Stanislaw Blaszczak wrote:
> "Adam Gajkowski" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
> >
> >
> > Panie Stanislawie
> >
> > Pozwoli Pan, ze wtrace swoje trzy grosze.
>
> Do tego stworzono te liste :)
>
> > Oceniajmy czlowieka po czynach jakie dzis wykonuje a nie potym co
> powiedzial
> > wczoraj - jesli przyznal sie do zlych czynow i zdystansowal sie od nich -
> > najlepszym przykladem bedzie Sw. Pawel ktorego jak rozumie nalezaloby
> > potepic.
>
> Zgoda, o ile jego czyny podyktowane sa z czystego serca i uczciwych
> zamiarow. Idac tokiem panskiego rozumowania, moze by tak kanonizowac caly
> aparat SLD, bo
> przeciez oni tak dzielnie pochylaja sie nad losem uciemiezonego rzadami AWS
> Narodu.
Byla mowa o pojedynczych przypadkach a nie o calej partii
> Moze oni tez maja czyste intencje i nie patrzmy co robili w
> przeszlosci. Moze gen. Jaruzelski oceniajac dzisiaj przyczyny wprowadzenia
> stanu wojennego rzeczywiscie ma racje, bo powiedzial ze dzisiaj jeszcze
> bardziej jest przekonany co do slusznosci swojej decyzji w 1981 roku. Moze
> tak w ogole to dajmy sobie spokoj, bo komuszki sie nawrocili i
> po co ich draznic - te niewinne istotki. A lac po lbach tych co to do
> dzisiaj maja czelnosc domagac sie wreszcie rozliczenia okresu PRL-u. Taki
> byl okres, oni musieli byc komunistami, a dzisiaj skoro nie musza to juz nie
> sa. Z dnia na dzien w 1989 roku stali sie ludzmi uczciwymi. Po co nam w
> ogole zawracac sobie tym tematem glowe?
Pisze Pan bzdury do tego bez jakiegokolwiek skladu i ladu myslowego. A wogole to
nie na temat. Po drugie, ma Pan dzisiaj w swoich rekach oreze zwiazkowe to
prosze zaczac bic chociaz tak komunistow jak byli bici w 1980 i 1981 roku.
>
>
> > Osobiscie znam kilka przypadkow "komuchow", ktorzy potrafili sie zachowac
> a
> > czas zweryfikowal intencje ich czynow.
>
> "kilka" to ile? A jak liczna byla PZPR? Kim sa dzisiaj? Co robia?
>
> > Dwa mialy miejsce w mojej bylej branzy tj. w energetyce:
> > Moj wychowawca z technikum a zarazem dyrektor elektrowni "Olowianka" po
> > wypowiedzeniu stanu wojennego rzucil legitymacja - wylecial z pracy,
> znalazl
> > ja co prawda u nas w ZRE Gdansk (przytulek dla niesfornych) ale tylko na
> > stanowisku zastepcy kierownika dzialu remontowego.
>
> A wiec nie tak zle, inni nie bedac partyjnymi nawet na to liczyc nie mogli.
>
> > Kierownik dzialu mechanicznego w ZRE, oraz do stanu wojennego pierwszy
> > sekretarz POP - lebski facet konczyl nawet jakies partyjne balagany w
> > Moskwie, rodzinnie powiazany z przedwojennym ruchem narodowym. Nie dosc,
> ze
> > rzucil legitymacja to jeszcze doprowadzil do rozwiazania POP w ZRE. Mieli
> z
> > tym klopot przez dluzszy czas dopiero w czerwcu 1983 roku udalo im sie
> > zebrac odpowiednia ilosc czlonkow, laczac dwie organizacje w sasiadujacych
> z
> > soba zakladach.
>
> Czarna owca w rodzinie. Czy rodzina akceptowala jego przynaleznosc do PZPR?
> A moze akceptowali takze KPPprzed wojna?
>
> > Trzeci to moj przyjaciel Stanislaw D. dziennikarz, muzyk. Nie nalezacy do
> > pzpr. Mial stala rubryke w Dzienniku Baltyckim pt. Echa muzyki
> mlodziezowej.
> > Nie zaprzestal pisania mimo stanu wojennego - czyli wedlug Pana wyslugiwal
> > sie komuchom. 30 stycznia prezydent Ronald Regan oglosil dniem
> solidarnosci
> > z Solidarnoscia, w tym dniu Gdansk byl tak oblezony wojskiem i zomo, ze
> nie
> > szlo przeniesc papierowej chusteczki do nosa bez kontroli osobistej.
> Jedyne
> > ulotki jakie ukazaly sie tego dnia byly autorstwa Stanislawa - akapity w
> > jego artykule o Amandzie Lear skladaly sie na napis WRONA SKONA.
> >
>
> Nie byl czlonkiem PZPR, pisal o muzyce. Zachowal sie w porzadku w stanie
> wojennym. OK. A czy H. Pajak mial tego typu epizody w swojej partyjnej
> przeszlosci? Jestem przeciwny generalizowaniu wszystkiego i wszystkich.
