Jan Grylicki wrote:

> "roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
>
> : Niech pan dokladnie rozrozni te dwa pojecia. "wartosc" i "cena"- sa
> to
> : bowiem dwa zupelnie odmienne pojecia. Np. zmieniajac cene, zarowno w
> gore,
> : jak i w dol- nie zmieniamy "wartosci uzytkowej" towaru.
>
> Wartosc uzytkowa moze sie zmieniac: jezeli w domu mieszkaja porzadni
> ludzie, jest czysto na korytarzu, nie ma awantur to mieszkania w tym
> domu, a zatem caly dom, beda drozsze. Gdy do tego domu wprowadzi sie
> rodzina pijakow, zaczna brudzic na korytarzach, urzadzac w nocy
> balangi, zaczepiac mieszkancow na korytarzu itp., to cena mieszkan w
> tym budynku spadnie, spadnie takze cena samego budynku i spadnie jego
> wartosc uzytkowa. Dom niby sie nie zmienil, ma tyle samo cegiel co
> dotychczas, ale jego wartosc uzytkowa oraz cena - zmienily sie.
>
> Jezeli ktos zbudowal sobie domek w cichej okolicy, a pozniej w poblizu
> zbudowano autostrade, to zmienila sie wartosc uzytkowa tego domku,
> chociaz w tym domku nic sie nie zmienilo.
>
> Sam Pan zatem widzi, ze te wasze teorie sa bezwartosciowe. Opieracie
> je o wyssane z palca zalozenia.
>
> Janek

=============
Podobnie przedstawia sie wartosc grylickiego - rosnie kiedy ubierze sie w
garnitur a opada kiedy urznie sie do nieprzytomnosci - prawda ze sa to
zupelnie inne wartosci mimo ze grylicki jest ten sam??? (a nawet tyle samo
wazyl przed zalozeniem garnituru jak i po wypiciu kilku butelek wodki)..
Oto wykladnia grylickich w sprawach ekonomii.

==============
jasiek z toronto

Odpowiedź listem elektroniczym