a ponadto z tego co się tu orientuje to nie jest to warsztat kolegi
niejakiego "MINIAKA"
facet nie bardzo jesteś poinformowany a piszesz paszkwile, nawet nie masz
pojęcia czyja jest jak firma!!!!!
niestety takie pomówienia stały się już normą w naszym światku Warszawskim
a to że koła nie dokręcili , a to drążki, a to że po wyjechaniu z warsztatu
" X "
samochód się popsuł, ale tak można zawsze napisać w jaki sposób warsztat ma
udowodnić że koła przykręcił, że drążki poskręcał że nie naprawiał tego co
się popsuło?
każdy może tak napisać, powiedzieć!?

nikt nie jest nie omylny  i uważam że jak się zabiera samochód z firmy to
trzeba wykonać jazdę testową z pracownikiem warsztatu i wstawić go ponownie
na sprawdzenie czy wszystko jest ok. zajmie to 30min i nie ma potem
niejasnych sytuacji.

ja jakbym chciał komuś obrobić d... to wstawił bym samochód do jakiejkolwiek
firmy na sprawdzenie poziomu oleju i ciśnienia w kołach a potem opowiadał
wszystkim że mi korka oleju nie przykręcili że koła nie skręcone!
Jacek

----- Original Message ----- 
From: "Naumiuki" <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Tuesday, December 30, 2003 9:05 PM
Subject: Re: [OFF-ROAD] Jak to jest ?[2]


> Hehehe, juz wiem, drogi Kolego, 'Jak to jest '.
> Pojdz, zaptyaj Kol. Z. czy zabral ukonczony samochod, czy moze tez
> nieukonczony, z warsztatu, a potem wysylaj takie zewne paszkwile na liste.
> Jesli kogos nie znasz osobiscie, NIE MASZ POJECIA, JAK SPRAWA WYGLADA, to
> nie rzucaj na ludzi oskarzen, dobrze?
> pozdrawiam.
>
> Albert
>
>
>

Odpowiedź listem elektroniczym