Dorozynski Janusz pisze:

> Rabce, niestety tylko w Romowie kuluarowej ze mną - naukowcy w dużym
> stopniu funkcjonują na koszty społeczeństwa, więc mają moralny
> obowiązek dzielić się wiedzą z tym społeczeństwem.

Jeśli się bliżej przyjrzeć, to jest nie jeden, ale kilka argumentów: 
moralny, pragmatyczny, ekonomiczny i społeczny (plus może jeszcze 
jakieś). Nasz prosty komunikat możemy więc sformułować na wiele 
sposobów, w zależności od tego, co najlepiej trafia do odbiorców i co 
chcemy podkreślać.

Zresztą tu także wychodzi z boku kwestia pojmowania spraw publicznych. Z 
materiałów telewizji publicznej (do której ma ona odpowiednie prawa 
autorskie) nie można korzystać swobodnie i bezpłatnie, choć płacą na nią 
wszyscy posiadacze odbiorników, a publiczne instytucje naukowe zdaje się 
że też nie udostępniają swoich materiałów do dalszego swobodnego 
wykorzystania i publikowania. Tymczasem np. droga publiczna jest tak 
samo dostępna dla wszystkich, niezależnie od tego, w jakim celu jadą, i 
czy prywatnie, czy zarobkowo.

> A przy okazji, jesteś w pewnym moim własnym, absolutnie subiektywnym
> rankingu, który z pewnego powodu pewnie niedługo ogłoszę :-)) .

Heh, jeśli tylko nie muszę ruszać tyłka, to mogę startować w dowolnej 
konkurencji. =}

-- 
Всё идёт по плану

_______________________________________________
WikiPL-l mailing list
[email protected]
https://lists.wikimedia.org/mailman/listinfo/wikipl-l

Odpowiedź listem elektroniczym