dadza. > Nie dadza ba trzeba walaczyc ze zwiazkami. G**** prawda. > DLatego w Polsce niestety bedzie taki scenariusz - ze albo Miller rozgonier > towarzystwo, albo bedzie czekal az wszystkie pierd*** i wtedy bedzie mozna > cos zrobic. Winic bede mogl wtedy tylko pana i panu podobnych. > Dziwiac sie, ze spotkalme go na liscie prawica.. HE he he . > Prawica... > Rzepa pana nauczyla wiary w Millera? Ja go pamietam troche dluzej niz pan, wiec jeszcze pan sie na nim przejedzie. > > Jezeli maz jest w stanie utrzymac rodzine to jak najbardziej byloby to > > wskazane. A moze przedszkole ma wychowywac dzieci? Moze szkola? A moze > > ulica? > > Jesli stac i kobieta chce ok. A jesli nie? > To niech idzie do pracy, dlaczego ma chlopa denerwowac. Warunek, ze chce. > > Zapraszam na moja koplanie, pokaze panu ile jest roboty. Panu widze gornik > > kojarzy sie z gierkowska akademia barborkowa i gornicza orkiestra deta. > > Zyje pan w micie swoej pracy. Przyjal pan ten mit za komuny gdzie mowiono > zegornik to jest gosc i bez niego panstwo polskie upadnie. > Ja wiem, ze splacalismy kiedys swoje dlugi weglem, ja iwiem, ze byl czas, ze > gpornicy budowali Polske (PRL). Ale to sie skonczylo. Teraz ja mowie - a co > mam ogladac Pana prace, jak ona jest NIEPOTRZEBNA!!!! Mialby pan co zobaczyc, a i rozumu by panu moze troche przybylo. > Ze teraz sa inne zrodla otrzymywania energii a wegiel jest najbrudniekjsza. > ja wole czysta energie chociazby nuklearna. I jeszcze kilku Talibow w zanadrzu? > Pan twierdzi i ma racje, ze jest to praca ciezka , niewdzieczna i > niebezpieczna - ale dlaczego wielu gornikow nie zamienia jej na inna? Dlaczego pan taki uparty. Czy ja mowilem kiedykolwiek, ze oni musza tam pracowac? Oni chca tam pracowac i dlatego tej pracy bronia. > Dlaczego djak byly inicjatywy ze pojda do Policji to sie nie zgaszali?> Oj z ta policja to pan walnal. Wie pan jak wypadli w badaniach lekarskich? > Dlaczego nie buduja tych drog - prtzeciez moge sie przekwalifikowac? > A drogowcow na bruk, bo bedzie przeludnienie w branzy? Jest dosc bezrobotnych, ktorzy tez mogliby budowac drogi, dlaczego przekwalifikowywac tych, ktorzy maja prace, a dalej lozyc na bezrobotnych. > > I tak tez robi. Kilku moich kolegow pracowalo przy budowie metra w > > Warszawie. Jak pan mysli, kto nadzoruje budowe metra od strony > > technologicznej? > > Gornicy. Wiec mozna jak widac. Prosze zrozumiec - ze chociaz ja szafuje > gornicy - nie mam na mysli ogolu - mam na mysli przede wszystkim zwiazki > zaawodowe - ktore badz co badz - sa reprezentacja gornictwa... > Wszystkie? :))))))))))))))))))))))))) > > Oczywiscie, ze kazdy sie do tego nadaje. Mysle jednak, ze gdybym pana > > pooprowadzal po niektorych wyrobiskach, to stracilby pan jednak odwage. I > ma > > pan racje, ze nikt ich do tego nie zmusza Oni po prostu chca tam pracowac. > > ja jestem np. zadowolony ze swojej pracy i nie widze potrzeby jej > > zmieniania. > > dOCHODZIMY DO SEDNA SPRAWY. pAN NIE WIDZI - ALE RACHUNEK EKONOMICZNY WIDZI. > jESLI pAN CHCE - NIECH PAN PRACUJE - ALE NIE KAZE DOPLACAC DO SWOJEJ PRACY > (GORNIOKA, NIE DO PANA KONKRETNIE). Dopiero co oberwalo mi sie, ze pana okradam. Nie odpuszcze, za cholere. > Czyli jendym slowem - jak chca na slasku fedrowac, bo to ich zboczenie - > niech sie usamodzielnia, a jesli chca na garnuszku pnastwea - niech > przedstawia swoj biznesplan - pozwalaniaja i tak dalej. PO balcerowiczowsku - biznesplan = zwalnianie. Gratuluje wiedzy! > Dlaczego we wszystkich normalnych zakladach - mozna zwalniac a w gornictwie > nie? Czy to regula ekonomii? To ja sie do niej niepisze. > Swiete krowy? > Peniw! A co! > > Chce pan troche mojego wegla? Wysle panu poczta - prosze o adres. > > A co ja z nim zrobie? W tylek sobie wsadze, czego mi pan pewne zyczy? Nie > potrzebuje Pana wegla. Tak jak wierdze, ze Polska nie potrzebuje przertostu > zatrudniania w gornictwie - gdzie za K)OMUNY zatrudnialo sie tyle tysiecy > ludzi - a teraz w wolnej Polsce oni kaza sie rtaktowac jak swiete krowy. Nie > patrzac na rachunekk ekonomiczny. To po co mi pan wytyka moj wegiel? Mi tez kaloryfery grzeja. A ile place za CO, glowa boli i nijak to sie ma do ceny wegla. > Ok - to jeszcze moge zrozumiec. > ale do szwskeij pasji doprowadzjaa mnie dalsasze zadania. Nioe zwalniac, > podwyzki powyzej inflacji dawac, nie wolno regenocjowac ustalne > pracownicy-pracodsawcy... Alez panu czcionki przeskakuja, nie moge tego czytac. Popraw sie studenciaku, naucz sie najpierw pisac, a potem wez sie za ekonomie. > Pan mnie zaprasza pod ziemie - a ja zapraszam do Radoma - niech sie pan > przejdzie po miescie.. > Jezdze czesto, mam rodzine w Opocznie. Nic szczegolnego nie zauwazylem, czym mogloby sie to miasto roznic od innych miast. SB -- Zamow odbitki ze zdjec cyfrowych lub archiwum zdjec na CD! [ http://lab.foto.onet.pl/laboratorium.html ]
