Od: Stanislaw Blaszczak <[EMAIL PROTECTED]>
> Panie Januszu i wlasnie o lamanie umow chodzi. Najczestszymi przyczynami
> protestow i strajkow organizowanych przez ZZ jest lamanie umow przez
> pracodawcow. Robia to ZZ, bo pracownik indywidualnie gdyby odwazyl sie
> zastosowac taki protest, ani dnia dluzej nie zagrzalby miejsca w firmie -
i
> tu jest niekwestionowana przewaga pracodawcy - czy sluszna?
W realiach polskich to nie pracodawcy czesciej lamia umowy,
ale zwiazkowcy. Wezmy ostatnie strajki pielegniarek.
Przeciez to one lamaly umowy i prawo. Wbrew umowom
odmawialy wykonywania obowiazkow, wbrew prawu
okupowaly ministerstwo, blokowaly drogi. W tym wypadku
Rzad stanal za zwiazkowymi bandytkami, a przeciez
pielegniarki, ktore odstapily od lozek powinny byc z pracy
wyrzucone. Te, ktore okupowaly ministerstwo czy blokowaly
drogi powinny zaplacic grzywny, a prowodyrki powinny siedziec
w wiezieniu. Czy Pan naprawde nie domysla sie ile ludzi staracilo
zycie i zdrowie, albo niepotrzebnie cierpialo na skutek lamania
przez pielegniarki umow i prawa?
Janusz Baczynski