Stanislaw Blaszczak wrote:

> "Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> > > >
> > > >
> > > > Panie Stanislawie
> > > >
> > > > Pozwoli Pan, ze wtrace swoje trzy grosze.
> > >
> > > Do tego stworzono te liste :)
> > >
> > > > Oceniajmy czlowieka po czynach jakie dzis wykonuje a nie potym co
> > > powiedzial
> > > > wczoraj - jesli przyznal sie do zlych czynow i zdystansowal sie od
> nich -
> > > > najlepszym przykladem bedzie Sw. Pawel ktorego jak rozumie nalezaloby
> > > > potepic.
> > >
> > > Zgoda, o ile jego czyny podyktowane sa z czystego serca i uczciwych
> > > zamiarow. Idac tokiem panskiego rozumowania, moze by tak kanonizowac
> caly
> > > aparat SLD, bo
> > > przeciez oni tak dzielnie pochylaja sie nad losem uciemiezonego rzadami
> AWS
> > > Narodu.
> >
> > Byla mowa o pojedynczych przypadkach a nie o calej partii
>
> A niby dlaczego mamy sobie odmawiac przyjemnosci doceniania i uwielabiania
> calych formacji, dlaczego rozdrabniac sie tylko na poszczegolne jednostki?

Oczywsicie, ze mozemy ale ...!  Ale akurat w tym przypadku chce Pan stosowac
unik odchodzac od tematu w ktory sam sie na wlasne zyczenie wplatal.

> Idzmy na calego, niech sie pan nie boi.

Panie Stanislawie, ja sie jedynie boje Boga. Kiedys jeszcze balem sie swoich sp.
Rodzicow. Natomiast dyskusji z Panem? - no niech Pan nie przesadza, bo sie
rozplacze. :)

> Moze i pana ktos dostrzeze.
>
> >
> > > Moze oni tez maja czyste intencje i nie patrzmy co robili w
> > > przeszlosci. Moze gen. Jaruzelski oceniajac dzisiaj przyczyny
> wprowadzenia
> > > stanu wojennego rzeczywiscie ma racje, bo powiedzial ze dzisiaj jeszcze
> > > bardziej jest przekonany co do slusznosci swojej decyzji w 1981 roku.
> Moze
> > > tak  w ogole to dajmy sobie spokoj, bo komuszki sie nawrocili i
> > > po co ich draznic - te niewinne istotki. A lac po lbach tych co to do
> > > dzisiaj maja czelnosc domagac sie wreszcie rozliczenia okresu PRL-u.
> Taki
> > > byl okres, oni musieli byc komunistami, a dzisiaj skoro nie musza to juz
> nie
> > > sa. Z dnia na dzien w 1989 roku stali sie ludzmi uczciwymi. Po co nam w
> > > ogole zawracac sobie tym tematem glowe?
> >
> > Pisze Pan bzdury do tego bez jakiegokolwiek skladu i ladu myslowego. A
> wogole to
> > nie na temat. Po drugie, ma Pan dzisiaj w swoich rekach oreze zwiazkowe to
> > prosze zaczac bic chociaz tak komunistow jak byli bici w 1980 i 1981 roku.
> >
>
> A kto bil komunistow? Pan? A moze komunisci bili nas? Niech pan to jeszcze
> raz przemysli.

Przemyslalem juz to troche dawniej, nizby sie Panu wydawalo.  Dowodem na to jest
to, ze komunisci uciekajac z ringu uciekli sie do lamania przed nami prawa. Stan
wojenny, wiezienia, internowania i zsylki sa tego dowodem.

>
>
> > >
> > > Nie byl czlonkiem PZPR, pisal o muzyce. Zachowal sie w porzadku w stanie
> > > wojennym. OK. A czy H. Pajak mial tego typu epizody w swojej partyjnej
> > > przeszlosci? Jestem przeciwny generalizowaniu wszystkiego i wszystkich.
> > > Zgadza sie, ze ludzie porzadni sie zdarzali. Ze byli moze mlodzi, glupi,
> > > naiwni. OK. Ale rozpatrujemy konkretny przypadek. Wiadomo, kim byl Pajak
> za
> > > komuny, co pisywal i gdzie pisywal.
> >
> > Narazie z dyskusji na tej liscie dowiedzielismy sie ze pisal o brudzie na
> > lubelskich ulicach. Jest to jego najwieksze przestepstwo antyustrojowe. :)
> >
>
> I wiemy w jakiej gazecie to robil. A bylo - nawet za komuny wiele innych
> gazet - ktore przynajmniej z pozoru za partyjne nie uchodzily.

