Panie Stanislawie !
Pare rzeczy sie zawsze przyda;
1. Wie pan o co chodzi i nie daje sie pan wciagac w gre na gieldzie,
pozyczki na procent i oszczedzanie w Banku z ktorego pan wychodzi goly i
wesoly. Jak pan chce podam panu przyklad co zostalo z oszczednosci ludzi po
zdlawieniu inflacji Balcerowicza.... Inflacje zdusil zabierajac ludziom cale
oszczednosci...gdyby panu przyszedl do domu zabierac rzeczy obilby mu pan
morde i nakopal w zadek, a tak zabral i jeszcze mu nagrod przydali.
Nie bedzie pan dawal domu pod zastaw, ani ziemi sie nie wyzbedzie bo wie pan
po co panu kolaterol, a po co pozyczajacym....
Po trzecie niech pan poczeka pare tygodni, niech pan patrzy na indeks Dow
Jones w USA , jak spadnie ponizej 10100 zobaczy pan co sie bedzie dzialo, i
gdzie sie zatrzyma, zobaczy pan krach na skale globalna i nic go nie
zatrzyma....
Juz dzisiaj tegie lby zastanawiaja sie nad modelem ekonomicznym na tzw "
Dzien Po" ,, a tak radze panu- jak bratu, jak ma pan jakies pieniadze na
gieldzie, lub jakies pozyczki niech pan zabierze pieniadze z gieldy i
zaplaci pozyczki i zostanie z czysta hipoteka... kto ma uszy niechaj
slucha....
RomanK
>From: Stanis3aw B3aszczak <[EMAIL PROTECTED]>
>Reply-To: [EMAIL PROTECTED]
>To: Multiple recipients of list prawica <[EMAIL PROTECTED]>
>Subject: Re: Prawica: Dla Pana B...
>Date: Sun, 25 Feb 2001 01:05:51 +0100
>
>"roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> > Panie Stanislawie!
> >
> > Pan Jasiek pisze "cyfra" myslac o "cenie". Pisze tak, aby panu wyjasnic
> > proces zamiany czegos realnego "wartosc" na cos co jest czysta
> > abstrakcja,pojeciem matematycznym -numerem-cyfra, czyli "cena"
> > Niech pan dokladnie rozrozni te dwa pojecia. "wartosc" i "cena"- sa to
> > bowiem dwa zupelnie odmienne pojecia. Np. zmieniajac cene, zarowno w
>gore,
> > jak i w dol- nie zmieniamy "wartosci uzytkowej" towaru.
> > Niech pan ma na uwadze dwa nastepne pojecia "oszacowanie-wymiar" a
> > " wycena"..... wysylam pana z miarka do wymierzenia domu, wysylam pieciu
> > innych, wszyscy wracaja dajac mi takie same dane, ilosc metrow
>kwadratowych,
> > ilosci materialow etc wszystko sie zgadza....
> > Wysylam trzech adjusterow na wycene budynku dostaje trzy- rozniace sie o
> > parenascie tysiecy kazda- wyceny....
> > Niech pan postara sie zrozumiec, ze Lichwa to zespol operacji
>finansowych,
> > odbywajacych sie w abstrakcji- dotyczacych jednak obiektow rzeczywistych
>i
> > powodujacych skutki w swiecie rzeczywistym.....
> > Lichwa mozliwa jest tylko w procesie zamiany rzeczywistosci w abstrakcje
>i
> > abstrakcji z powrotem w rzeczywistosc. przyklad:
> > Ma pan dom. Proponuje panu pozyczke pod zastaw domu. Daje panu pozyczke
> > 100tys na inwestycje na gieldzie w Warszawie. Pan obstawia gielde, rzad
> > podpisuje umowe z inna firma z Izraela, pana inwestment idzie w smieci,
> > traci pan zainwestowane pieniadze na gieldzie. Nie ma pan mi z czego
>oddac,
> > Zabieram panu dom---ratujac sie pozycza pan od rodziny i odnosi mi
> > pieniadze---ups, tak jest panie Stasiu.... ale nieruchomosci "poszly w
>gore"
> > i za "swoj" dom -jak chce go pan miec zaplaci mi pan 135tys//// proste i
> > jasne.... jak Lichwa!
> > Procent od pozyczki w tym "nieuzasadnienie wysoki procent" jest tylko
> > zaledwie jednym z wielu(niezmiernie prymitywny) elementow szerokiego
> > zjawiska Lichwy!
> > Niech pan zauwazy na czym polega----po prostu na mirazu zysku opartego
>na
> > chciwosci, zwyklej ludziej chciwosci i glupocie.... mial pan dom, swoj
>dom,
> > gotowy, nieobciazowny etc....Stworzylem panu zludne zjawisko panskiego
> > bogactwa, osiagnietego szybko za pomoca spekulacji gieldowej, dalem panu
> > mechanizmy tej spekulacji....ja swoje zarobie zawsze, procenty,
>dywidendy,
> > zawsze dopuki znajde takich- jak pan , ktorych bede w stanie namowic,
>aby
> > zamienili swoje ciezko zapracowane wartosci na moje zludne miraze
>abstrakcji
> > cen... magia wielkich cyfr.
> > Dom , ktory dla pana byl i dla rodziny po prostu "domem", zamienilismy w
> > procesie lichwy na "nieruchomosc", nieruchomosc obciazylismy "pozyczka"
> > zamieniajac ja w "niruchomosc- zastaw hipoteczny"- zastaw hipoteczny
> > "poddalismy likwidacji" bo zaszlo "zjawisko niewyplacalnosci". Nastepnie
> > dokonalismy wykupu "zastawu hipotecznego nieruchomosci", czyli z
>powrotem
> > dom stal sie dla pana domem, z tym ,ze bedzie pan winien rodzinie 135
>tys
>,
> > a moze nawet beda placic panskie dzieci.....
> > Niech pan uwaza- dom z chwila wejscia w sfere abstrakcji stal sie
> > nieruchomoscia, pojeciem prawnym-abstrakcyjnym, potrzebnym do spekulacji
> > myslowych-finansowych-prawnych. W tym samym czasie mieszka pan w tym
>domu,
> > czy ktos inny- jego wartosc uzytkowa nie zmienila sie nic a nic, nie
>czuc
> > inaczej, nie zmienia koloru etc.... dom pozostaje domem...ale w procesie
> > jego drugiej rownoleglej,abstrakcyjnej egzystencji nastepuja zmiany
> > spekulacyjne, finasowo- prawne, panskie prawa wlasnosci ulegaja zmianie,
> > najpierw ograniczeniu pozniej calkowitej utracie... dom pozostaje domem
> > ,tylko rodzina musi sie w pewnym momencie wyprowadzic...
> > Niech pan to przemysli... i nauczy tego swoje dzieci...
> > RomanK
> >
>
>Zeby to pan jasiek chcial [potrafil?] tak przejrzyscie tlumaczyc.
>NIech bedzie wiec panie Romanie, ze ma pan racje i zalozmy ze tak nalezy
>rozumiec lichwe. Pojdzmy dalej. Jasne, ze lichwa jest zlem. Ale co mozna
>dzisiaj zrobic [realnie!] aby to zjawisko zlikwidowac? Bo ja nie widze
>takiej mozliwosci. Przeciez caly swiat jest w tej chwili zaplatany w jeden
>wielki system bankowy. Sa wzajemne powiazania finansowe miedzy panstwami.
>Wszystko funkcjonuje w sferze tej samej finansowej pulapki, i nie wazne o
>jakim kraju mowimy. Teraz wezmy pod lupe zwyklego szarego czlowieczka. Coz,
>on biedny robaczek moze poczac. Z zarobionych ciezko i uczciwie pieniedzy,
>moze sobie pozwolic co najwyzej na jakies jadlo. Ale kupienie czegos
>konkretnego: domu, samochodu itp. to przekroczenie jego mozliwosci
>finansowych. Wiem, ze pan jasiek od razu powie, ze to proste, trzeba tylko
>przyjac jego Program Kredytu Spolecznego [czy jakos tam]. Gadu, gadu a
>latka
>leca. W koncu o jasku, o mnie, o panu i innych dzisiaj zyjacych sluch i
>pamiec zaginie a lichwa bedzie funkcjonowac, jezeli na gadce sie skonczy. A
>tak chyba sie skonczy, bo naprawde nie dopatruje sie w dzialaniach ludzi
>pokroku pana jaska z toronto niczego wiecej jak bujania w oblokach. W
>dalszym ciagu nie otrzymalem odpowiedzi na pytanie jak skutecznie i
>praktycznie dokonac likwidacji lichwy i skad wziac srodki na skuteczna
>realizacje tego celu [bo to niestety, musi niesc za soba wielkie koszty].
>
>SB
>
>
>
>
>--
>
_________________________________________________________________
Get your FREE download of MSN Explorer at http://explorer.msn.com