Dzieki wszystkim za komentarze; wyglada ze sie skrzynia troche przegrzala i faktycznie pocieklo z przelwew/odpowietrzaczy. A dokladnie to bylo tak. Stalem w KORKU na A4 pomiedzy Krakowem a Katowicami chyba z pol godziny wlokac sie 5km/h. Na zewnatrz goraco jak na ta pore roku, co chwile mijalem stojacy na poboczu samochod z zagotowana chlodnica. Mi tez temperatura silnika ponad 100 dobrze wyskakiwala (wolne obroty, brak chlodzenia, a elektryczny wiatrak sie wlacza tylko jak jest klima na chodzie?!). No a jak sie korek skonczyl, to jako ze bylem niezle spuzniony, to dalem po gazie.... no i wszystko sklada sie w logiczna calosc; ze mialem oleju ponad stan, to polecial przelewem... Do tej pory jezdze i nie ma juz wyciekow; wytarlem skrzynie do sucha, zeby miec pewnosc czy cieknie, ale nic. Stad wniosek dla mnie; albo ktos nie dopracowal wlaczania elektrycznego wiatraka przy wysokiej temperaturze silnik/skrzynia albo ja mam cos nakombinowane w instalacj..... przydal by sie tez czujnik/wskaznik temperatury oleju ze skrzyni (bo chlodnicy raczej wiekszej zakladac na razie nie planuje)
Dzieki wielkie za komenterze! Pozdrawiam, Radek Szroki -----Original Message----- From: Adam Kowalczyk [mailto:[EMAIL PROTECTED] Sent: Mittwoch, 28. April 2004 23:23 To: [EMAIL PROTECTED] Subject: Re: [OFF-ROAD] wyciek oleju w Jeepie XJ Dnia wto 27. kwiecień 2004 11:48, napisałeś: > Witam wszystkich! > > Cos nieprzyjemnego przydazylo mi sie ostatnio; jadac dosyc szybko (160km/h) > zauzwazylem gwaltowne pogorszenie widzialnosci w lusterku tylnym! Powodem > byl gesty bialy dym wodobywajacy sie z pod samochodu; w dodatku tego, > ktorym jechalem! Okazalo sie ze mam wyciek oleju na loczeniu skrzyni > (automat) z korpusem silnika ktory kapal na rure wydechowa . A ze musialem > jechac dalej (juz wolniej) wiec pojechalem i juz nic takowego wiecej sie > nie stalo; co chwile sprawdzalem wyciek; troszeczke kapalo, ale coraz > mniej. Nie zauwazylem zadnych wiekszych ubytkow oleju w silniku ani w > skrzyni!? Po jakims czasie wyciek calkowicie ustapil. Nawet po wytarciu > zaolejonych miejsc pozostaja one suche. Podejzewalem ze strzelilo mi > uszczelnienie na wale silnika; ale czyzby sie samo uszczelnilo?! > Mialem tez wlane troche za duzo oleju do silnika (lekko powyzej gornej > kreski); czy to moglo byc problemem? Szczeze mowiac nie chce mi sie > wyciagac rozrusznika i zdejmowac pokrywy inspekczyjne zeby zajzec co sie > tam dzieje...... jakies sugestie?! > > Pozdrawiam, > > Radek Szeroki Cześć! Tak się składa, że po asfalcie jeżdżę z automatem. Moim skromnym zdaniem wywala Ci olej ze skrzyni. W VOLVO 740 (skrzynia 4ZF22, chyba taka jak Twoja) jest długa rurka na miarkę poziomu oleju w skrzyni. W tej rurce są otwory z boku do odpowietrzania. Olej do automatów bardzo mocno się rozszerza i gdy przegrzejesz skrzynię piłując ją długo na wysokich obrotach to może zacząć go wywalać tymi otworkami. Druga możliwość to może popuszczać złącze rurki elastycznej wychodzącej ze skrzyni na połączeniu z rurką stalową biegnącą do chłodnicy oleju. Jak dobrze depniesz to masz gorący, rzadki olej oraz duże ciśnienie z pompy. Taki wyciek to objaw wstępny przed wystrzałem tej rurki. Jak zobaczysz kłęby dymu a skrzynia będzie zchodzić na coraz niższe biegi aż do utraty napędu to znaczy, że już. Wiem coś o tym:( Tylko nie holuj. Tylko laweta. Próba holowania bez pracującego silinika albo bez oleju = zestaw naprawczy za 2800 PLN + robocizna. Radzę to dobrze obejrzeć. Dobrze to widać z kanału. Doświadczony (i to ciężko...) Adam
