Od: Stanis3aw B3aszczak <[EMAIL PROTECTED]>
> > Jesli zna Pan sedziego, ktory bierze lapowki
> > powinien Pan o tym doniesc do prokuratury.
> >
>
> I co z tego, ze donioslbym o nim do prokuratury? Czy wierzy pan, ze taki
> sedzia kiedykolwiek zostanie osadzony? Przeciez prokurator moze wniesc
> oskarzenie do sadu, ale tam zwykla solidarnosc sedziowska spowoduje, ze
nikt
> nic mu nie zrobi. Niech pan tylko spojrzy jak prokurator generalny Lech
> Kaczynski wojuje z tym srodowiskiem i jak jest to trudne. Wiec co ja
> szaraczek moglbym zwojowac?
Ja wiem, ze najlatwiej wszystkie sprawy zalatwiac
piecioma kilogramami dynamitu, ale niech Pan
sobie wyobrazi jak by wygladalo nasze zycie gdyby
wszyscy szli na taka latwizne. Nie sadze zeby sie
to Panu podobalo.
> Ja prosilem, by pan mi wskazal przyklad strajkow okupacyjnych, gdzie
> strajkujacy podjeli sie tej formy jako pierwszej, bez wczesniejszych
krokow
> prawnych.
Prosze bardzo.
Pan sobie otworzy dowolna gazete i przeczyta ile to
pragnacych pozostawac w anonimowosci protestujacych
zaokupowalo ostatniej nocy sklepow,
magazynow, a moze nawet mieszkan. O ile te
okupacje nieruchomosci trwaja zwykle krotko, to
niestety najczesciej koncza sie dlugotrwala, a nawet
bezterminowa okupacja ruchomosci.
Czy gdyby te okupacje byly poprzedzone ostrzezeniem,
to usprawiedliwilby je Pan?
> > Sa dwie mozliwosci:
> > 1. Albo pracodawca lamal prawo, ale przekupil
> > sedziego, ktory wydal niesprawiedliwy wyrok.
> > Wtedy nalezy odwolywac sie do wyzszej instancji,
> > a o podejrzeniu lapowkarstwa informujemy
> > prokurature.
> > 2. Pracodawca postepowal zgodnie z prawem.
> Panie Januszu, nie gdybajmy. Kazdy protest powienin byc indywidualnie
> oceniany, Prosze wiec odnosic sie do konkretnych przypadkow jesli chce
pan w
> ten sposob to oceniac.
OK. Wezmy przypadek pielegniarek.
Pracodawca nie lamal prawa.
> > > > Ja jestem konserwatysta i uwazam, ze nawet najbardziej
> > > > zbozny cel nie uswieca przestepczych srodkow.
>
> Tyle, ze dzieciom pan nie wytlumaczy dlaczego nie maja co do garnka
wlozyc.
> A zyc trzeba.
Trzeba zyc z pracy a nie ze zlodziejstwa.
> Jak szybko i sprawnie dzialaja polskie sady doskonale pan wie. Na
> przetrzymanie mozna kazdego wykonczyc, tyle, ze pracodawca ma za co zyc a
> pracownika szlag trafi.
To ze ktos jest bogatszy nie upowaznia biedniejszego do rabunku.
Chrzescijanin musi zdecydowanie odrzucic takie zlodziejskie,
marksistowskie rozwiazania.
> > > Widac, panskim zdaniem dobry pracownik, to ten co siedzi cicho i nic
nie
> > > mowi, nawet jesli ewidentnie lekcewazy sie jego prawa.
> >
> > To zalezy. Jak sie pracownikowi placi, za to
> > zeby sie odzywal to ma sie odzywac. A jak mu sie
> > placi rzeby siedzial cicho to ma siedziec cicho.
> > Oczywiscie, ze taki pracownik co nie dochodzi
> > swoich praw jest lepszy, ale w normalnie takiego
> > ciemniaka trudno znalezc.
>
> Dziekuje, obnazyl pan swoj poglad. Nie ma o czym dyskutowac.
Ciesze sie ze do moich pogladow nawet nie mozna
sie przyczepic. Lubie miec racje.
Janusz Baczynski