"Stanislaw Blaszczak" <[EMAIL PROTECTED]> wrote: : > Prosze mi wskazac gdzie i kiedy SNK glosi, ze nalezy faworyzowac jedne : > grupy kosztem innych. : > : : A czy SNK mowi, ze jezeli jedna grupa zarabia godziwie za uczciwa prace, to : nalezy jej zabrac dlatego, ze inna grupa tak nie zarabia?
Gornicy zarabiaja niegodziwie, maja niegodziwe, niczym nie uzasadnione przywileje nabyte kosztem reszty spoleczenstwa. : A moze trzeba doprowadzic do sytuacji, : aby wszyscy otrzymywali godziwa zaplate za uczciwie : wykonywana prace. I o tym mowi SNK, a ja to powtarzam. No to wam powinni zabrac pieniadze, bo zarabiacie pieniadze za prace zbedna i szkodliwa, nikomu nieprzydatna. : > : > Caly system zadan rozpetali gornicy, pozniej zazadaly inne branze : > : > wychodzac ze slusznego zalozenia, ze skoro mozna bylo dac gornikom, to : > : > dlaczego nie dac im? : > : > : Fige prawda. Odkad siegnac pamiecia, zawsze rozne grupy domagaly sie dla : > : siebie. To ma Pan krotka pamiec. Ja pamietam lata 80-81, kiedy nikt nie zadal przywilejow, a jak gornicy zazadali dla siebie ekstra pieniedzy, to dostali reprymende i sie uspokoili. Tak wiec byl okres, kiedy zadna grupa nie zadala dla siebie ekstra przywilejow. Ponadto na poczatku lat 90. bez wahania zlikwidowano przemysl lekki w Lodzi i okolicy - nikt sie nie ujal za ludzmi, ktorzy tam tracili prace. Wam dawali, wiec inne grupy zaczely domagac sie tego samego. No i doprowadziliscie, jako zwiazkowcy w AWS-ie do kryzysu - gratuluje sobiepanstwa i egoizmu, ma Pan byc z czego dumny. : > Tak, gornictwo jako branza to zlodzieje. : A inni przymieraja glodem, bo nie byli pazerni? A inni stracili przez was prace, maja nieslusznie droga energie, niesluszniedrogi wegiel do palenia w piecach itd : > Owszem, to wlasnie dzieje sie na kopalniach. Praca na 3-4 godziny, i : > ocekiwanie na wyjazd. : Taaaaaak, zbieraja sie pod szybem i tupia w miejscu, kiedy minie pozostale : 3-4 godziny do wyjazdu. Wungel som sie fedruje, tak jak rolnikowi rosnie. Dlaczego pod szybem, na dole jest duzo miejsca. Fedruja na 1/2 gwizdka - o tym kazdy wie. : > : Ale jak zaspi i o czasie z dolu nie : > : wyjedzie bedzie z nim cienko. : > : > Kolega zbudzi. : Skad, przeciez reszta tak sie speiszy na wyjazd. Zbudzi, zbudzi, wiem cos o tym. : > Gdyby nie pompowano forsy w gornictwo - bylyby pieniadze na drogi, wiec : > byloby zapotrzebowanie na drogowcow. Dzieki temu praca dzisiejszych : gornikow : > sluzylaby wszystkim, a nie tylko im samym. : : No to poczynilismy nastepny krok w panajankowej ekonomii. Teraz juz gornicy : sa winni za stan drog albo ich brak w Polsce. Tak, oczywiscie, marnujemy pieniadze na gornictwo, to nie mamy na rzeczy potrzebna, chociazby na drogi. : Pan napisal: "Owszem - gornicy i wiem co pisze. Pamietam gornicze : demonstracje, blokowanie : torow, okupacje spolek itd. tego nie robili prezesi. A prezesow chronia : zwiazkowi bonzowie, bo kto uniemozliwil likwidacje zbednych spolek, czyli : zbednych czap?" : : Wynika z tego, ze gornicy okupowali spolki, a prezesow w tych spolkach : bronili zwiazkowi bonzowie? Tak mam to rozumiec? To kto kierowal gornikami, : jesli zwiazkowi bonzowie chronili prezesow? Ci sami bonzowie - blokowanie spolek nie bylo wymierzone w prezesow - przeciez jestescie jedna wielka rodzina, taka mafia okradajaca reszte Polski. Co Pan mysli, ze nie znam powiazan gorniczych zwiazkow z prezesami i zarzadami spolek, PARG itp.? Stanowicie jedna wielka, dobrze rozgaleziona mafie. : > Pracuja o wiele mniej uczciwie od ludzi pracujacych na powierzchni w : > firmach prywatnych. : > : : Czy ludzie pracujacy w firmach prywatnych to swieci? A moze lepsza rasa. Czy : aryjska? Bo to Slask? Nie swieci, tylko ich nikt i nic nie chroni przed bankructwem firmy. : Nie znam przypadku, aby prezes ktorejkolwiek spolki weglowej byl czlonkiem : NSZZ Solidarnos. Niech sie pan nie blazni. Po co ma nim byc? Wy go chronicie we wlasnym interesie - zwiazkowych stolkow w spolce. Pozdrawiam serdecznie. Janek Grylicki -------------------------------------------------- Wiara w to, co krazy po Internecie, to jeszcze bardziej prymitywny zabobon, niz wiara w przepowiednie Nostradamusa. (Grzes Swiderski)
