zobacz w jakim stanie jest obecnie olej - jesli beznadziejnie czarny
to szarpnij sie na nowy gestszy - w koncu jest cieplo i mozesz
zaryzykowac jakis tani i lepki olej dla "ponadprzebiegowcow" np. 20W50




ale, ale... czarność oleju nie jest wcale żadnym wskaźnikiem jego zużycia, bo olej 
staje się czarny już po kilku minutach pracy w silniku. jedną z jego własciwości jest 
przecież wiązanie związków spalania przynajmniej przez te 10 000 kilometrów (w twoim 
silniku do remontu może to być mniej)

co do nowego oleju to pewnie że lepiej zalać wszystko nowe, ale skoro patrzysz na 
koszty, a olej który obecnie masz nie przejechał więcej niż 5000 km i za jakieś 2000 
km będziesz robił remont, to chyba nie powinno mieć większego znaczenia dolanie 
nowego, który w rzeczywistości poprawi nieco "nadszarpnięte" właściwości tego co jest 
w silniku.

a przecież anwet nowy olej, przy takim stanie silnika nie wyklucza że się nie 
rozkraczysz gdzieś po drodze....

co do różnych bezsensownych postów... chyba upał jest i nikomu nie chce się nic 
wymyślać ;)

pzdr
jdef90 (z takiej jednej firmy olejowej ;) )

---------------------------------------------------------------------
Wypisanie z listy: <mailto:[EMAIL PROTECTED]>
Problemy? Admin:   <mailto:[EMAIL PROTECTED]>
Archiwum listy:    <http://www.mail-archive.com/lista%40off-road.pl/>

Odpowiedź listem elektroniczym