At 09:37 PM 4/26/01 +0200, you wrote:
>"Andrzej da Lancia" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>> >
>> >Jest tylko mieszkancem Slaska bez zadnego zwiazku kulturowego, jezykowego
>z
>> >tym regionem. Nie da sie prosto z ojca na syna stac kims innym.
>Asymilacja
>> >musi trwac pokolenia, inaczej jest to sztuczne i udawane. Ja twierdze, ze
>> >panu Jankowi do Slazaka jeszcze wiele brakuje, moze jego dzieci albo
>wnuki
>> >poczuja sie rzeczywiscie Slazakami.
>> >
>> >SB
>> >
>> Kochany Panie Stanislawie
>>
>> publicznie wyjawie Panu swe bole;
>> moja Corka, urodzna w Polsce,
>> (przybyla do Kanady majac dwa lata, dzis ma dwadziescia)
>> twierdzi ze jest Polka,
>> a ja pragne by nia byla;
>> ma Corka czuje sie Polka,
>> ja wiem ze jest kanadyjka !
>>
>> czy nastapila asymilacja ?
>>
>> uklony
>>
>> Andrzej
>>
>>
>
>No to ma pan niezly zgryz. Tylko, niech pan mi powie co takiego sie
>wydarzylo, ze na sile chce pan ja uznawac za Kanadyjke mimo, iz sama
>twierdzi, ze jest Polka. Ja tego jakos nie pojmuje.
>
>SB
>
zgryz jest olbrzymi,

uznaje ja za kanadyjke, gdyz po wizycie w Polsce
oswiadczyla ze choc bardzo jej sie tam podobalo,
nie chcialaby tam zamieszkac,

ponawiam pytanie:
czy nastapila asymilacja czy jeszcze nie ?

uklony

Andrzej

Odpowiedź listem elektroniczym