--- Janek Grylicki <[EMAIL PROTECTED]> wrote:

> : Jeszcze. Ciagle obowiazuje dekret o reformie rolnej.
> Zreszta, wlasnie ze sie domagaja, i udaje sie to w przypadkach kiedy ziemia nalezy 
>do ARR
> 
> To jest ziemia, ktorej chlopom nie dano.

Bo nie podpadla pod dekret. Starania o ziemie dana chlopom sa
bezsensowne poniewa wedle obowiazujacego prawa nalezy im sie ona jak psu
buda.
Byli tacy co probowali jakies dzialki odebrac, i nic z tego nie wyszlo. 
Pojdzie pan do pierwszego lepszego adwokata, powie ze chce swoja ziemie
odebrac chlopom to on pan wysmieje.


> : > za pozostawione na
> : > wschodzie budynki i pola odpowiedni ekwiwalent mial
> byc przekazywany na ziemiach zachodnich.
> :
> : Czy byl? Czesto pewnie nie, i teraz skad ma sie wziac
> ten ekwiwalent? Ludzi z Zielonej Gory wysiedlac?
> 
> Dlaczego? Przede wszystkim dac zabuzanom to, co i tak
> zajmuja na zasadzie dzierzawy wieczystej. Reszte splacic, 

Skad PIENIADZE na splaty ? Ciagle o to pana pytam.


> chyba nalezy sprawe zalatwic do uczciwego konca,
> nieprawdaz?

Prawdaz.
 
> : Wlasnosc mozna oddac tylko rzeczywistemu wlascicielowi
> a nie jego spadkobiercom,
> 
> A niby dlaczego nie spadkobiercom?

Dlatego. Juz pisalem, ale pan wycial. Wie pan co, w pana przypadku
lepiej by bylo gdyby cytowal pan cale moje listy wtedy bede mogl pan
odeslac np. 6 linijek w dol a nie powtarzac wielokrotnie to samo.

: > A tym bardziej wole go dac, gdy ziemia w ogole stoi
> : > odlogiem bo nikt jej nie chce.
> :
> : To jak wyglada ziemia nie ma zadnego znaczenia. Odda
> pan ziemie lezaca odlogiem a zaraz zglosi sie ktos kto tez chce swoja ziemia ktora 
>jednak nie lezy odlogiem.
> 
> Jezeli nie lezy odlogiem to ktos na niej gospodaruje.
> Jezeli jest jej wlascicielem, to nie mozna jej dac, ale jezeli jest dzierzawca - to 
>mozna oddac. W czym tu problem?

W tym drogi panie ze ziemia ma rozne klasy. Pan mi ukradnie czarnoziem i
zacznie tam gospodarzyc dajac mi w zamian ziemie czwartej klasy. Co to
za interes?


> : Co to w ogole za kryterium - bedziemy oddawali
> : wlasnosc ale tylko jezeli lezy odlogiem?
> 
> Nie zrozumial Pan, oddajemy ziemie dawnych PGR-ow tym,
> ktorym ziemie niegdys odebrano bezprawnie. Sporo 
> poPGRowskiej ziemi lezy odlogiem - nikt jej nie chce.

Sporo tego to ziemia niskiej klasy. Niech pan wysiedli rolnikow z
ukradzionych pol tam gdzie ziemia lezy odlogiem, to sie dopiero uciesza.
A co pan proponuje zrobic z Lemkami ktorym ziemie zabrano i wsadzono
gdzies na ziemie odzyskane? a jak wracali to ich z powrotem jeszcze raz,
i to nawet pola nie dostawali? Z czego im pan odda?
A czy wie pan ze Polska wiecej terytorium na wschodzie stracila niz na
zachodzie zyskala? Jak pan proponuje te ziemie oddac wszystkim?

> : > Z kolei fabryki, mlyny, budynki nalezy zwrocic.
> :
> : Jezeli mienie bylo opuszczone po wojnie, nikt sie nim
> > nie interesowal to nic nie trzeba zwracac.
> 
> Nie bylo opuszczone.

i pan sobie da glowe za to uciac oraz przysiegnie sie na grob swojej
matki?
Skoro nic nie bylo opuszczone to co takiego przeszkadza panu w uznaniu
takiego rozwiazania? Przeciez jezli jest tak jak pan mowi to nie bedzie
ono praktycznie dzialalo.

> Janek

Ryszard Ochudzki




-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym