On Thu, 2006-12-07 at 11:50 +0100, Tomasz Woźniak wrote:
> >Czy problemem jest zatem to, że niewiele robimy w ogóle, czy też raczej
> >to, że nie potrafimy opowiedzieć o tym co robimy?
> >
> Jedno może wynikać z drugiego. Braki w ludziach było o ile pamiętam od
> zawsze, ale z różnym powodzeniem udawało się robić cokolwiek. Problem,
> że nie chwalimy się tym co wyszło (może słabiej niżbyśmy chcieli,
> ale...) i nie staramy się nawet robić czegokolwiek, aby było lepiej.
Jestem w szluugu niedawna, ale dorzucę swoje 3gr.
Mam wrażenie, że problem może wynikać częściowo z tego, że po
zaangażowaniu się w biznes (najczęściej końcówka studiów), ludzie mniej
już angażują się w zajęcia "niepragmatyczne", i ciężko ich za to winić
(zakładają rodziny, zarabiają kaskę, etc.). Może to jest pewna
wskazówka.
Wiedza na temat linuxa zainteresować może administratora, ale w jakim
stopniu np. programistę? Tematy poruszane do tej pory na szluugu były
zasadniczo albo skierowane do studentów (jak napisać pracę mag.), albo
dotyczyły ogólnie pojętej działalności naukowej, albo dotyczyły
administracji. Nie twierdzę, że to źle, wręcz przeciwnie, ale może warto
spróbować wyjść do innych środowisk. Oto moje propozycje:
1. managerowie - linux jako platforma dla biznesu, argumenty za (co
z TCO).
2. programiści - narzędzia dostępne pod linuxem (np. novell mono,
oracle jdeveloper, ibm websphere, sun netbeans)
3. studenci kierunków humanistycznych - tego rodzaju ludzie mogą
np. doskonale sprawdzać się w roli dostawców content. Należy
tylko dostarczyć im przyjaznych narzędzi. Coś na ten temat
mógłby powiedzieć acze. Ja sam np. studiowałem filozofię, i wiem
że wokół prof. Maxa Urchsa, mojego promotora, tworzy się dosyć
silna grupa teoretycznie dyskutująca zagadnienia AI. Można by
rozpocząć jakiś projekt wspólnie (tzw. cognitive science).
Podsumowując - mówiąc slangiem typowo marketingowym można poszerzyć
target szluuga.
Propozycje bardziej praktyczne:
1. rozpocząć pod skrzydłami szluug działalność java user group
2. oracle user group
3. rozpocząć jakiś większy, interdyscyplinarny projekt, np.
oznaczenia semantyczne dla punktów ECTS które można zdobyć na
uniwerku/polibudzie, mogli byśmy to zrobić po webolution, może
nawet i jakaś kaska na to by się znalazła z UE. Jeśli dobrze by
poszło, możemy potem z tym wyjść do europejskich uczelni. To
dało by pewną spajającą społeczność ideę.
> Twoje warsztaty_* morisil*_ są pięknym dowodem na to, że da się łączyć
> pracę, żonę i działalność dla organizacji (podzięki wielkie dla ludzi z
> NCDC).
Dzięki za tę laurkę. Nie robię tego wszystkiego zupełnie
bezinteresownie. :) Zależy mi na NCDC, robimy tu ciekawe rzeczy (swoją
drogą można by zrobić jakąś prezentację o tym, bo de facto zrobiliśmy
nowy język programowania wysokiego poziomu). Chciałbym żeby NCDC było
znane w środowisku, bo to jest jedna z dróg pozyskiwania zdolnych
pracowników których według wszelkiego prawdopodobieństwa z czasem
będziemy potrzebować coraz więcej.
> Ale nawet istnienie warsztatów nie odbiło sie niczym nawet na
> naszej stronie www.
No był anons na samym początku :)
> Dlaczego nikt nie
> wpada na pomysł, aby robić coś jeszcze w pomieszczeniu NCDC?
Zapraszamy. :)
--
"Meaning is differential not referential"
Kazimierz Pogoda
Nordic Consulting & Development Company http://www.ncdc.pl/