No wlasnie jest :-) Przeciez pisalem ze poziom oleju nie spadl (w zauwazalny sposob) i jest w normie....... No i nie wiem teraz czy mi sie nie rozkraczy gdzies w puszczy znienacka?!
Radek Szeroki -----Original Message----- From: Piotr Dziedzic [mailto:[EMAIL PROTECTED] Sent: Dienstag, 27. April 2004 14:15 To: [EMAIL PROTECTED] Subject: RE: [OFF-ROAD] wyciek oleju w Jeepie XJ Nie cieknie? to moze nie ma oleju P&XJ > ---------- > From: Gancarz Radoslaw > Reply To: [EMAIL PROTECTED] > Sent: Tuesday, April 27, 2004 11:48 > To: '[EMAIL PROTECTED]' > Subject: [OFF-ROAD] wyciek oleju w Jeepie XJ > > Witam wszystkich! > > Cos nieprzyjemnego przydazylo mi sie ostatnio; jadac dosyc szybko (160km/h) > zauzwazylem gwaltowne pogorszenie widzialnosci w lusterku tylnym! Powodem > byl gesty bialy dym wodobywajacy sie z pod samochodu; w dodatku tego, ktorym > jechalem! Okazalo sie ze mam wyciek oleju na loczeniu skrzyni (automat) z > korpusem silnika ktory kapal na rure wydechowa . A ze musialem jechac dalej > (juz wolniej) wiec pojechalem i juz nic takowego wiecej sie nie stalo; co > chwile sprawdzalem wyciek; troszeczke kapalo, ale coraz mniej. Nie > zauwazylem zadnych wiekszych ubytkow oleju w silniku ani w skrzyni!? Po > jakims czasie wyciek calkowicie ustapil. Nawet po wytarciu zaolejonych > miejsc pozostaja one suche. Podejzewalem ze strzelilo mi uszczelnienie na > wale silnika; ale czyzby sie samo uszczelnilo?! > Mialem tez wlane troche za duzo oleju do silnika (lekko powyzej gornej > kreski); czy to moglo byc problemem? Szczeze mowiac nie chce mi sie wyciagac > rozrusznika i zdejmowac pokrywy inspekczyjne zeby zajzec co sie tam > dzieje...... jakies sugestie?! > > Pozdrawiam, > > Radek Szeroki >
