Witam,
Dnia 15-Lut-01 o godzinie 05:28:02 jasiek z toronto napisal(a):

>> Z czego zyje???

> Pieniedzy nie da sie zjesc ani sie w nie ubrac.

>> 
>> Bo wedlug Pana nie powinienem zarabiac na sprzedawanym towarze, bo to
>> LICHWA!!!

> Miesza Pan pojecia z zarobkiem kwotowym a zarobkiem procentowym (lichwa).
> Jesli kupuje Pan maslo od rolnika za 10 zlotych kilo a sprzedaje z zyskiem
> 3 zlotych (ktore to pieniadza juz zostaly wczesniej wydrukowane) to jest
> zysk tylko KWOTOWY a lichwa nie jest zyskiem kwotowym ale procentowym. I
> przypomne co to jest lichwa, a jest to: zamiana towaru (produkcja) w cyfre
> (pieniadze) a na cyfre nalozony procent (lichwa-odsetki)
 A wedlug mnie nie ma zadnej roznicy miedzy zarobkiem kwotowym, a
procentowym.
Przeciez zarobek to zarobek. Dlaczego zabrania Pan wlascicielowi banku
zarabiac?
Przeciez musi on ten bank utrzymac. Zaplacic pracownikom, wymienic
zuzywajacy sie sprzet. Z czego ma to zrobic?
Musi pojechac na wakacje, wybudowac sobie duzy dom, kupic duzy samochod albo
i samolot. Bo wlasciciel banku nie po to jest wlyscicielem tak niepewnego
interesu, zeby zyl na poziomie kopacza rowow. Nic temu kopaczowi nie
ujmujac.
>>  I same znaki zapytania?????

> Zadnych znakow zapytania pod moim adresem, lecz pod panskim, bowiem to Pan
> sie pyta samego siebie jak mozna produkowac zywnosc, ubrania, samochody,
> traktory, wydobywac wegiel, siarke itd, itd., i w dalszym ciagu zyc na
> "kreche" u bankierow (NBP).
> W Pana pojeciu tylko "kasyno gry", "domy publiczne", "wyscigi konne",
> "TOTO-LOTEK" sa oplacalne i z nich sa najwieksze korzysci finansowe. Lecz
> bardzo mi przykro, ale wlasnie ta nie jest i nigdy nie bedzie.
 Nie w moim tylko w Panskim. To Pan zabrania zarabiania pieniedzy na kazdej
prowadzonej dzialalnosci. Chce Pan od nas, zebysmy wreszcie powiedzieli Panu
czym jest pieniadz. A nie odpowiedzial mi Pan, u ktorego zydowskiego
bankiera trzyma Pan swoje pieniadze. Bo przeciez wedlug Pana wszyscy
bankierzy to Zydzi.

>> A na koncu ponawiam pytanie o sposob utrzymania urzednikow
>> posrddiczacych w
>> rozliczeniach miredzy obywatelami.


> A jak Pan utrzymuje swoje dzieci? Budzet Rodziny lustrzanie przypomina
> budzet Narodowy i kto nie umie prowadzic budzetu rodziny i swojej Rodziny,
> to musi sie nauczyc jak to ma zrobic, aby nikt (dzieci, zona i Pan) nie
> siedzial w dlugach u "sasiada", do ktorego przynosi Pan pieniadze a on
> daje panskiej Zonie z 10-cio procentowym "narzutem". (tak to wlasnie
> wyglada a Pan sie pyta zony gdzie "trwoni" pieniadze ze musi juz sprzedac
> telewizor, meble, stol, a dzieci musza isc do pracy zamiast do szkoly, bo
> szkola rowniez jest w Pana budzecie domowym nieoplacalna (deficytowa).
> Wreszczie sprzeda zona Pana ostatnie "portki" i z woreczkiem na plecach
> Pan i Panska Rodzina wyjda na ulice i szukac beda lepszego kraju i
> lepszego zycia... Tak to sie dzisiaj konczy i tak wlasnie sie dzieje. Och
> zapomnialem dodac:
> Pan - to Narod Polski
> Zona - to rzad (ktory zarzadza Panskimi dochodami i rozdziela je w formie
> dywidendy placac za szkole dla dzieci, bilety autobusowe, ubranie,
> jedzenie, elektrycznos itd)
> Dzieci - to publiczne sluzby, ktore SLUZA Panu (maja obowiazek Panu
> sluzyc) jak: policja, wojsko, urzednicy, pogotowie ratunkowe, straz
> pozarna, szpitale, itd. i na wszystko musi Pan zarobic a spewnoscia i
> jeszcze powinno troche zostac "grosza" na "czarna godzine"

> Lecz nie ma ani oszczednosci, ani zyskow a sa tylko straty i dlugi...a
> nawet zostaje sprzedawane to, co Panski Ojciec gromadzac przekazal Panu i
> calej Rodzinie.

> Prawda ze to bardzo ciekawe.
 Wcale nie ciekawe. Nie wie Pan skad sie wzial w Polsce dlug?
A co do utrzymania rodziny-panstwa. Przeciez pisal Pan., ze nie nalezy
placic podatkow. Z czego wiec che Pan to panstwo i jego urzednikow utrzymac?
Wychodzi z Pana anarchista bez zadnego wysilku z mojej strony.
Pisze Pan, ze ja czegos nie rozumiem, a to Pan nie potrafi mi napisac skad
mam wziac pieniadze na utrzymanie urzednikow, skoro wolno mi zarobic tylko
tyle, zeby klient wiedzial, ze nie bede bogatszy od niego i nie bede
bogatszy niz bylem przed sprzedaza mu towaru.

Bardzo prosze zastanowic sie nad funkcjonowaniem takiego tworu. Pisze tworu,
bo panstwem tego nazwac nie mozna.
Pisze Pan w innym liscie, ze kazdy mialby bron itd. 
Uwazam, ze pomylil Pan listy dyskusyjne.
Jest listy libertarianizm na yahoogroups i lista anarchistow.
Moge zapytac kolege i podam Panu sposob zapisania sie na te listy.
Tam sa ludzie myslacy tak jak Pan.
Uwazam, ze nawet dla betonu z SLD Panskie koncepcje bylyby zbyt lewicowe.
Acha, wlasnie przeczytalem, ze "Samoobrona" laczy sie z PPS Ikonowicza
pprzed wyborami. Zdaja mi sie, ze kiedys pisal Pan o zainteresowaniu lidera
"chlopow" Panskim projektem? Teraz bedzie mial i Panski projekt i silna
motywacje ideowa.
p.s. Tak sobie mysle, ze polscy "politycy" nie jezdza na zachod po glosy i
koncepcje. Dobrze Pan wie, ze gotowi sa poprzec wszystko co da im troche
kasy bez zobowiazan. 
> P.S. Publikacje dotyczace cyrkulacji pieniadza, lichwy, Kredytu Narodowego
> (Spolecznego) sa dostepne BEZPLATNIE u mnie gotowe do przeslania poczta
> elektroniczna.
 Juz od Pana dostalem co nieco.
Nie czepiam sie, ale stawianie Adama Smitha obok Hitlera w celu
zdyskretytowania tego pierwszego nie jest dla mnie motywacja do czytania
kolejnych tego typu tekstow.

Pozdrowienia, Krzysztof Kałębasiak.

Odpowiedź listem elektroniczym