lecz pokazanie zachowan ludzi,
> ktorzy za granica pracuja przy najgorszych robotach, ale po przyjezdzie do
> Polski nawet o tym nie wspomna, bo byloby im wstyd, za to nosza wysoko glowe
> i zgrywaja biznesmenow wymachujac tu i owdzie zielonymi banknotami.
> Widuje takich i wiec nie musze nic zmyslac. To sa fakty, oczywiscie nie
> dotycza wszystkich, ale tak sie zdarza - nader czesto.

To prawda, miedzy innymi podejscie do moich dzieci bylo negatywne, nie
dlatego ze tak sie zachowywaly (no wtedy to sie jeszcze daly trzymac
krotko a pieniedzy wiele do reki nie dostawaly), tylko ze wzgledu na
"biznesmenow".


> Czy ja mowilem o panu? Nie moglbym tego robic, bo nie wiem jak pan sie
> zachowuje bedac w Polsce.

Sadzac po zachowaniu tutaj, to ... ech...


> O co mi chodzilo dokladnie panu wyjasnilem, pan jednak uparcie trwa przy
> swoim co utwierdza pana w przekonaniu, ze tym sposobem utrwali pan moj
> negatywny wizerunek na tej liscie.

A czy pan ma negatywny wizerunek? o ile sie nie myle to raczej pan
Januszewski taki ma.

> Takie sa fakty, zdarzajace sie dosc czesto. Czesto lepiej po polsku mowi
> Amerykanin polskiego pochodzenia niz emigrant z przed 20 lat.

Zalezy w jakim wieku kto wyemigrowal. Jesli o mnie chodzi to bardzo
denerwuja mnie odzywki typu "o jak pan dobrze po polsku mowi". A po
jakiemu mam mowic??

> 
> Dam tez panu przyklad inny. Widzialem raz w TV wypowiedz pewnej Zydowki
>  prosze mnie tylko w tym miejscu nie ubierac w piorka zydowskie], ktora z
> Polskie wyjechala tuz po wojnie majac 8 lat i od tamtej pory jezyka
> polskiego nie uzywala. Jezyk ten jej tak mocno utkwil w podswiadomosci, ze
> gdy zdarzylo jej sie udzielic wywiadu polskiemu dziennikarzowi, mowila
> polszczyzna godna pozazdroszczenia. W tym momencie pomyslalem o wielu swiezo
> upieczonych emigrantach z Polski, ktorzy niemal na drugi dzien zmieniaja
> akcent i lamia ojczysta mowe.

Nie wiem od czego to zalezy, ale niestety moje dzieci maja ten akcent.
Moze wynika to z telewizji ktora kiedys nie byla powszechna? Moze ta
Zydowka mieszkala razem z innymi emigrantami z Polski w jednej
dzielnicy? Tak jak teraz w USA gdzie podobno mozna sie obyc na Jackowie
bez znajomosci angielskiego.


> Dam panu przyklad moich tesciow, ktorzy pochodza z dwoch roznych regionow
> Polski. Otoz tesc moj pochodzi z terenow wschodnich, gdzie zamieszkuje
> ludnosc mieszana, Polacy, Ukraincy, Bialorusini. Jego akcent jest wlasciwy
> dla tych terenow, a wiec zaciaga niczym Pawlak z Kargulem. Tesciowa zas
> pochodzi z centralnej Polski z Opoczna, gdzie rowniez mamy do czynienia ze
> swoistym opoczynskim akcentem. Kto byl i slyszal ten wie.

A wie pan ze osoba z Wroclawia powiedziala mi swego czasu ze mowie
zaciagajac po wschodniu? Kto by pomyslal, cale zycie mieszkalem w
Lublinie i Swidniku.

> Potrafie zrozumiec tych Polakow, ktorzy znalezli sie na emigracji jako
> dzieci, badz urodzonych juz za granica, nie przekona mnie pan jednak, ze
> mozna tak latwo zapomniec czystej polszczyzny wyjezdzajac za granice bedac
> osobnikiem doroslym.

Znam ja ci takich. Mowi sie do niego po polsku a on odpowiada po
angielsku.
No i jak tu z takimi gadac?
(...)
> Nie musze sobie wyobrazac, po prostu widze jak w Polsce mozna ruszyc
> interes.Nie jest to latwe, bo gaszcz przepisow wszelkiej masci to nie lada
> lamiglowka,ale mozna sobie z tym poradzic. Niekoniecznie trzeba zostac
> milionerem, ale wyastarczy by wyzywic i utrzymac rodzine.

Panie Stanislawie, czy czytal pan moj list do pana Michala?

(...)
> Obejdzie sie, napiwkow nie biore. Tam ciezko pan pracuje, a tutaj ma pan
> szofera. To jest to, o czym wlasnie napisalem.
> 
> SB

Dac mu PALME !!

Ryszard Ochudzki




-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym