2. Strona WWW. Arab się podjął, zrobił trochę, a potem przerwał... i już
nie ruszył palcem. Rozumiem, że można nie mieć czasu, ale sytuacja, w
której strona się deaktualizuje jest w wypadku imprezy reklamowanej
głównie w Internecie niedopuszczalna. Należało znaleźć sobie zastępstwo
(zresztą Spider był bardzo chętny do pomocy w tej kwestii, wystarczyło
go poprosić).
1. Mało kto wie co to Agenda, jeśli wcześniej sie nie spotkał z tym
terminem.
2. Po lewej stronie był spis miast uczestniczących, czy wielkim
problemem było podlinkowanie do nich agend dla danego miasta? Większość
tam właśnie próbowała klikać!
3. Wykłady. Miałem wrażenie, że były kiepsko przygotowane i przemyślane.
Aż tak źle było? Przepraszam...
Pozdrawiam, Abuser