Janusz Baczynski wrote:
> 
> Od: "Waldemar Dworakowski" <[EMAIL PROTECTED]>
> 
> > Panie Grylicki nikt tu nie zachwyca sie PRLem (no chyba ze Pan
> > bo to Pan ta sprawe drazy). Co do danych na temat sredniej czasu
> > zycia to pomimo postepu w medycynie (pojawianie sie nowych lekow
> > i procedur medycznych) w Polsce obserwuje sie raczej obnizanie
> > sie podanych przez Pana wskaznikow. Oczywiscie przyczyny moga
> > byc rozne ale zuzycie alkoholu, palenie papierosow, mniejsza
> > realna dostepnosc opieki medycznej oraz nieracjonalne zywienie
> > niewatpliwie do nich nalezy.
> 
> Pan Kafel się jawnie się tu zachwycił spożyciem mięsa w PRL-u w r. 1978.
> Ja podałem mu dane że spożycie to mało się zmienia na
> przestrzeni 1988 do teraz. Jeśli więc w 1978 było o wiele większe
> niż obecnie to spadek nastąpił w latach 1978-1988. Zapewne było
> to po roku 1980 po Sierpniu. Właśnie w roku 1980 nastąpiło kompletne
> załamanie i tak już słabego rynku, między innymi jako skutek
> realizacji bolszewickich postulatów ekonomicznych "Solidarności"
> takich jak podwyżki płac, zamrażanie cen, reglamentacja (kartki).

Hm... jeden akapit i tyle nieprawdziwych danych...
Kartki wprowadzila komuna wiele lat przed tym jak w KGB pojawila
sie koncepcja jakichs okraglych stolow czy nim pojawila sie
solidarnosc.
W swoim zdaniu jak rozumiem mowi Pan ze wystapienie Solidalnosci
bylo niepotrzebne bo "niszczyly slaby rynek itd". Nie rozumiem
dlaczego wystepuje Pan w obronie stricte bolszewickiego systemu
PRlu - wrecz brzyniesionego na bolszewickich bagnetach...

> Zrzucanie tego załamania na wolny rynek świadczy albo że ktoś
> ma bardzo kiepską pamięć, albo słaby kontakt z rzeczywistością,
> albo o tym, że ktoś bezczelnie kłamie próbując ludziom robić
> wode z mózgu wmawiając im że komuchy czy solidaruchy
> swietnie kierowali kwitnącą socjalistyczną gospodarką.

Nikt nie zrzuca zalamania rynku w PRL na wolny rynek bo wolny
rynek wtedy nie istnial. Nie istnieje on z reszta i nie istnial
nigdy i nigdzie w sposob trwaly. W PRL mozemy mowic co najwyzej
o wiekszym drenazu rynku wewnetrzenego przez 'sasiada'. Obecnie
z kolei na istniejacy stary system gospodarczy nalozono nowe
reguly posiadania (i wlascicieli zwyle z PZPRowskiego nadania).
W efekcie powstal nie nowoczesny kraj kapitalistyczny ale
panstwo zywcem jak z opowiesci o Ameryce Srodkowej... Dla ludzi
to oznaczalo glownie zmniejszenie sie ich stanu posiadania
(efekt de-tezauryzacji za 'pierwszego Balcerowicza'),
zmniejszenie ich pewnosci gospodarowania (chocby poprzez
generowanie tysiecy sprzecznych przepisow miesiecznie) czy pracy
(poprzez redukcje placy realnej jak i zwiekszenie bezrobocia do
katastrofalnych rozmiarow).

> Panu również się coś kompletnie pomyliło, aż mi się wierzyć
> nie chce, że to nieumyślnie podaje Pan fałszywe
> informacje, że w PRL-u ludzie żyli dłużej.
> 
> Dane o trwaniu życia w latach 1950-2001 można znaleźć w tabeli:
> http://www.stat.gov.pl/serwis/nieregularne/trwanie/1950-2001.xls
> 
> Dla tych którzy nie mają Excela podaję ile lat
> środnio trwa lub będzie trwało życie dla ludzi
> urodzonych w poszczególnych latach.
> 
> Rok ur.    Męż.   Kob.
> 1960        64,95  70,60
> 1965        66,58  72,40
> 1970        66,62  73,33
> 1975        67,02  74,24
> 1980        66,01  74,44
> 1985        66,50  74,81
> 1990        66,51  75,49
> 1995        67,37  76,39
> 2001        70,21  78,38

Panie Januszu - a wydawalo mi sie ze Pan umie czytac dane
statystyczne... Niech Pan pomysli nad realnym znaczeniem
podawanych w takim zestawieniu liczb... Przeciez to jest czyste
chciejstwo...
I jakze tu nie mowic iz Churchil mial racje gdy mowil ze
istnieja klamstwa, wielkie klamstwa i statystyka...

WD

Odpowiedź listem elektroniczym