On Thu, 2003-08-28 at 17:14, STAWROS wrote:

>     Strona kolegi Mariusza traktuje o off-roadzie, jest pewnie jego
> autorstwa i tresc jaka jest w niej zawarta wyraznie podpowiada ze kolega
> Mariusz w wolnych chwilach zajmuje się turystyka i off-roadem. W zwiazku z
> czasem jaki uplynol od zamieszczenia strony kolegi Mariusza w rankingu
> "Plebiscyt na gniota" o ktorym pisze towarzysz K - wnioskuje ze nie robi to
> na koledze Mariuszu wiekszego wrazenia. Jezeli tak rzeczywiscie jest, to nie
> pozostaje nam nic innego jak tylko zainstalowac se Windowsy i IE w wersji co
> najmniej 5,5. Na tej szacownej liscie dyskutuje sie o off-roadzie a nie o
> kompleksach na punkcie produktow pana Billa Gatesa.

Przyjacielu. Moze tu wcale nie chodzi o kompleksy  - jak raczysz to
okreslac - ale o wolnosc wyboru ? Niektorzy (np. ja) maja pewne awersje
do produktow przez "M$" pisanych, i nie uzywaja, nie posiadaja - i na
chwile obecna nie zamierzaja uzywac ani posiadac ? Bo umieja sie
poslugiwac czyms innym ?
Podejscie w stylu: "se zainstaluj MS i IE albo spadaj na drzewo"
oczywiscie ma racje bytu. Ale mnie sie nasuwa taki przyklad: 
Mam swoje podworko. chetnie zapraszam gosci. Kazdy moze przyjechac,
kazdy jest mile widziany. Ale tylko pod warunkiem, ze jezdzi np. BMW. Ci
z Merolami - wypierdalac ! Albo niech sobie kupia BMW. Wtedy gosc w dom,
etc... :> 
No panowie...Albo jest to cos w rodzaju rasizmu, albo nie... ? To o co
pozniej ten krzyk, ze wlasciciel Merola stoi przed brama parkingu i
mowi, co o tym parkingu mysli.. ? 
Pomysl. Tak zupelnie oddajac sprawiedliwosc : czy uwazasz, ze naprawde i
Ty, i tworca strony macie 100% slusznosci ? Tak z reka na sercu...

> jakosci witryny, poniewaz oceniaja tylko jej jakosc wykonania a nie jej
> tresc. Ocenic tresc witryny jest przeciez bardzo trudno. Jezeli towarzysz K.

Jasne. zwlaszcza, ze ta tresc np. nie wszedzie dziala. Jak mam oceniac
cos, co _dla_mnie_ nie dziala... ?

>     Osobiscie uwazam ze koledze Mariuszowi naleza sie slowa uznania za
> calkiem dobrze przygotowana zawartosc witrynki. Znajdowanie czasu na prace
> zawodowa, uprawianie czynnego off-roadu i jeszcze na  budowanie nie
> komercyjnej witryny o swojej pasji - wymaga sporego samozaparcia.

Oczywiscie. Zgadzam sie, ze facet moze nie wiedziec/umiec jak dostosowac
sie do standardow. Ale umieszczanie swoich... hm... produktow w miejscu
publicznie dostepnym (a takim jest Internet) wiaze sie rowniez ze
slowami krytyki pod adresem wyrobu. Nie mozna liczyc tylko na to, ze
wszyscy beda sie zachwycac.

> > Hej, trochę jestem spóźniony z czytaniem listy ale chyba nie
> > zrozumiałeś o co chłopakom chodziło. Strona kilometra jest warta
> > najwyżej wdeptania w bagno. Chodzi _tylko_ na IE a dziesiątki innych
> > przeglądarek widzą ją mniejwięcej tak:
> > http://www.arni.pdi.net/~kolczyk/kilometr.jpg
> > Nie bez powodu ktoś na początku roku zgłosił to do plebiscytu na gniota
> > miesiąca.

Kolega K. do ktorego piszesz, rzeczywiscie mocnymi slowy potraktowal ta
strone. I nie sposob odmowic mu racji, niestety.
Argumentacja, ze "wszyscy uzywaja Windows" - przepraszam za kolokwializm
- jest gowno warta. to nie jest argumentacja. Niechaj 1% uzywa czegos
innego. Zalozmy, ze tylko ja tudziez kol. K. uzywamy Linuxa. Na
(hipotetycznych) 200 subskrybentow tej listy, stanowimy wlassnie ten 1%.
NIE WSZYSCY uzywaja M$ Win tudziez IE... ;>

-- 
Pozdrawia m.

Odpowiedź listem elektroniczym