> > ---/*** jest czytelne, o ile ktoś się domyśli o co chodzi; bo nigdzie > > nie jest napisane, że "---" oznacza usługę wyłączoną, a "***" włączoną. > Należy współczuć takiemu, co się nie domyśli.
Ja tam wiem, że zawsze się pojawiało w tamtym miejscu "on" i "off" i jak się pojawi "---" i "***" to domyślę się, które jest które. Ale gdybym miał z zaskoczenia dostać ASCII-art, to musiałbym się chwilę zastanawiać co to za krzaczki. Chociaż czytelne to może być, jest dalekie od oczywistości. Dlatego, jeśli ma tak zostać, to nie można zakładać że użytkownik myśli tak samo jak my i trzeba to przynajmniej udokumentować -- najlepiej jednolinijkowym komunikatem przed właściwym wyjściem chkconfig --list. Ale najważniejszą kwestią jest spójność między językami. Polski tłumacz spieprzył sprawę. Nie upieram się ani za wł/wył ani za ***/---, ale trzeba wybrać jedno i wprowadzić dla wszystkich języków. Bo to nie jest kwestia tłumaczenia. Zagadka: - Jak się mówi --- po angielsku? - off - A ***? - on :) -- +----------------------------------------------------------------------+ | Paweł Sakowski <[EMAIL PROTECTED]> Never trust a man | | who can count up to 1023 on his fingers. | +----------------------------------------------------------------------+
signature.asc
Description: Ceci est une partie de message =?ISO-8859-1?Q?num=E9riquement?= =?ISO-8859-1?Q?_sign=E9e=2E?=
