Od: roman kafel <[EMAIL PROTECTED]>

> Do Laosu jada ci , ktorzy uwazaja, ze pracodawca ma zawsze racje, a
profit,
> czyli zysk usprawiedliwia kazde dzialanie . W Laosie pracownik nie
> podskakuje, pracuje glodny i brudny w norze, placi pan nie jemu, ale
> komunistycznym nadzorcom i placi pan grosiki...a to jest chyba- jak sie
nie
> myle- idealny obraz stosunkow pracownik- pracodawca wg pana.

Absolutnie nie. Wedlug mnie idealnym stosunkiem miedzy
pracownikiem a pracodawca jest rownosc wobec prawa,
a nie jakies komunistyczne niewolnictwo. W ogole nie mam
pojecia skad to Panu przyszlo do glowy, ze ja zaciety wrog
niewolnictwa i jego perfidnych form: komunizmu i socjalizmu
chcialbym wspolpracowac z mordercami i bandytami z Laosu!

> Niech pan przelozy to na ....pielegniarka pracuje bo taka podpisala umowe
o
> prace i zobowiazala sie ja wykonac za 1200 zl miesiecznie za 172 godz
> dyzurow..... i nagle w ciagu 3 mcy ceny podskakuja 0 19%, a pieniadz
traci
> wartosc 19%, ...jej warunki pracy zmienily sie o 38% na jej niekorzysc???
> czy ma zgodzic sie na oszustwo??? czy domagac renegocjacji kontraktu....
czy
> w przypadku rzniecia glupa przez pracodawce- czyli Rzad ma wyjsc na
ulice,
> gdzie jedynie moga ja zobaczyc inni i spowodowac jaki taki nacisk na
> pracodawce???

Oczywiscie kazdy ma prawo wyjsc na ulice... po pracy.
Kazdy ma tez prawo manifestowac przeciwko rzadowi,
ze powoduje inflacje. Ale te manifestacje ciemniaki musza robic
tak, aby normalny czlowiek mogl sobie swobodnie przejsc
lub przejechac ulica. A najlepiej niech nie manifestuja tylko niech
przeczytaja pare rozsadnych tekstow jak dziala gospodarka.
Wtedy zrozumieja, ze te manifestacje nic nie daja, bo z pustego
i Salomon nie naleje. Jak zrozumieja jak dziala gospodarka to
zamiast domagac sie zwiekszenia pensji, co znowu napedzi inflacje
beda domagali sie prywatyzacji sluzby zdrowia i zmniejszenia
dodruku pieniedzy przez rzad.

> Jedna pielegniarke dyrektor szpitala- czlonek rzadzacej elity, ktorego
> stanowisko jest synekura partyjna -w przypadku jednej pielegniarki
kopnalby
> ja na bruk.... w przypadku zbiorowego pracownika, czyli Zwiazku ma pewne
> trudnosci,,, za malo nog!!!

Ja nie mam nic przeciwko strajkom! Ja tylko nie zgadzam
sie aby odbywaly sie one z pogwalceniem prawa: lamaniem
umow, okupowaniem czyjes wlasnosci, blokowaniem drog!
Jesli pielegniarki uwazaja ze zarabiaja za malo to powinny
zlozyc wymowienia i przejsc do lepszej pracy. Skoro tego
nie robia to znaczy ze wcale nie zarabiaja za malo tylko
tyle ile wynika z aktualnej sytuacji na rynku pracy, albo wiecej.
Powiedzmy sobie jasno: pielegniarki bandytyzmem chca
wyrwac od pacjentow to, czego oni nie chca dac dobrowolnie.

> Pracujac na indywidualnym kontrakcie z pracodawcami, jesli zmieniaja sie
> warunki natychmiast zadam od pracodawcy wyrownania tzw Inflation factor-
tak
> samo w przypadku zbiorowych kontraktow, gdyz warunki kontraktu moga ulec
> zmianie w czasie- nie tylko w wyniku akcji badz zaniechania jednej ze
> stron...moze sie zmienic wiele..nawet pogoda, czy temperatura w jakiej
pan
> musi wykonac prace!

OK. Z1da Pan, pana prawo.
A prawem pracodawcy jest wypiac sie na panskie z1dania jesli
nie sa oparte na jakiejs klauzuli w umowie lub prawie powszechnie
obowiazujacym.

> Acha i niech pan zauwazy, ze pracownik- Czlowiek- rozni sie nieco od
innych
> czesci i materialow uzywanych w procesie produkcyjnym...i z tym musi sie
> liczyc ...nawet inzynier.

To prawda. Ale z drugiej strony nie da sie skonstruowac machiny
spolecznej, ktora uwzgledniala by wszyskie skomplikowane
wlasnosci materialu ludzkiego. Trzeba ustanowic ten mechanizm
maksymalnie prostym i zrozumialym, aby kazdy czlowiek mogl
latwo rozroznic miedzy dobrem a zlem, a zlo powinno byc karane.
A pomimo tego i tak nalezy sie liczyc sie z tym, ze niektorzy wybiora
zlo i beda zdarzaly sie katastrofy spoleczne.

Janusz Baczynski


Odpowiedź listem elektroniczym