Mariusz, ale Pan ma rację... Jak hamuję awaryjnie to wduszam OBA pedały. Awaryjne = zablokowanie kół jak nie rozłączysz sprzęgłem silnika to zatrzymujesz go NATYCHMIASTOWO z obrotów na zero. Abstrahując od zgromadzonej w silniku energii kinetycznej (sprawne hamulce sobie poradzą) to na zdrowie mu to nie wychodzi, szczególnie rozrządowi. I możesz mieć Kape...
Pozdrawiam Egon GR`93 > Przecież taki rozkręcony silnik, to on > się wyrywa do przodu, chce jechać i trzeba go dopiero pokonać > hamulcem!!! > == Wypisanie z listy: <mailto:[EMAIL PROTECTED]> == == Problemy? Admin: <mailto:[EMAIL PROTECTED]> == == Archiwum listy: <http://www.mail-archive.com/lista%40off-road.pl/> ==
