> A moze jednak trzeba bylo sprobowac przejechac Bagno Ramuckie? Gwarantuje,
> ze w pamieci zostalo by na dlugo. Mysle, ze obecni na liscie zarowno
> swiadkowie jak i uczestnicy przejazdu potwierdza moje zdanie.

Byłem , widziałem potwierdzam, tak było!!


> Widzialem zreszta rozne zespoly po trasie (chocby na PP Przy fosie) i wiem
> dobrze ze zespol zespolowi nie jest rowny. W zgranym, dobranym zespole
> wszyscy wspolnie pracuja na wynik. W zespole indywidualistow wyglada to
juz
> zas zupelnie inaczej...

NO niestety taka jest rzeczywistość doby zespół dociera sie chyba przez
kilka imprez ,ale to już indywidualna sprawa każdego z nas.

> > *Sytuacja wyglądała dość humorystycznie, gdy próby ekstremalne wyglądały
> jak
> > autostrada, natomiast na próby turystyczne nie dawało się wejść w
woderach
> > sięgających powyżej kolan...
>

Jakich kolan ja w spodniobutach po pachy też miałem wodę która mi się górą
przelała.



> P.S Mazurskie Wertepy byly i beda impreza trudna. Obiecuje...

I bardzo dobrze , trzymam Cię za słowo!!!;-))))

                                    jacek-sz
                                    [EMAIL PROTECTED]


Odpowiedź listem elektroniczym