Impreza sama w sobie nie byla zle przygotowana. Wyklady z tego co po
trochu zaslyszalem rowniez byly niezle, ale. Wlasnie to ale, po
pierwsze: umiejscowienie komputerow, bylismy schowani czesc osob w
ogole nie miala pojecia ze tam ktokolwiek jest, rok temu bylismy
przed wejsciem, kazdy kto wchodzil mogl sobie "dotknac" linuxa,
zapytac sie ... teraz musial chodzic w miejsce zupelnie nie
oznaczone, nie bedac pewnym czy tam to jest rzeczywiscie tam. Po
drugie ludzie siedzac w miejscu zamknietym w swojej grupie -
automatycznie zamykali sie w swoich dyskusjach czy tez systemach,
lub pisali programy. Osoba przychodzaca tak jak zaznaczyl TomLee
widziala wlasnie brak otwartosci i automatycznie zniechecalo ja to
do jakichkolwiek pytan. Czy warto organizowac Poznaj Linuksa, mysle
ze tak, ale powinnismy wyciagnac wnioski z tego co zrobilismy zle, i
z tego co zrobilismy dobrze, polaczyc doswiadczenia z lat
poprzednich i zrobic cos co naprawde bedzie mozna nazwac Poznaj
Linuksa. Jeszcze jedno, moze warto pomyslec rowniez o
przeprowadzeniu nawet w tym samym dniu jakiegos bardziej
zaawansowanego nawiazania do tego co bylo w czesci podstawowej, bo
czesc osob ktora byla w poprzednim roku nie przychodzila w tym bo
juz to wszystko widziala.