On 2006-12-08, at 19:59, Kazimierz Pogoda wrote:
Masz
jakąś wizję, chcesz działać. Jeżeli weźmiesz się za SzLUUG, to możesz
liczyć na moją pomoc w każdej sytuacji. ( podejżewam, że przyciągne
jeszcze parę osób, które jak się przekonałem, są ambitne )
O ile rozumiem funkcja prezesa ma charakter bardziej formalny, niż
realny. Mam nadzieję, że mogę liczyć na Twoją pomoc niezależnie od
niepełnienia takiej funkcji? :)
Oczywiście, że możesz ( tak samo jak cały SzLUUG )
Nie wiem do końca o co chodzi w obecnej kondycji szluug. Dochodzą mnie
tylko sygnały, że coś jest nie tak, i jest jakiś konflikt, ale też do
końca nie rozumiem jakie są tego źródła. Tym bardziej nie chcę być
"sztandarem" dla jakiejś rewolucji. :)
Chodzi o rozkręcenie tego "na nowo". Mamy już na prawdę dużo*, tylko
( nie napiszę nic nowego ) trochę chęci i możemy zrobić coś
wielkiego. Rewolucji nie trzeba, trzeba tylko organizować imprezy
typu: wykłady, warsztaty, PL, etc., bo to właśnie przyciąga ludzi.
Nie chęć zobaczenia, że linuks jest i jest fajny, tylko chęć
zobaczenia, że da się z tym coś konkretnego zrobić.
* mamy całą organizację, która działa w sensie formalnym i możemy
załatwiać i organizować rzeczy, o których zwykłemu szarakowi może się
tylko pomarzyć siedząc przed komputerem.
To, co od początku podobało mi się w tym środowisku, to pewna
ideowość,
czułem się trochę tak, jak w dawnych czasach w harcerstwie. Fakt
pojawiania się flames też tak naprawdę o tym świadczy - ludziom po
prostu na czymś zależy, nie są obojętni. To jest wartość szluug.
SzLUUG... jak dla mnie wartość bezcenna. Może nie jestem członkiem
SzLUUG ( takim oficjalnym ), ale jednak SzLUUG zawsze przewija się
gdzieś w moich myślach i to jest w nim fajne. Pojawił się, a teraz
jest i tworzy ludziom kreatywnym pole do popisu.
Ale czym de facto szluug jest? Co nas łączy? Co chcemy osiągnąć?
Wychodząc poza aspekt czysto towarzyski, to są pytania po pierwsze o
wartości, po drugie o cele.
Potencjalne cele:
1. Rozwijać Linuksa (np. PLD)
2. Upowszechniać Linuksa
3. Pomagać ludziom (użytkownikom) w rozwiązywaniu ich problemów
Niestety to co ja zaproponowałem do tej pory (powiedzmy projekty
"okołodeveloperskie", ale trochę bardziej abstrakcyjne), niewiele ma z
tymi celami wspólnego. Z drugiej strony Linux bez możliwości
wykorzystania go ma wartość może wyłącznie dla "hakerów jądra".
No właśnie, pytanie, czy szluug w ogóle powinien pójść w taką ścieżkę?
Czy pozostanie wtedy ciągle szluugiem?
Uważam, że SzLUUG jest jak linuks. Można go używać do wielu celów. W
niektórych sprawdza się lepiej, w niektórych gorzej. Na pewno SzLUUG
jest idelanym miejscem dla ludzi, którzy chcą się czegoś nauczyć, a
najlepiej rozumie się rzeczy, które trzeba wytłumaczyć innym.
Sam osobiście mam wielką ochotę przygotować się do serii wykładów o
sieci, jako o TCP/IP, jakiś banalnych podstawach routingu, coś o DNS-
ach i innych rzeczach związanych z działaniem sieci globalnej. Coś o
czym kiedyś z suff-em rozmawiałem na kanale. Według mnie to może
przyciągnąć pare osób na wykłady. Jeżeli chodzi o miejsce wykładu, to
oczywiście mogę też załatwić salę u mnie na wydziale ( ponad 150 osób
wejdzie ).
Jeżeli tylko czas mi pozwoli, chcę go poświęcać dla SzLUUG-a, bo czas
ten, tak na prawdę poświęcony jest na zdobywaniu doświadczeń, które
nie raz mi pomogą, a czasami uratują tyłek.
bardzo chętnie pogadałbym o tym jutro z większą ilością osób na
zebraniu.
Z ogromną nadzieją na zobaczenie jutro sporej ilości twarzy,
pozdrawiam i życzę miłej nocy.
--
Piotr Buliński
[ www ] http://www.pusiek.org
[ jid ] [EMAIL PROTECTED]