Uffffff...Panie Januszu...z panem sie dyskutuje....
Dla prostoty.... dokladnie bedzie pan i Janusz Sanocki i Przystawa i tysiace
innych i ja z wami tez bede mial JOW....tylko ,ze beda nam juz potrzebne psu
na bude. JOW-y mogly zmienic oblicze Polski, gdyby je wprowadzono w 1990
roku... dzis sa musztarda po obiedzie i to pokazywalem i Januszowi
Sanockiemu i panu...nie zgodzil sie ze mna Janusz, nie zgadza sie pan- nie
zgadza sie tysiace innych ludzi,ktorych niezmiernie cenie za to co robia i
co stanowia- jak bedzie zobaczycie panowie jak je wprowadzicie .... ja wiem
juz dzisiaj, ustabilizuja tylko zastana sytuacje oligarchizmu mafijno
komunistycznego na lata!!!!
Moralnie go usprawiedliwia w najbardziej demokratyczny sposob jaki znamu w
wolnych powszechnych i jednomandatowych okregach wyborczych...
Jesli cieszy pana ze pan Buzek sie zgadza i chce--he, he , he...pan
Plazynski chce..he..he..he... pan Miller chce...he..he...he... tylko Unia
nie chce bo nie bedza Polacy glosowac na Zydow... to sam pan widzi, ze jak
wszyscy chca to i beda....
Pan bedzie kandydowal i inny bedzie kandydowal, a wygra i tak ten , ktory
bedzie mial wiecej pieniadzy, wiekszy sztab wyborczy, wiekszy dostep do
platnych reklam TV, radia i gazet....
Sprawa Pielegniarek, czy sensu largo zwiazkow zawodowych.... panie Januszu!
Pan wie , ze mam racje... dla przekory broni pan stanowiska jakie pan uwazal
za jedynie mozliwe i sluszne. Ale kilka moich argumentow zaczelo pana
uwierac... niech pan nad nimi sie zastanowi...
Nie lubi pan niewolnictwa???? Nie wierze! Sa rozne formy niewolnictwa
niekoniecznie niewolnik musi byc maltretowany czy chodzic w kajdanach...
moze tylko musi wstawac rano i robic to co mu kaza... aby nie zdechnac ani
on ani jego rodina.....
I prosze niech pan nie zamienia maszyny na maszyne socjalna z materialem
ludzkim etc... Czlowiek jest dzieckiem Boga i wszystko co go otacza powinno
sluzyc Czlowiekowi, jest ON panem stworzenia .... Czlowiek w procesie
ekonomicznym jest PODMIOTEM , a nie podmiotem... dopuki pan nie popatrzy na
to z tej strony... nich mi pan nie opowiada o panskim egalitaryzmie....
Stosunek pracy...podkreslam pracy.... nigdy panie Januszu nie byl, nie jest
i nie bedzie stosunkiem dwuch rownych podmiotow- stron umowy. Z prostej
przyczyny- Pracodawca ma "prace", pracownik sprzedaje swoje zycie... mniej
wiecej 1/3 tego zycia plus dojazdy... niech pan nad tym pomysli....
Stad pracownik nie moze po prostu odejsc od pracy , jak mu sie nie podobaja
warunki... on ta prace musi miec, aby zyc.... to tak jak z palaczami i
chorymi na pluca... Pierwsi nie musza palic, drudzy musza oddychac!
RomanK
>>
>To prawda. Ale z drugiej strony nie da sie skonstruowac machiny
>spolecznej, ktora uwzgledniala by wszyskie skomplikowane
>wlasnosci materialu ludzkiego. Trzeba ustanowic ten mechanizm
>maksymalnie prostym i zrozumialym, aby kazdy czlowiek mogl
>latwo rozroznic miedzy dobrem a zlem, a zlo powinno byc karane.
>A pomimo tego i tak nalezy sie liczyc sie z tym, ze niektorzy wybiora
>zlo i beda zdarzaly sie katastrofy spoleczne.
>
>Janusz Baczynski
>
>
_________________________________________________________________
Get your FREE download of MSN Explorer at http://explorer.msn.com