> Nikt nie zrzuca zalamania rynku w PRL na wolny rynek bo wolny
> rynek wtedy nie istnial.

Wolny rynek wowczas istnial, ale nieoficjalnie. Istnial on na wszelkiego rodzaju 
czarnych rynkach, szaberplacach itd. Samochod kupiony za talon mozna bylo sprzedac na 
czarnym rynku po wiele wiekszej, a wiec rynkowej cenie. Podobnie inne przedmioty 
nabyte za talony czy przywileje handlowalo sie w cenach o wiele wyzszych.

Niebyl to oczywiscie w pelnym tego slowa znaczeniu wolny rynek, ale to byla jego 
namiastka - bardzo wowczas oplacalna.

SB

Odpowiedź listem elektroniczym