Co Pan nie powie? Czy moze te tytuly powymieniac?

>
>
> > > Wiemy co pisuje dzisiaj.
> >
> > Dzisiaj pisze o brudach wsrod tzw polskich politykow. Widac Pajak dorosl
> juz do
> > bardziej powaznych rzeczy, za co zreszta mu chwala, bowiem ktos musial ten
> > brudny epizod w polskiej polityce na swiatlo dzienne wyciagnac. Gdyby na
> te
> > tematy pisal Pan Blaszczak to jemu nalezalaby sie chwala, ale widac, ze to
> nie
> > ta odwaga, wiedza oraz klasa.
> >
>
> Zwyklem panie Januszu, jak widze - w przrciwienstwie do pana, robic w zyciu
> to co potrafie, a nie udawac,ze znam sie na wszystkim tak jak to probuje nam
> pan przedstawic.

Nam? to znaczy komu? - Po drugie, ja nie pisze np. o zyciu seksualnym pszczol,
bo sie na tym nie znam, i nie wiem w jakim wieku pszczola juz moze?. Natomiast
pisze o tym, o czym cos wiem, i mam na ten temat cos do powiedzenia. A chyba
mam, skoro Pan zdaje sie, ze podjal ze mna na pewne tematy dyskusje, twierdzac,
ze tez ma cos na ten temat do powiedzenia!.

> Gdybym czul sie na silach byc publicysta czy pisarzem
> napewno bym to robil. Znam sie jednak na czym innym wiec co innego na
> codzien robie i z tego zyje. Natomiast nikt - w tym i pan - nie moze mi
> zabronic dokonywac oceny prac roznych gryzipiorkow.

Alez nikt tez nie ma zamiaru Panu tego zabraniac, i moze Pan dokonywac ocen kogo
zechce.  Natomiast punktem koncowym dyskusji bylo odpowiedzenie sobie na pytanie
czy moja ocena jest sluszna, i czy ma jakies pokrycie w faktach. Czy to tak
trudno  Panu zrozumiec?

>
>
> > > Pytam wiec raz
> > > jeszcze, jezeli czlowiek nie moze obrocic sie o 180 stopni w ciagu
> jednej
> > > nocy w swoich pogladach, by stac sie z internacjonalisty narodowcem,
> >
> > Skoro wielcy "Polacy" tak jak m.in. Krzaklewski oraz Buzek mogli stac sie
> > intenacjonalistami to dlaczego internacjonalista nie moze zostac
> narodowcem?.
>
> Dlaczego twierdzi pan, ze oni sa internacjonalistami? Jak narazie pan jest
> wiekszym internacjonalista od nich. Rznie pan narodowca siedzac za
> zapieckiem o wujka Sama.

Przedewszystkim jestem Polakiem, i to mi daje najwieksza satysfakcje.
Przymiotniki i dopelniacze nie maja dla mnie az takiego znaczenia.

> Oni bynajmniej siedza w kraju. Moze to pana drazni?

Oczywsicie, drazni mnie to, ze ONI wraz z ta cala magdalenkowo bandycka sitwa
oraz ich mocodawcami z PZPR-u jeszcze nie siedza, ale za kratami! Ale co sie
odwlecze to nie uciecze jak mawiala moja babka. A jakie "siedzenie" Pan mial na
mysli?

>
>
> > Po
> > drugie, ponoc w PZPR bylo dosc duzo narodowcow o czym zreszta pisze
> zarowno
> > Kiuron jak i Michnik kiedy wspominaja rok 1968. Ponadto Gomulke
> aresztowala
> > partia za odchylenia nacjonalistyczne czyli narodowe. No to co, byli tam
> > narodowcy czy tez nie, Panie Blaszczak?
> >
>
> To moze Gomulka tez byl prawicowcem?

A gdzie sie Pan tego doczytal?

> OK.

Prosze po Polsku - makaronizmy zostawmy na potem!. Zreszta sam Pan o to prosil
aby na polskiej liscie nie pisac po angielsku.

