>Hamowanie z silnikiem,
>czyli jedzieny normalnym biegiem dla tej predkosci... kopiemy w
>hamulec nie tykamy sprzegla i trzymamy hebel do konca - silnik
>gasnie... droga hamowania wyraznie krotsza niz poprzednie.

Sory, ale czy znaczy to że hamulce nie były w stanie zatrzymać silnika, ten
napędzał koła robiąc za ABS i gasł dopiero na końcu? Pisałem o przypadku
gdzie sprawne hamulce sobie z silnikiem od razu poradzą.


> Co do konsekwencji mechanicznych... jakim cudem ma to wyjsc rozrzadowi
> na zle... hamujemy przez sprzeglo czyli cala sila idzie na wal... wal
> napedza rozrzad (jakby nie bylo zawsze nawet jak jedziemy) to tak samo
> jak odpalanie na pych moze uszkodzic rozrzad... nie moge sobie tego
> wyobrazic...


Wyobraź sobie opóźnienie kątowe wałka rozrządu przy gwałtownym zahamowaniu z
2000 obr/min do zera. Chyba jest nieco większe niż przy zapalaniu na
pych/rozrusznikiem. Ale może teoretyzuję tylko...
Nie będę polemizował z testami, tym bardziej że mnie przy nich nie było :-)
Chętnie poznam fachowe opinie inżynierów (fabryki pewnie coś o tym wiedzą).

> (np zasoowasz pod gorke i odpuscisz gaz - kola hamuja silnik... jakos
> rozrzady nie padaja ...efekt identyczny jak przy hamowaniu z
> silnikiem).

Efekt identyczny???  Dla rozrządu hamowanie silnikiem to ŻADNA różnica -
napędza go wał tak czy siak,  a różnica prędkości kątowej wałka rozrządu (=
przyspieszenie) jest pomijalnie mała. Natomiast gwałtowne zatrzymanie paska
rozrządu z nominalnych obrotów rzeczywiście jest obojetne? To kiedy się
zrywają/przeskakują  paski jak nie takich warunkach/obciążeniach ? bo nie
rozumiem...
Ilość (= przyspieszenie kątowe) przechodzi w jakość.


Oby jak najrzadziej przyszło hamować awaryjnie. Ale poćwiczyć trzeba.
Pozdr

Egon GR`93



== Wypisanie z listy: <mailto:[EMAIL PROTECTED]>              ==

== Problemy? Admin:   <mailto:[EMAIL PROTECTED]>                    ==

== Archiwum listy:    <http://www.mail-archive.com/lista%40off-road.pl/>  ==


Odpowiedź listem elektroniczym