On Fri, Mar 12, 2004 at 15:20:20 +0100, Andrzej Krzysztofowicz wrote: > > A chciałbyś się domyślać, że do korzystania z mc potrzebny jest > > ncurses/slang, glib i gpm? > > Moj mc _nie wymaga_ gpm.
gpm-libs > > Jakaś - zgoda. Ale w programie stanowiącym edytor LaTeXa to nie jest > > 'jakaś', a podstawowa. > > Jesli ten edytor latexa nadaje sie takze do wbijania gwozdzi, to proponuje > zostawic instalujacemu decyzje, do czego go chce rzeczywiscie uzywac. W ten sposób cofniemy się do slacka łupanego. Pierwszy z brzegu przykład: rpmbuild -bb jakiś-moduł-do-kernela - zatem po co R: glibc-devel? Niech świadomy użytkownik zainstaluje. Słowniki do dicta - po co R: dictd, skoro można je przeglądać zless (co sam często robię)? Wszystkie fonty - po co jakiś fontpostinstall, jeśli ktoś chce fontów tylko dla OO, a ten ma własne zarządzanie nimi? gv - wymaga ghostscripta, a przecież ktoś może mieć AFPL ghostscripta (to tak a propos argumentu o TeXLive). mutt i iconv - przecież wcale nie trzeba mieć prawidłowo wyświetlanych znaków narodowych. SVGATextMode i dialog - menu ncursowego i tak się rzadko używa. xinitrc i twm - przecież świadomy użytkownik zainstaluje jakiegoś window managera. ddd i gdb - chyba bez niego się włączy? rc-scripts i e2fsprogs - kto dziś używa ext2? mc i file - po co, niech rozpoznaje na podstawie rozszerzenia. gqview i libjpeg-progs - przecież to tylko jakieś mało popularne pozycje z menu. kbd i open - bez tego chodzi, poza tym ktoś może używać samego kbdrate. Takie przykłady można w nieskończoność mnożyć. > > Use --nodeps Luke. > > To nie jest dla _swiadomych uzytkownikow_. > To jest dla _doswiadczonych hakerow_. Spójrz na to, co napisałem wyżej. Wyobraź sobie kogoś, kto ściąga supełnie mu niepotrzebny pakiet tylko po to, żeby spełnić zależność. Jak ktoś instaluje SPECJALISTYCZNY edytor do LaTeXa, to w 95% przypadków chce mieć LaTeXa. Jeśli sam instaluje sobie TeXLive, które przez PLD NIE JEST supportowane (nie widzę speca), to już tylko jego sprawa. A jak zrobi się odstępstwo dla tych 5%, co nie chcą, to będę mógł wywalić R: rc-scripts z wszystkich demonów? Przecież z palca je można uruchomić, świadomy użytkownik niech zainstaluje skrypty startowe - i to nie jest puste gadanie, bo sam rc-scripts nie używam i jakoś potrafię przemilczeć ciągłe --nodeps czy zbudować sobie pusty pakiet z odpowiednim provides (i to zalecam temu każdemu jednemu, co to mu się R: tetex-format-latex nie podoba; dopisać linijkę provides do template.spec, podnieść epoch na 100, zbudować, zainstalować, zapomnieć). -- GoTaR <priv0.onet.pl->gotar> http://vfmg.sourceforge.net/ _______________________________________________________ złota zasada - kto się nie zna, niech się nie wypowiada
