"Ryszard Saul" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> > sie dopiero po okrlsonym dosc dlugim czasie asymilacji. Nie wierze by w
> > okresie jednego pokolenia to sie komus udalo, chyba ze ma wstret
> > do wlasnej
> > grupy etnicznej i stara sie to zrobic wszelka cene i szybko.
> > Dlatego Slazacy
> > przybyszow nazywaja gorole, choc gorole niejednokrotnie staraja sie
ukryc
> > swoje pochodzenie maskujac to wymowa slaska.
> >
> > SB
>
> Panie Stanislawie!
> Ja urodzilem sie i mieszkam dalej na Ziemi Lubuskiej. Jestem Lubuszaninem?
>
> Obok mieszka sasiadka (rocznik 1915), ktora:
> urodzila sie i mieszka do dzisiaj na Ziemi Lubuskiej. Jest Lubuszanka?
>
> Przed wojna, Ziemia Lubuska byla niemiecka.
>
> Wg panskich kryteriow te tereny sa niemieckie. Brak rdzennej ludnosci.
> Wlasnie takie myslenie wykorzystuja Niemcy i daja mieszkancom
> tych ziem swoje dowody osobiste (widzialem takie)
>
> Polka od urodzenia. Szkoly, praca, w Polsce. Uwaza sie za patriotke.
> Dostala Ausweis niemiecki. Tlumaczy sie. Ja jestem w dalszym ciagu Polka.
> Polski nie zdradzilam.
>
> Corka w mig to wykorzystala. Uczy sie w Niemczech.
>
> Ma Pan, Panie Stanislawie niebezpieczny sposob myslenia.
> Politycy w innych krajach wiedzac o takich mechanizmach myslowych
> bezwzglednie to wykorzystuja. Smierc frajerom:-)
>
> Moc pozdrowien
> Ryszard Saul
>
>
Widzi pan Panie Ryszardzie, to wlasnie odwrotnie. Nie ja mam ten
niebezpieczny sposob myslenia. To ja wlasnie staram sie na kazdym kroku
wyperswadowac, ze nie to gdzie sie mieszka, ale z jakiej nacji sie wywodzi
swiadczy o narodowosci. To wlasnie sposob myslenia moich adwersarzy swiadczy
o tym, ze jesli ktos zamieszkal na Slasku jest Slazakiem, jesli ktos
mieszkal na Ziemi Lubuskiej przed wojna to musial byc Niecem. To, ze pana
sasiadka dostala ausweis moze tylko swiadczyc, ze Niemcy nadali jej
obywatelstwo, nie uczynili jednak Niemka. Ona nadal jest Polka, tylko z
obywatelstwem niemieckim. Czy to tak trudno zrozumiec? Co innego jej corka,
ktora ksztalci sie w Niemczech, byc moze pozna tam Niemca, wyjdzie za niego,
urodzi dziecko pol polskie, pol niemieckie, i to dziecko moze juz czuc sie
Niemcem, badz Polakiem. Na jego decyzje bedzie zapewne mialo wplyw miejsce
zamieszkania. A wiec pokolenia, a nie z dnia na dzien.
SB
--