Witam!
Sz. P. "Artur Kosmider" <[EMAIL PROTECTED]> napisal:
>WItam !
>
>Ogolnie nie mam zamiaru nikogo wyrzucac w tej chwili z listy, jesli sie to
>komus nie podoba niech sam odejdzie ...
No nic, szkoda ze tak Pan to widzi. Rozumiem jednak ze dotrzyma Pan danego
slowa w poprzednich listach. Inne postepowanie byloby niehonorowe, a Pan do
takich ludzi nie nalezy, tak mi sie wydaje.
>Jesli chodzi o ataki na mnie to Wasz problem ... jeden moze pisac ze robie
>siuski inny jeszcze co innego. Guzik mnie to interesuje. Nie zmieni to w
>zadnym wypadku mojego postepowania.
Od pp Januszewskiego i Kafla moze Pan oczekiwac przeroznych swinstw,
sa oni do tego nader kwalifikowani, ba to niemalze specjalisci od rzucania
obelg i szyderczego wysmiewania wspoldyskutantow.
>Powtarzam jeszcze raz nie bede wyrzucal ludzi z powodo takich ze maja inne
>poglady na dane sprawy ... usuniecie nic nie zmieni ... gdyz najdzie sie
Bardzo sluszna decyzja, nikt tu chyba nie proponowal aby wyrzucac kogos za
poglady, a jedynie za chaniebne zachowanie.
>kolejna osoaba ktora znow bedzie sie komus nie podobac i beda na mnie
>naciski .. a przy okazji bedzie juz precedens na ktory bedzie mozna sie
>powolywac.
>
>Jesli ktos zacznie atakowac wyzwiskami, jego dyskusje beda nie rzeczowe ...
>beda caly czas obrazac innych wtedy ... taka osoba zostanie po ostrzezeniu
>usunieta ... w innym wypadku nie mam zamiaru nic robic ...
Oh, wlasnie o to caly czas chodzi. Prosze przeczytac ostatni list p. Kafla.
Czy jest tam rzeczowa dyskusja? Sa to same obelgi pod moim imieniem.
Zatem uwazam ze podejmie Pan decyzje zgodna z tym co Pan powyzej napisal i
ostrzeze p. Kafla oby sie opamietal, a gdy dalej bedzie pisal obelgi,
wyrzuci go Pan z listy. Licze na Pana stanowczosc.
>
>I chcialbym skonczyc ta dyskusje ...
>
>Odnosnie /PRIVA/ byla to propozycja po to by kazdy mogl sie wyzalic ...
>jesli ma ku temu powody... a nie jakas zabawa co sugeruje Pan Lapceki.
>Jesli
Mysle ze chodzi tu o mnie. Nie nazywam sie Lapceki, a Lepecki, ale to
tylko, jak mysle, niewinna literowka. Poza tym, to nie ja krytykowalem Pana
propozycje, lecz p. Andrzej da Lancia, ktorego to ja skrytykowalem. :)
Pozdrawiam,
Konrad M. Lepecki
>Panu sie nie podoba wysylanie na priva uwag to nie musi Pan tego robic.
>
>pozdrawiam i zaznaczam ze w tym temacie juz wiecej nie mam zamiaru nic
>mowic
>Artur Kosmider
>
>
>
>
>
>-----------------------------------------
>Artur Ko6mider
>ICQ 42607764
>----- Original Message -----
>From: "Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>
>To: "Multiple recipients of list prawica" <[EMAIL PROTECTED]>
>Sent: Thursday, February 08, 2001 3:28 AM
>Subject: Re: Odp: Odp: Prawica: seppuku
>
>
> >
> >
> > Koliber * wrote:
> >
> > > Witam!
> > >
> > > Sz. P. Artur Ko6mider <[EMAIL PROTECTED]> napisal:
> > >
> > > >No tak w tym wypadku jest problem :-(
> > > >
> > > >Ale czy Pana zdaniem rozwiazaniem jest w tym wypadku usuwanie osob ?
> > >
> > > Moim skromnym zdaniem, w tym wypadku, absolutnie odpowiedz jest
>twierdzaca.
> > > Tak. Ale to wynika z lat czytania i stykania sie z tym osobnikiem.
> > > Rozumiem ze Pan czeka na poprawe, i dobrze. Ja jednak, znajac obydwu
>dosc
> > > dobrze, wiem ze jest to tak samo mozliwe, jak objecie wladzy przez
>JKM'a.
> > > Ale probowac mozna, tylko czyim kosztem?
> > >
> > > Prosze wyobrazic sobie sytuacje na salonie. Panuja tam pewne normy,
>ktorym
> > > nie powinno sie przekraczac. A tu nagle jeden z gosci wydala z
>organizmu, z
> > > miejsca gdzie konczy sie tulow a zaczynaja nogi, pewien zapaszek z
> > > charakterystycznym odglosem.
> >
> > Ciekaw jestem Panie Kosmider czy Pan kupi te zapachowo zboczeniowe
>wynaturzenia
> > samozwanczego hrabiego. Wiem ze ta lista jest Pana ale mnie ciekawi czy
>Pan
> > wogole z tej ostatniej wymiany listow coskolwiek zrozumial i czy Pan wie
>w
>ktora
> > strone wlasciwie powinna byc Pana reakcja? Napisal Pan cos tam o
>jakichs
>moich
> > wyrazeniach z tym ze ja ich za jasna cholere nigdzie nie moge znalezc.
>Natomiast
> > znalazlem innych i Panu po raz wtory publicznie podeslalem. Nawet ten
>list
> > Lepeckiego to juz wyrazna kpina, i tym razem takze z Pana!!!.
> >
> > Janusz Januszewski - pozostajacy nie przy "gadce" pod publiczke ale przy
>swoich
> > zasadach
> >
> > > W zaleznosci od zachowania sie osobnika, mozna
> > > sie z tego zasmiac i przebaczyc. Jednak gdy stanie sie to raz
>jeszcze,
>a
> > > potem jeszcze raz, to reszta gosci zacznie sie od tej osoby odsuwac,
>taki
> > > powiedzmy ostracyzm salonowy, czy tez filtrowanie na listach. Ale
>chyba
> > > widzie Pan, ze nie rozwiazuje to problemu. Lokomocja odsuwajacych sie
>osob
> > > powoduje przemieszczanie sie powietrza, i wkrotce ow produkt jednego
>goscia
> > > roznosi sie po calym salonie. Tak samo jest z filtrem na liscie
> > > dyskusyjnej. Mozemy kogos filtrowac, ale jego listy i tak beda
>krazyly
>i
> > > psuly atmosfere. Do tego trzeba dodac, ze ow osobnik, pragnacy
>dotrzec
>do
> > > innych gosci bedzie probowal nawiazac rozmowe w coraz to bardziej
>natretny
> > > sposob. Ergo eskalacja wymian slow. W pewnym momencie dochodzi na
>salonie
> > > przekonanie, ze albo my stad wyjdziemy, poniewaz trudno sie bawic w
> > > towarzystwie takiej osoby, albo wlasciciel usunie takiego z salonu,
>wiecej
> > > nie zapraszajac go na przyjecie. Jezeli tego nie zrobi, to straci on
>sam, i
> > > nikt do niego nie bedzie chcial przychodzic. Albo jeden z gosci
>wybuchnie,
> > > i powie co o owym osobniku mysli. Ani jedno, ani drugie nie powinno
>miec
> > > miejsca a wlasciciel powinien robic wszystko aby temu zapobiec.
> > >
> > > >pozdrawiam
> > > >Artur Kosmider
> > >
> > > Serdecznie,
> > > Konrad M. Lepecki
> > > _________________________________________________________________
> > > Get your FREE download of MSN Explorer at http://explorer.msn.com
> >
> >
>
_________________________________________________________________
Get your FREE download of MSN Explorer at http://explorer.msn.com