> Teraz to ja juz rzeczywiscie nie
> wiem z czym sie je pojecia takie jak narodowiec, ruch narodowy czy tez
> prawicowosc. Gomulka - narodowiec, hm.... ciekawe, bardzo ciekawe.

Duzo wiecej rzeczy jest w naszej powojennej historii ciekawych nizby sie Panu na
pierwszy rzut oka wydawalo. Musi Pan troche wiecej czytac, a faktow
historycznych, chocby byly one dla Pana bardzo gorzkie, szukac tam gdzie
potrzeba.  Powojenna historia PRL-u rozne platala figle.

> Czy ma
> pan aby napewno na mysli towarzysza Wieslawa?
>
> > > to
> > > prosze mi przedstawic jego dzialanosc w publicystyce, zblizonej chocby
> > > tematycznie do dzisiaj przezen prezentowana z okresu PRL-u. Wiemy
> doskonale,
> > > ze istanialy wydawnictwa podziemne, konspiracyjne, wyadawane
> prywmitywnie.
> >
> > Z czego ponad  50% wydawane przez bezpieke, agentow oraz ich ludzi.
>
> Wiec niech mi pan wskaze Pajaka w tych drugich 50% nie wydawanych przez
> bezpieke.

Chyba nie liczy Pan, ze bede taki naiwny i ujawnie Panu pseudonim literacki
Pajaka a Pan z tym poleci do UOP-u. :)

>
>
> > O agencie
> > Michniku wspomina sam Andrzej Gwiazda. O agencie Milewskim usadowionym w
> > Brukseli oraz sporzadzajacym listy wysylkowe maszyn drukarskich dla
> podziemia
> > pisala jego byla wspolpracownica Lasota  Odpowiedzialna za publikacje w
> rejonie
> > Podbeskidzia Grazyna Staniszewska pod ps. Kowalska znajduje sie na liscie
> > Milczanowskiego oraz Macierewicza.  Z tego wyraznie widac, ze zarowno
> Pajak jak
> > i tez w innym przeze mnie wspomnianym liscie Lysiak, ktoremu tez cos
> takiego sie
> > zarzuca, nie byli na tyle glupcy aby dawac sie wszechobecnej bezpiece
> dawac w
> > tamtym okresie robic w przyslowiowego ciula.
> >
>
> Panie Januszu, jezeli ktos chcial i mial dosc odwagi to wydawal przerozne
> broszurki, chocby w najbardziej prymitywnej oprawie. Narod to chlona jak
> sprawgniony wody na pustyni.

Jedni ludzie tak, inni mniej, a jeszcze inni, po prostu, mieli to w d....!  Na
dzien dzisiejszy wiekszosc do tego nawet sie nie chce przyznawac. I tak to bylo
z ta "chlonnoscia"!

Natomiast z tym wydawanie tych przeroznych broszurek to mniej wiecej bylo to tak
jak z tymi goralami w kawale, ktorzy za Gierka rozwiajali czytelnictwo. "Baco a
jak tam u was z ta prasa podziemna? - A no cyto sie, cyto, i od casu do casu
cosik tyz sie tom wydaje. Wcora np. moj kolyga psyniosl z jarmarku ulotke i tak
zesmy siedli se razem z mlodsym juhasem i se my to pocytali. Najpierw jo to
glosno cytol dla moi baby, potem on dla swoje i tak wkolko. Pozniej, jak zesmy
sie juz nacytali wzieli my se butelka i posli do salasu wydrukowac inno
brosurko. Nojpierw jo drukowol a juchas dyktowol co pisoc a potem bylo na opak.
Kiedy my se to nadrukowoli to moja baba to pzecytala, a pozniej dala pocytac
starej Krulinie spode smreka, ktora cytala ja nasym dziolchom i chodokom. A
kiedy zesmy sie tak wsyscy juz nacytali to stara Krulina psyniosla nam pocytac
to co lona wydrukowala. Tym razem na glos cytala moja baba, a mysmy znowu z
butelkom slucholi i to co ona cytala sksetnie zapisywali i drukowali na zmiony.
Stara Krulina zaniosla nase druki juchasowi aby on zas to swojej babie pocytol i
ja oswiecil.  Pozniej baba juchasa, juz nieco oswiecona, podarowala nam to co
ona wydrukowala i etcytyra. Tak ze panocku dziennikazyno, jakos po malu ale sie
to krynci ten drukowony biznys"!  - Reszte, Panie Stanislawie, niech sobie Pan
sam dopisze. :)

> Jednak nigdzie Pajaka nie bylo, no moze z
> wyjatkiem Kuriera Lubelskiego i Sztandaru Ludu.

Ja np Pajaka mialem w szafie. :)

>
>
> > > Mam w domu takowych wiele, nabytych w tamtym czasie, wiec nie byly to
> > > podrobki. Ale ani Pajaka, ani Spidera czy innego Batmana wsrod nich nie
> ma.
> > > A pochodze z miejscowosci lezacej calkiem blisko miejsca zamieszkania
> tegoz
> > > slynnego Pajaka.
> > >
> > > > Znam tez kilka przypadkow szuj, ktore chelpily sie preznym dzialaniem
> w
> > > > Solidarnosci a w czasie proby zdradzily, ze nie wspomne o Buzkach i
> > > > Krzaklewskich.
> > > >
> > > > Pozdrawiam
> > > >
> > > > Adam Gajkowski
> > > >
> > >
> > > Ulzyc w epitetach w przyplywie nerwow rzecz naturalna, ale panie Adamie,
> > > taka rola premiera by ludzie na niego pluli. Lata mina i ocenimy jego
> rzady,
> > > rowniez w odniesieniu do rzadow PRL-u. Porownamy jak nam Bozia da
> jeszcze
> > > troche zycia zaslugi dla Polski jednych i drugich. Polozymy na szalach
> wagi
> > > i zobaczymy kto wniosl wiecej dobrego, a kto zlego.
> >
> > Skad to znamy Panie Blaszczak? Szkoda, ze nie napisal Pan jeszcze, ze za
> swoje
> > czyny odpowiedza przed Bogiem i historia. - To ze slynnego przemowienia
> tow.
> > Rakowskiego jak sie w 1989 dzielil wladza.
> >
>
> Co pan powie? To Rakowski cos na temat Boga wspominal w swoich
> przemowieniach?

Bierut nawet na Boga skladal przysiege.

> Zaluje, ze nie bylem tak wiernym i uwaznym sluchaczem tego
> syczacego mowcy. Pan natomiast widac byl tym zachwycony, bo strasznie duzo
> utkwilo panu w pamieci. Ja jednak wolalem sluchac innych mowcow, nie
> majacych z Rakowskim nic wspolnego.

Ja bardzo uwaznie slucham swoich wrogow a tylko po to aby wiedziec jakim sie
posluguja jezykiem, i abym pozniej publicznie nie powtarzal ich glupot. Dlatego
dzisiaj takze bardzo uwaznie slucham wypowiedzi Krzaklewskich, Buzkow oraz
Olszewskich oraz ich wypowiedzi porownuje z faktami, ktore w przeszlosci padalay
z ust poprzednich oficjeli. To mi daje dosc jasny obraz dokad zmierzaja, i czego
sie po nich moge spodziewac.

> > >
> > >
> > > > Ps. Jak slyszalem ksiazki pana Pajaka odslaniaja wiele mrocznych
> tejemnic
> > > > (czekam wlasnie na jedna) i jezeli jego pzpr-owska przeszlosc byla mu
> > > > potrzebna do tych publikacji to ja nie mam z tym najmiejszego
> problemu.
> > >
> > > Taaaak, byl komunistycznym prorokiem i do PZPR wstapil po to by sie
> > > merytorycznie przygotowac do pisarskiej dzialalnosci juz w
> demokratycznej
> > > Polsce. Trafil pan w 10. Gratuluje.
> >
> > Panie Adamie, Pan jest wapniakiem i niczego nie rozumie. Pan Stanislaw to
> > dopiero umysl, wyobraznia i polityczna potega. Musi Pan z Panem
> Stanislawem
> > jeszcze podyskutowac a sie o tym przekona. :)
> >
> > Janusz Januszewski
>
> Co tam ja w porownaniu do pana Janusza. Pan Janusz to dopiero potega, zna
> sie dokladnie na wszystkim.

Nie, nie znam sie, Panie Stanislawie. Ale robie co moge aby jako nasladowca
dotrzymac Panu kroku. :)

Janusz J.

>
>
> SB
>
> X-UIDL: 5946
>
> X-UIDL: 5946
>
> --
>



Odpowiedź listem elektroniczym