Ryszard Ochudzki wrote:

> lecz pokazanie zachowan ludzi,
> > ktorzy za granica pracuja przy najgorszych robotach, ale po przyjezdzie do
> > Polski nawet o tym nie wspomna, bo byloby im wstyd, za to nosza wysoko glowe
> > i zgrywaja biznesmenow wymachujac tu i owdzie zielonymi banknotami.
> > Widuje takich i wiec nie musze nic zmyslac. To sa fakty, oczywiscie nie
> > dotycza wszystkich, ale tak sie zdarza - nader czesto.
>
> To prawda, miedzy innymi podejscie do moich dzieci bylo negatywne, nie
> dlatego ze tak sie zachowywaly (no wtedy to sie jeszcze daly trzymac
> krotko a pieniedzy wiele do reki nie dostawaly), tylko ze wzgledu na
> "biznesmenow".

Moje dzieci takze w Polsce bywaly i nie odczuwaly zadnego negatywnego nastawienia
do nich dzieci zamieszkujacych w Polsce. Co wiecej, dom w ktorym zamieszkiwaly byl
bardzo otwarty dla innych dzieci, ktore bardzo chcialy sie z nimi bawic i dzielily
sie z nimi tym co mialy. Byc moze ze uraz do Pana dzieci jest jakim urazem
pozostwionym przez Pana o czym pamietaly polskie dzieci, ktorym rodzice to
przypominaly (ja np tlumaczylem swoim dzieciom aby udajac sie do Polski nie
zadawaly sie z dziecmi komuchow, ktore zawsze sie wynosily ponad dzieci normalnych
ludzi ).  Inaczej tego zachowaniem polskich dzieci, w stosunku do Pana dzieci, sie
nie da  wytlumaczyc. To tyle co Panu moge pomoc bo widze, ze niczego innego nie
moze Pan wyglowkowac.

Janusz J.

> !
>
> Ryszard Ochudzki
> X-UIDL: 6217
>
> X-UIDL: 6217
>
> --
>



Odpowiedź listem elektroniczym