> Zgadza sie, ze ludzie porzadni sie zdarzali. Ze byli moze mlodzi, glupi,
> naiwni. OK. Ale rozpatrujemy konkretny przypadek. Wiadomo, kim byl Pajak za
> komuny, co pisywal i gdzie pisywal.
Narazie z dyskusji na tej liscie dowiedzielismy sie ze pisal o brudzie na
lubelskich ulicach. Jest to jego najwieksze przestepstwo antyustrojowe. :)
> Wiemy co pisuje dzisiaj.
Dzisiaj pisze o brudach wsrod tzw polskich politykow. Widac Pajak dorosl juz do
bardziej powaznych rzeczy, za co zreszta mu chwala, bowiem ktos musial ten
brudny epizod w polskiej polityce na swiatlo dzienne wyciagnac. Gdyby na te
tematy pisal Pan Blaszczak to jemu nalezalaby sie chwala, ale widac, ze to nie
ta odwaga, wiedza oraz klasa.
> Pytam wiec raz
> jeszcze, jezeli czlowiek nie moze obrocic sie o 180 stopni w ciagu jednej
> nocy w swoich pogladach, by stac sie z internacjonalisty narodowcem,
Skoro wielcy "Polacy" tak jak m.in. Krzaklewski oraz Buzek mogli stac sie
intenacjonalistami to dlaczego internacjonalista nie moze zostac narodowcem?. Po
drugie, ponoc w PZPR bylo dosc duzo narodowcow o czym zreszta pisze zarowno
Kiuron jak i Michnik kiedy wspominaja rok 1968. Ponadto Gomulke aresztowala
partia za odchylenia nacjonalistyczne czyli narodowe. No to co, byli tam
narodowcy czy tez nie, Panie Blaszczak?
> to
> prosze mi przedstawic jego dzialanosc w publicystyce, zblizonej chocby
> tematycznie do dzisiaj przezen prezentowana z okresu PRL-u. Wiemy doskonale,
> ze istanialy wydawnictwa podziemne, konspiracyjne, wyadawane prywmitywnie.
Z czego ponad 50% wydawane przez bezpieke, agentow oraz ich ludzi. O agencie
Michniku wspomina sam Andrzej Gwiazda. O agencie Milewskim usadowionym w
Brukseli oraz sporzadzajacym listy wysylkowe maszyn drukarskich dla podziemia
pisala jego byla wspolpracownica Lasota Odpowiedzialna za publikacje w rejonie
Podbeskidzia Grazyna Staniszewska pod ps. Kowalska znajduje sie na liscie
Milczanowskiego oraz Macierewicza. Z tego wyraznie widac, ze zarowno Pajak jak
i tez w innym przeze mnie wspomnianym liscie Lysiak, ktoremu tez cos takiego sie
zarzuca, nie byli na tyle glupcy aby dawac sie wszechobecnej bezpiece dawac w
tamtym okresie robic w przyslowiowego ciula.
> Mam w domu takowych wiele, nabytych w tamtym czasie, wiec nie byly to
> podrobki. Ale ani Pajaka, ani Spidera czy innego Batmana wsrod nich nie ma.
> A pochodze z miejscowosci lezacej calkiem blisko miejsca zamieszkania tegoz
> slynnego Pajaka.
>
> > Znam tez kilka przypadkow szuj, ktore chelpily sie preznym dzialaniem w
> > Solidarnosci a w czasie proby zdradzily, ze nie wspomne o Buzkach i
> > Krzaklewskich.
> >
> > Pozdrawiam
> >
> > Adam Gajkowski
> >
>
> Ulzyc w epitetach w przyplywie nerwow rzecz naturalna, ale panie Adamie,
> taka rola premiera by ludzie na niego pluli. Lata mina i ocenimy jego rzady,
> rowniez w odniesieniu do rzadow PRL-u. Porownamy jak nam Bozia da jeszcze
> troche zycia zaslugi dla Polski jednych i drugich. Polozymy na szalach wagi
> i zobaczymy kto wniosl wiecej dobrego, a kto zlego.
Skad to znamy Panie Blaszczak? Szkoda, ze nie napisal Pan jeszcze, ze za swoje
czyny odpowiedza przed Bogiem i historia. - To ze slynnego przemowienia tow.
Rakowskiego jak sie w 1989 dzielil wladza.
>
>
> > Ps. Jak slyszalem ksiazki pana Pajaka odslaniaja wiele mrocznych tejemnic
> > (czekam wlasnie na jedna) i jezeli jego pzpr-owska przeszlosc byla mu
> > potrzebna do tych publikacji to ja nie mam z tym najmiejszego problemu.
>
> Taaaak, byl komunistycznym prorokiem i do PZPR wstapil po to by sie
> merytorycznie przygotowac do pisarskiej dzialalnosci juz w demokratycznej
> Polsce. Trafil pan w 10. Gratuluje.
Panie Adamie, Pan jest wapniakiem i niczego nie rozumie. Pan Stanislaw to
dopiero umysl, wyobraznia i polityczna potega. Musi Pan z Panem Stanislawem
jeszcze podyskutowac a sie o tym przekona. :)
Janusz Januszewski
>
>
> SB
>
> X-UIDL: 5828
>
> X-UIDL: 5828
>
> --
>