"Janusz Baczynski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote
>
>
> > Okazuje sie , ze najczesciej lamia kontrakty pracodawcy czy pracodawcy
pod
> > naciskiem ich korporacyjnych zwiazkow o charakterze miedzynarodowym.
>
> Moja diagnoza jest inna. Kontrakty sa lamane najczesciej
> w skutek dzialania rzadow, ktore w zaleznosci gdzie
> widza swoj interes udzielaja przywilejow to zw. zawodowym
> to pracodawcom. W szczegolnosci jest to widoczne
> w demokracjach gdzie rzady potrzebuja glosow od pracownikow
> i forsy od pracodawcow. Jesli rzad nie udziela zadnych przywilejow
> ani pracodawcom ani pracownikom, to musza sie oni dogadac
> na jakis znosnych dla obu stron warunkach, bo jakby sie nie
> dogadali to pracodawca zbankrutuje, a pracownik umrze
> z glodu - kompromis lezy w interesie obu stron.
>
> Janusz Baczyqski
> [EMAIL PROTECTED]
>
>

Panie Januszu i wlasnie o lamanie umow chodzi. Najczestszymi przyczynami
protestow i strajkow organizowanych przez ZZ jest lamanie umow przez
pracodawcow. Robia to ZZ, bo pracownik indywidualnie gdyby odwazyl sie
zastosowac taki protest, ani dnia dluzej nie zagrzalby miejsca w firmie - i
tu jest niekwestionowana przewaga pracodawcy - czy sluszna?

SB





-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym